Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IV RP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IV RP. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

Witajcie w IV RP - po expose marionetki Szydło i właściwym, Kaczyńskiego


Expose Beaty Szydło było jak wystąpienie w kampanii wyborczej. Tej kobiecie popieprzyło się, teraz trzeba rządzić.

Szydło każdemu zapewniła wg potrzeb, czyli z grubsza chce nas puścić z torbami w ciągu 100 dni. Już teraz wiadomo na czym skupią się rządy PiS. To będą igrzyska.

Wystąpienie Kaczyńskiego w ramach tzw. dyskusji nad expose było właściwym expose PiS. W tym wypadku mamy do czynienia ze schizofrenią.

Rządzi Kaczyński, twarz daje Szydło.

Exposé Beaty Szydło utrzymane było w tonie retoryki kampanijnej. Pani premier – podobnie jak przed wyborami – złożyła szereg obietnic, niejednokrotnie ze sobą sprzecznych. Późniejsze przemówienie Jarosława Kaczyńskiego jedynie zwiększyło zamęt.


To nie Beata, Szydło tylko Jarosław Kaczyński powinien wystąpić w Sejmie jako pierwszy. Bo wg prof. Ewy Marciniak, to jego wystąpienie „przedstawiało filozofię rządzenia PiS”. Kaczyński przekonywał, że „prawda, tożsamość narodowa, edukacja, media przyczynią się do skoku cywilizacyjnego”. – Odniosłam wrażenie, że to ma być prawda, której autorem jest sam pan prezes – mówiła politolog w TOK FM.

Kinga Dunin z "Krytyki Politycznej" uważa, że znaleźliśmy sie na krześle elektrycznym. Kwestia dni, kiedy tyłek zacznie się fajczyć.


Nie nastąpi jakaś ostateczna katastrofa gospodarcza, chyba że w ogóle nastąpi jakaś ostateczna katastrofa.
I mało komu to, że jest to krzesło elektryczne, będzie przeszkadzało. Może okazać się całkiem wygodne. Ludzie wolą jednorodność od wyzwań różnorodności, Sienkiewicza od Schulza, wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych od performensów w tych dziwacznych miejscach zwanych muzeami sztuki nowoczesnej. Nie zatęsknią za żadnym gender, a jak będzie trzeba, poradzą sobie z aborcją, nawet jeśli będzie całkiem zakazana. To dobrze, że niczego nowego nie będziemy musieli się uczyć – poza nowymi funkcjami smartfonów.
W Polsce zwyciężyła kontrreformacja, witamy na krześle elektrycznym.
W tym samym dniu po expose można było się przekonać, że mamy państwo PiS - IV RP.


W nocy Beata Szydło wniosła o odwołanie szefów wojskowych i cywilnych służb specjalnych: ABW, AW, SKW i SWW. - Tak ważna zmiana nie powinna się odbywać pod osłoną nocy - podkreśla w rozmowie z TVN24 były koordynator służb Marek Biernacki, który opuścił obrady komisji.
---

czwartek, 5 listopada 2015

Szydło przeczołgana, Macierewicz wciągany - wykuwanie IV RP w bólach prezesa


Beata Szydło została przeczołgana przez prezesa Kaczyńskiego i jego ludzi. Plują sobie w brody, że to kobieta poprowadziła ich do zwycięstwa.

Kwestią czasu jest, jak długo będzie premierem. To, że podzieli los Kazimierza Marcinkiewicza, jest niemal pewne. Niedojda nr 1 (Kaczyński) i jego fajtłapy nie popuszczą kobiecie.

Monika Olejnik o przeczołganiu Szydło pisze:

„Nazywam się Szydło, Beata Szydło i nie dam sobą sterować” – tak mówiła kandydatka na premiera w czasie kampanii wyborczej.

Ale po wyborach się okazało, że do akcji wkroczył pan K., a nawet nie on, tylko jego ludzie.
Starzy pisowscy działacze, i nie tylko oni, namawiali Jarosława Kaczyńskiego, żeby został premierem, nie mogąc przeboleć kobiety na czele rządu. Potem wymyślono prof. Glińskiego, ale internet się oburzył i z pomysłu zrezygnowano. Jak to napisał pewien publicysta: „Kłamstwo założycielskie [że to Gliński, a nie Szydło zostanie premierem] byłoby nie do przełknięcia”.
PiS to jedno wielkie kłamstwo. Zapowiada nam się Rzeczpospolita zakłamana.

Stan obsady ministerialnej na dzisiaj wygląda następująco. O czym piszą publicystki "Wyborczej" Reanata Grochal i Agata Kondzińska:

Kiedy Sadurska ogłaszała termin posiedzenia Sejmu, do siedziby PiS podjeżdżali kolejni kandydaci na ministrów, np. typowany na ministra zdrowia Konstanty Radziwiłł. Od kilku dni, obok Jarosława Kaczyńskiego, w przesłuchaniach kandydatów bierze udział też kandydatka partii na premiera Beata Szydło. Wykuwają się nie tylko personalia, ale też struktura rządu. I ścierają dwie koncepcje: wizerunkowa z pragmatyczną. Zwolennicy pierwszej przeciwni są wpuszczaniu do rządu Antoniego Macierewicza na szefa MON i Zbigniewa Ziobry, który miałby być ministrem sprawiedliwości. – To radykalni politycy, ich nazwiska budzą najwięcej emocji, cofają nas do lat 2005-07 – mówi nam polityk znający kulisy rozmów.
Obok dwóch koncepcji w tle są jeszcze interesy mniejszych sojuszników PiS – Polski Razem i Solidarnej Polski. Jeśli w PiS przeważą racje polityków, którzy stawiają na wizerunek, i Ziobro jako lider SP nie wejdzie do rządu (zamiast niego typowani są Janusz Wojciechowski i Małgorzata Wassermann), jego partia ma dostać Ministerstwo Sportu. Wtedy objąłby je poseł Patryk Jaki. Jeśli wygra koncepcja druga i Ziobro zostanie ministrem sprawiedliwości, to Jaki zostanie wiceministrem. A ministrem – poseł PiS Grzegorz Schreiber.
Potwierdza się, że wicepremierem oraz ministrem nauki i szkolnictwa wyższego zostanie Jarosław Gowin z Polski Razem. Jego partia chciałaby do rządu wprowadzić też byłą szefową Urzędu Komunikacji Elektronicznej Annę Streżyńską. Ta jednak – jak wiemy nieoficjalnie – postawiła warunek: że o obsadzie resortu zadecyduje sama.
Tu wersje są dwie. Jeśli PiS wycofa się ze swojej programowej zapowiedzi połączenia MSW z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji, Streżyńska miałaby odpowiadać za MAC. Jeśli jednak oba resorty zostaną połączone – mogłaby być pełnomocnikiem ds. informatyzacji przy premierze w randze sekretarza stanu.
Na razie trwają przesłuchania kandydatów: – Każdy wchodzi, przez godzinę opowiada o swoich planach, co chciałby zrobić w ministerstwie – mówi jeden z kandydatów na ministra.
Według naszych informacji najmniej pewne jest, kto pokieruje Ministerstwem Gospodarki. Nadal w grze są Paweł Szałamacha i Mateusz Morawiecki, ale podczas rozmów prezes PiS sugeruje, że ma też innego kandydata. Ma nim być polityk z PiS. Nie jest przesądzone, jak szybko ma być zlikwidowane Ministerstwo Skarbu. Pewny nominacji może być Piotr Naimski do Ministerstwa Energetyki.
Pewny swojej funkcji ministra spraw zagranicznych może być Witold Waszczykowski, który dwa dni temu towarzyszył Beacie Szydło przy telefonicznej rozmowie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. – Zaprosiła panią Szydło do Berlina – mówi nam Waszczykowski.
Wicepremierem w rządzie Szydło ma być Piotr Gliński, szef rady programowej PiS. Dla niego zarezerwowany jest resort kultury. W nieoficjalnych rozmowach typowani są kolejni ministrowie: Mariusz Błaszczak do MSW, Andrzej Adamczyk do resortu infrastruktury, Elżbieta Rafalska jako minister pracy i polityki społecznej, Elżbieta Witek jako minister edukacji, Jan Szyszko do resortu środowiska, a Krzysztof Jurgiel – rolnictwa.

---