Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara Nowacka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara Nowacka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 maja 2025
wtorek, 20 października 2015
Lewica prawdopodobnie wejdzie w koalicję z Platformą Obywatelską
Zjednoczona Lewica pod przywództwem Barbary Nowackiej ma się coraz lepiej. Już dzisiaj nie wątpi się, że wejdzie do Sejmu.
W lipcu lewica leżała pod progiem wyborczym, dzisiaj sondaż zrobiony dla ZL wskazuje na 10%, a nawet w rozważaniach 23%.
Czyli wyborca się waha, gdyż nie chce, aby jego głos został stracony. Dobrze to wróży wyborom, PiS przegra.
- W badaniu wyraźnie widać duży skok, od kiedy Barbara Nowacka stanęła na czele ZL – mówi Dariusz Joński, szef sztabu wyborczego ZL i rzecznik SLD. – Te 23 proc. to ci, którzy zagłosują, i ci, którzy rozważają poparcie ZL.
Całkiem prawdopodobne, że dojdzie do koalicji Platforma Obywatelska - Zjednocozna Luwica, w której premierem będzie Ewa Kopacz, a wicepremierem Nowacka.
---
niedziela, 18 października 2015
Lewicy wyciąganie się z bagna, Kaczyński i jeszcze raz Nowacka
W "Krytyce Politycznej" dwa ciekawe eseje Jakuba Dymka. Jeden o trudnej sytuacji lewicy "Czy lewica wyciągnie się za uszy z bagna?"
Lewicę mają uratować kobiety. Tak było na spotkaniu zjednoczeniowum:
Leszek Miller, który cierpliwie czekał przez wszystkie kilkadziesiąt przemówień, dał wystąpienie najkrótsze i być może najbardziej znaczące. W mniej niż dwie minuty powiedział, że lewica nie ma się zjednoczyć w jedno z SLD, ale porozumieć na wspólnej dla wszystkich płaszczyźnie programowej, po czym oddał głos Paulinie Piechnie-Więckiewicz. To ona z ramienia SLD będzie uczestniczyć w zespole programowym ewentualnej koalicji. Razem z Barbarą Nowacką przedstawi najwięcej konkretów dotyczących prac programowych, one też zainicjują działanie zespołu i włożą niemało czasu w jego pracę.
Dymek esej kończy:
W przeszłości lewica koncertowo przekuwała zwycięstwa w klęski. Tym razem może być odwrotnie. Jasne jest tylko to, że SLD (a tym bardziej TR i Zieloni) lepszej szansy na wyciągnięcie się z bagna za uszy mieć nie będą.
Drugi materiał Dymka to recenzja biografii Jarosława Kaczyńskiego pióra dziennikarza "Newsweeka" Michała Krzymowskiego "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego". Autor przekonuje, że warto książkę przeczytać, bo to Polska w pigułce:
O latach 90. Tajemnice... mówią wiele i dalekie są od hagiografii, mimo że Krzymowski, z czym można dyskutować, przypisuje Kaczyńskiemu pierwszoplanową rolę w zakulisowych rozgrywkach, pookrągłostołowych. Ale już historie „Tygodnika Solidarność” i początków PC są niesłychanie ciekawe, Kaczyński ujawnia się jako człowiek politycznie ukształtowany, ale do końca już owładnięty zasadą ograniczonej lojalności. A także podwójnych standardów – „swoim” można więcej, ale grono to ekskluzywne, łatwo z niego wypaść i na zawsze już znaleźć się po złej stronie.
Kryteria, jakimi kieruje się Kaczyński przy wyborach personalnych, to z jednej strony „dziedzictwo KPP (zamiennie: PRL)” albo „dziedzictwo AK”, ale też przesłanki dużo bardziej chimeryczne: opinia jego matki, maniery osobiste, plotki. Wtedy też po raz pierwszy Kaczyński zdradza swój potencjał figury zdolnej zdominować i „wchłonąć” całe środowisko. Porozumienie Centrum jest w centrum – między antysemicką prawicą i „postkomunistami” – bo tak wypada, choć wcale nie dlatego, że Kaczyński jest liberałem albo chadekiem z przekonania. Programem parasolowego, skoncentrowanego wokół braci Kaczyńskich środowiska PC jest tak naprawdę wola i przekonania Jarosława, a celem jest władza. Z przekonania Kaczyński jest tylko sobą, czyli antytezą „potomków KPP”, z „Gazetą Wyborczą” na czele.
O jeszcze raz Barbara Nowacka, która na ostatniej konwencji Zjednoczonej Lewicy w Katowicach mówiła:
- My nie będziemy bali się Prawa i Sprawiedliwości, będziemy stawali w opozycji tam, gdzie nie będziemy się zgadzali. Po prostu potrafimy być dobrą opozycją. A kiedy nadejdzie czas, będziemy sprawnie rządzącymi: nie będziemy szukać podziałów, budować rozdźwięków, wyszukiwać kto jest my, a kto oni, nie będziemy prowadzić staromodnej polityki gospodarczej i nie będziemy rozdawać miejsc pracy dlatego, że ktoś jest w jakiejś partii. Kompetencjami będziemy obsadzać stanowiska, gospodarka będzie nowoczesna i innowacyjna, a Polska będzie wspólna, a nie tylko i wyłącznie konserwatystów.
---
sobota, 26 października 2013
Nowacka: Porównanie eksplodującego samolotu do wybuchających parówek? Absolutnie makabryczne
Córka Izabeli Jarugi-Nowackiej: - Oddawanie dyskusji o Smoleńsku walkowerem to oddawanie walkowerem Polski (Fot. TVP2)
- Część osób pomyliła katastrofę z sensacją i prezentowała pseudonaukę, a nie naukę. Nie wiem, jak potraktować poważnie porównanie eksplodującego samolotu do wybuchających parówek. Jest to absolutnie makabryczne - mówiła córka i wiceprezeska Fundacji im. Izabeli Jarugi-Nowackiej, Barbara Nowacka w audycji "Sterniczki" Pierwszego Programu Polskiego Radia.
- Jestem o tym przekonana - powiedziała Nowacka, odpowiadając na pytanie prowadzącego audycję Roberta Kowalskiego, czy jej zdaniem mała aktywność strony rządowej to efekt przemyślanej strategii. - To nie jest informacyjna, aktywna polityka rządu, który widzi, że sprawa jest dla społeczeństwa ważna. Nie chciano tego wyjaśnić. Patrząc, jak PiS sam się rozgrywa, jak oni się napędzają w tej swojej spirali. I bardzo to fajnie służyło interesom Platformy Obywatelskiej - mówiła Nowacka.
- Ze strony zespołu Laska i rządu te odpowiedzi pojawiają się od zeszłego miesiąca. Przez trzy lata mieliśmy obraz jednostronny, organizowany przez zespół Macierewicza, czyli bardzo dużo teorii spiskowych, bardzo mało rzetelnych informacji - dodała.
"Widzę pozytywy w wystąpieniach 'ekspertów' Macierewicza"
- W tych wystąpieniach widzę też pewne pozytywy. Kiedy ci "eksperci" dostali mikrofony i wszystkie media, nie tylko te z prawej strony, ale także te tzw. mainstreamowe, to transmitowały, procent ludzi wierzących w teorie spiskowe dotyczące katastrofy jednak spadł - powiedziała Nowacka.
Podobnego zdania była Jolanta Fedak z PSL. - Coraz mniej osób wierzy w hipotezę, że to był zamach. Działalność zespołu Macierewicza jest tutaj najlepszą metodą na to, żeby tych osób było jeszcze mniej. Samo opowiadanie takich bajek podważa tezę o zamachu. Macierewicz jest największym wrogiem swojego zespołu - mówiła na antenie radiowej "Jedynki" była minister pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL.
Prezydium Sejmu o zespołach parlamentarnych
W "Sterniczkach" gościła również Wanda Nowicka, która skomentowała zapowiedziane na poniedziałek posiedzenie Prezydium Sejmu ws. zespołów parlamentarnych. - W poniedziałek odbędzie się Prezydium Sejmu, które zwołała pani marszałkini Kopacz. Będziemy rozmawiać o tym, czy taki zespół [Macierewicza - red.] powinien działać w ramach Sejmu polskiego. W regulaminie Sejmu nie ma co prawda możliwości odwołania zespołu. Posłowie mogą się organizować, ale nie ma nic na temat kryteriów takich zespołów ani możliwości ich rozwiązania - mówiła wicemarszałkini Sejmu.
Nowicka powiedziała również, że ewentualne zmiany będą obowiązywały od przyszłej kadencji Sejmu. - Obecnie nic nie można zrobić, ale jako Prezydium możemy przygotować pewne założenia, którymi Sejm mógłby się kierować w przyszłej kadencji przy powoływaniu kolejnych zespołów i wprowadzaniu jakichś zasad ich odwołania, gdyby działały one na szkodę państwa i źle służyły imieniu Sejmu polskiego - mówiła w audycji Roberta Kowalskiego Nowicka.
- Wolność posłów nie jest wartością nieograniczoną; posłowie nie muszą w ramach Sejmu zajmować się rybołówstwem czy graniem w piłkę nożną. Nic nie przeszkadza posłom w realizowaniu swojego hobby gdzie indziej. Nie muszą tego robić na terenie Sejmu - dodała.
- Ze strony zespołu Laska i rządu te odpowiedzi pojawiają się od zeszłego miesiąca. Przez trzy lata mieliśmy obraz jednostronny, organizowany przez zespół Macierewicza, czyli bardzo dużo teorii spiskowych, bardzo mało rzetelnych informacji - dodała.
- W tych wystąpieniach widzę też pewne pozytywy. Kiedy ci "eksperci" dostali mikrofony i wszystkie media, nie tylko te z prawej strony, ale także te tzw. mainstreamowe, to transmitowały, procent ludzi wierzących w teorie spiskowe dotyczące katastrofy jednak spadł - powiedziała Nowacka.
Podobnego zdania była Jolanta Fedak z PSL. - Coraz mniej osób wierzy w hipotezę, że to był zamach. Działalność zespołu Macierewicza jest tutaj najlepszą metodą na to, żeby tych osób było jeszcze mniej. Samo opowiadanie takich bajek podważa tezę o zamachu. Macierewicz jest największym wrogiem swojego zespołu - mówiła na antenie radiowej "Jedynki" była minister pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL.
Prezydium Sejmu o zespołach parlamentarnych
W "Sterniczkach" gościła również Wanda Nowicka, która skomentowała zapowiedziane na poniedziałek posiedzenie Prezydium Sejmu ws. zespołów parlamentarnych. - W poniedziałek odbędzie się Prezydium Sejmu, które zwołała pani marszałkini Kopacz. Będziemy rozmawiać o tym, czy taki zespół [Macierewicza - red.] powinien działać w ramach Sejmu polskiego. W regulaminie Sejmu nie ma co prawda możliwości odwołania zespołu. Posłowie mogą się organizować, ale nie ma nic na temat kryteriów takich zespołów ani możliwości ich rozwiązania - mówiła wicemarszałkini Sejmu.
Nowicka powiedziała również, że ewentualne zmiany będą obowiązywały od przyszłej kadencji Sejmu. - Obecnie nic nie można zrobić, ale jako Prezydium możemy przygotować pewne założenia, którymi Sejm mógłby się kierować w przyszłej kadencji przy powoływaniu kolejnych zespołów i wprowadzaniu jakichś zasad ich odwołania, gdyby działały one na szkodę państwa i źle służyły imieniu Sejmu polskiego - mówiła w audycji Roberta Kowalskiego Nowicka.
- Wolność posłów nie jest wartością nieograniczoną; posłowie nie muszą w ramach Sejmu zajmować się rybołówstwem czy graniem w piłkę nożną. Nic nie przeszkadza posłom w realizowaniu swojego hobby gdzie indziej. Nie muszą tego robić na terenie Sejmu - dodała.
Subskrybuj:
Posty (Atom)