Z zeznań ujawnionych przez premiera wynika, że Przemysław Kral miał zapłacić 2 mln zł Zbigniewowi Ziobrze za rozwiązanie jego problemów z prawem. Pośrednikiem miała być żona polityka, Patrycja Kotecka. Co więcej, według relacji Tuska, szef upadłej giełdy Zondacrypto miał usłyszeć od utajnionej osoby obietnicę ułaskawienia ze strony prezydenta Karola Nawrockiego.
Donald Tusk zabrał głos przed sejmowym głosowaniem w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach: — Po tym, co do tej pory już wiemy, czego dowiadujemy się w trakcie śledztwa, nie mam żadnych wątpliwości, że głosowanie przeciwko tej ustawie [...] jest samobójstwem politycznym — powiedział Tusk.
Tusk do Kaczyńskiego: zabrnąłeś w bagno
— To dla was kwestia "być albo nie być". Wszystko wskazuje na to, że trzymają was za gardło bardzo źli ludzie — dodał.
— Prezesie Kaczyński, gardziłeś kiedyś takimi ludźmi, zabrnąłeś w bagno, w jakie wprowadzili ciebie i twoją partię polityczną źli ludzie i ci ludzie, którzy cię otaczają — powiedział szef rządu.
Sensacyjne fragmenty zeznań. "Zbyszek ukręci łeb wszystkim sprawom"
Następnie Donald Tusk oznajmił, że odczyta zeznanie "kolegi z Monako i Ibizy". — Rozumiem te okrzyki strachu i niezdrowego podniecenia po tej stronie — zwrócił się do prawej strony sali.
— Człowiek pośredniczący w rozmowach między Zbigniewem Ziobrą a osobą, która szefowała przedsięwzięciu Zondacrypto, ta osoba twierdzi: Zbyszek zapoznał się z aktami, to jest skandal. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił — zaczął Tusk.
Tusk cytuje zeznania Krala. "Umówiliśmy się na 2 mln zł"
— Ta osoba zeznała także, że rekompensata za tę usługę będzie wypłacona panu ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to fundacja Suwerennej Polski — dodał Tusk.
— Główna postać w aferze Zondacrypto stwierdza: Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, bo bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale ostatnio sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby — kontynuował premier.
— Natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka [żona Zbigniewa Ziobry]. To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem — odczytał.
— A najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. To było za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w USA — powiedział.
Tusk wyjaśnił przy tym, że X to publicznie nieznana osoba i ze względu na dobro śledztwa nie wymienia jej nazwiska.
Tusk do prawicy: macie szansę urwać się ze smyczy mafii
— To jest drobny fragment. Niedługo Polska dowie się, ile więcej materiałów w tej kwestii obciążą was bezpośrednio. Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was. Żaden przyzwoity człowiek nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom — mówił do polityków PiS.
— Życzę wam resztek przyzwoitości albo odrobiny odwagi. Macie szansę urwać się ze smyczy mafii, która najwyraźniej trzyma was wciąż za gardło. Zobaczymy, czy stać was na to — powiedział Donald Tusk na zakończenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz