Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosław Markowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosław Markowski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2015

Rząd PiS: przestępca, szaleniec i dyletant


Rząd PiS ogłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego i jego pacynkę Beatę Szydło nie zapowiada Polsce niczego dobrego.

To rząd katastrofy, bo tylko o to można podejrzewać ministrów Antoniego Macierewicza i Zbigniewa Ziobro. Będzie to IV RP hard.

To będzie jazda bez trzymanki. Reakcje normalnych dziennikarzy i blogerów są oczywiste: zło w życiu publicznym wzięło górę.

Dominika Wielowieyska nazywa to kompromitacją.


Prof. Radosław Markowski twierdzi, iż Kaczyński ma Polaków w nosie. Czytaj: w doopie.

Prof. Wojciech Sadurski z kolei zauważa, iż będzie rządziła św. Trójca PiS: przestępca, szaleniec i dylentant. Warto wsłuchać się w tego wybitnego konstytucjonalistą.
Wyznaczając Antoniego („Rosja wypowiedziała wojnę Polsce”) Macierewicza na ministra obrony narodowej Jarosław Kaczyński zrobil z Pani Szydło idiotkę. Może nie jest to specjalnie trudne, ale ma pewno wyjątkowo nieeleganckie.
 
Przypomnijmy: gdy tylko Macierewicz wyskoczył ze swoimi kolejnymi wariactwami przed patriotami z Chicago, Beata Szydło momentalnie ogłosiła, że ministrem obrony narodowej w „jej” rządzie będzie Jaroslaw Gowin. Było to prymitywne zagranie pod publiczkę, tę głupszą, no i jakoś zadziałało. Na pewno część wyborców wzięła pod uwagę, że ministrem obrony narodowej nie będzie szaleniec.
 
Dziś Jarosław robi z tych wyborców idiotów tak samo jak zrobił to z Panią Szydło. Wysyła sygnał do tych, którzy głosowali na PiS: nic, co mówimy, nie może być traktowane poważnie, żadne nasze słowo nie może być wykorzystane przeciwko naszym działaniom, musicie mnie popierać bezwarunkowo, nie wsłuchując się za bardzo w to, co mówię. Największe kłamstwo możemy wam rzucić w twarz, i co mi zrobicie?
Skoro kadencja rządu opiera się na gigantycznym oszustwie na dzień dobry, to nie ma powodu mieć nadzieję, że oszustwo nie będzie znakiem rozpoznawczym rządu. Tego rządu, w którym ministrem od służb specjalnych będzie przestępca (na razie skazany wyrokiem jeszcze nieprawomocnym, za przestępstwo kryminalne, a nie polityczne), ministrem obrony - szaleniec, który publicznie głosi, że Rosja pod Smoleńskiem wypowiedziała wojnę Polsce, a ministrem spraw zagranicznych – dyletant, nie znający reguł funkcjonowania Unii Europejskiej.
I nic, ale to nic mi nie żal was, PiS-owscy wyborcy. Tak samo zresztą jak mi nie żal Beaty Szydło.

Nastał koszmar PiS.

Więcej >>>

czwartek, 5 listopada 2015

PiS ma wszystko, Sejm, prezydenta i episkopat. Możemy nie wytrzymać


A było tak fajnie. Komu przeszkadzało, że Platforma rządziła? Teraz PiS bierze wszystko. Jak słusznie zauważył Paweł Wroński z "Wyborczej", a dookreślił wybitny politolog prof. Radosław Markowski, PiS ma nawet episkopat.

Rozmowa w TOK FM >>>

Mało?

Kk to wpływ na prostych ludzi, na owieczki. I to zdecydowanie większy wpływ niż się wydaje. Co się stało z polskim liberalizmem?

Lewicy nie mamy od dawna. Ale będzie pozaparlamentarna i w niej jest nadzieja. W Robercie Biedroniu, Barbarze Nowackiej, Adrianie Zandbergu.

Wroński w TOK FM:

- Będą mieli premiera. Mają Sejm, prezydenta i… episkopat. To też ważna struktura władzy w Polsce.

Prof. Markowski:

- To może być za dużo, tego nie da się wytrzymać. To jedna z możliwych konkluzji.

Niemal pewne, że ministrem sprawiedliwości zostanie Zbigniew Ziobro. Tak utrzymuje portal Karnowskich wPolityce.pl



czwartek, 6 listopada 2014

"Kaczyński uważa, że nadal jest premierem. Nie będzie go zapraszać prowincjonalna lekarka z Szydłowca"

Anna Siek
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)
"Daleko posuniętą nieodpowiedzialnością" nazwał prof. Radosław Markowski bojkotowanie przez prezesa PiS spotkań organizowanych przez rządzących. - Główny pretendent do fotela premiera od siedmiu lat nie uczestniczy w posiedzeniach RBN. To całkowicie niedorzeczne - komentował politolog w TOK FM. Wg Pawła Wrońskiego z "GW" odrzucenie zaproszenia na spotkanie organizowane przez premier Kopacz to dowód, że PiS "nie znalazło uchwytu na nową sytuację".
Premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że środowe spotkanie z liderami ugrupowań parlamentarnych, poświęcone budżetowi partycypacyjnemu w gminach, nie będzie jedynym. Szefowa rządu chce rozmawiać z politykami o innych problemach. Czy doczeka się, że w rozmowach uczestniczyć będzie Jarosław Kaczyński?

Na razie wiadomo, że Ewa Kopacz wybiera się - po zaproszeniu przez prezesa PiS - na posiedzenie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.


- Nieporozumienie wynika z tego, że Jarosław Kaczyński nadal uważa się za premiera. I nie będzie go "prowincjonalna lekarka z Szydłowca" zapraszać - komentował ironicznie w TOK FM Paweł Wroński.

"Nieodpowiedzialność"

Według prof. Radosława Markowskiego nieobecność prezesa PiS na spotkaniu w KPRM to symbol znacznie poważniejszego problemu. - Kaczyński to główny pretendent opozycji do fotela premiera. Jeśli od siedmiu lat nie uczestniczy w posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to nie ma pojęcia o tym, co się dzieje w sprawach obronności tego kraju. I to w takiej sytuacji międzynarodowej, z jaką mamy do czynienia. To jest daleko posunięta nieodpowiedzialność polityczna - mówił politolog z WSPS.

Prof. Markowski zapewniał, że na taką ocenę zasłużyłby każdy polityk, który zachowywałby się jak Jarosław Kaczyński. - Chodzi o to, że w demokratycznym, sensownie działającym kraju politycy powinni uczestniczyć w spotkaniach takich instytucji jak RBN. By być dobrze poinformowanym o ojczyźnie.

"Nie mają uchwytu"

Ewentualne spotkanie Ewy Kopacz z klubem PiS odbędzie się już po wyborach samorządowych. Ale Paweł Wroński jest przekonany, że może ono mieć wpływ na poparcie wyborów dla Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. - Premier jest przygotowana na pytania, które mogą zadać posłowie największej partii opozycyjnej. Także te dotyczące katastrofy smoleńskiej. Pokazała to już podczas jednego ze spotkań z wyborcami, kiedy pojawiły się osoby próbujące je zakłócić, to oni wyszli jak niepyszni... Rozmowy będą pewnie transmitowane przez telewizję. To nie będzie dobre rozwiązanie dla PiS - przewiduje dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Bo jak uważa Wroński, choć od zmiany na czele rządu mija sześć tygodni, partia Kaczyńskiego ma poważny problem z nową panią premier. - PiS ciągle nie znalazło "uchwytu" na nową sytuację polityczną. Tak jak Jarosław Kaczyński wcześniej nie przewidział, że Donald Tusk pojedzie do Brukseli. 

Zobacz także







Źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,16922949,_Kaczynski_uwaza__ze_nadal_jest_premierem__Nie_bedzie.html

czwartek, 23 października 2014

Szczyt klimatyczny będzie chrztem bojowym Kopacz. "Jak się grozi wetem, to raczej się go nie stosuje"

Anna Siek, 
Janina Paradowska Paweł Wroński
Janina Paradowska Paweł Wroński (Agencja Gazeta)
- Szczyt w Brukseli jest niezwykle ważny, nie tylko ze względu na to, co uzyskamy. Ale także dla pozycji Ewy Kopacz - uważa Janina Paradowska. Wg Pawła Wrońskiego, istnieją spore szanse, że rozmowy ws. pakietu klimatyczno-energetycznego zakończą się korzystnym dla Polski rozwiązaniem. Choćby dlatego, że konflikt rosyjsko-ukraiński pokazał jak niepewne jest stawianie na dostawy gazu i ropy z Rosji.
Premier Ewa Kopacz przewodniczy polskiej delegacji na dwudniowy szczyt poświęcony unijnemu pakietowi klimatyczno-energetycznego. Polska od dawna głośno protestuje, przeciwko propozycjom redukcji emisji CO2 zaproponowanym przez Komisję Europejską. Premier kilkakrotnie powtórzyła, że nie zgodzimy się na zmiany, które spowodują wzrost cen energii w Polsce.

- Jeśli grozi się wetem, to zwykle się go nie używa - uważa dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Wroński. Jak mówił w "Poranku Radia TOK FM", wpływ na dyskusje o zapisach unijnego pakietu ma choćby sytuacja na wschodzie kontynentu. Kryzys rosyjsko-ukraiński pokazał, że Europa, uzależniona od gazu i ropy z Rosji, musi mieć plan awaryjny. - Wcześniej "czynnik rosyjski" nie był brany pod uwagę i niemieccy Zieloni myśleli, że pozamykają elektrownie atomowe, postawią wiatrowe i dzięki gazowi z Rosji zamkną bilans energetyczny. Teraz okazuje się, że nie do końca tak może być.

Chrzest bojowy
Według założeń projektu polityki energetycznej i klimatycznej przygotowanego przez KE do 2030 r. redukcja emisji dwutlenku węgla ma wynieść 40 proc. Udział odnawialnych źródeł energii ma wynieść 27 proc.

Polska nie jest jedynym krajem krytykującym projekt. Jak mówił w TOK FM min. Grzegorz Schetyna, możemy liczyć nie tylko na "nowe" kraje UE. - Jesteśmy w dobrym porozumieniu z Wielką Brytanią, a jej głos się zawsze liczy - zapewniał szef polskiej dyplomacji.

Dwudniowy szczyt w Brukseli będzie pierwszym tak poważnym sprawdzianem dla premier Ewy Kopacz. - Pierwszy jej wyjazd - na szczyt Europa-Azja do Mediolanu - był raczej udany. To będzie poważny chrzest bojowy - mówiła Janina Paradowska, gospodyni "Poranka Radia TOK FM".

Do Brukseli pojechał też wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. 
Zobacz także


http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,16852766,Szczyt_klimatyczny_bedzie_chrztem_bojowym_Kopacz_.html