Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Sekielski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Sekielski. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 września 2014

Halicki przekonuje: Politycy europejscy dobrze wiedzą, kim jest Grzegorz Schetyna

Min. Andrzej Halicki, stronnik Grzegorza Schetyny, broni szefa polskiej dyplomacji. Jak mówił w TOK FM, aktywność ministra spraw zagranicznych zauważyli i docenili m.in. obywatele państw aspirujących do UE, takich jak Ukraina i Mołdawia. – Niezależnie od tego, Schetyna jest człowiekiem o dużej charyzmie, więc politycy europejscy dobrze wiedzą, kim jest.

Andrzej Halicki nie ma żadnych wątpliwości, że Grzegorz Schetyna świetnie nadaje się na ministra spraw zagranicznych. Krytykom szefa dyplomacji minister administracji i cyfryzacji odpowiadał w „Poranku Radia TOK FM”: – To były marszałek Sejmu i szef Komisji Spraw Zagranicznych, proszę nie odmawiać mu kompetencji. Do jego sukcesów zaliczyć możemy choćby odbudowanie, na poziomie parlamentarnym, aktywności Trójkąta Weimarskiego i aktywność w sprawach polityki wschodniej – zaangażowanie w wydarzenia na Ukrainie i w Mołdawii. Społeczeństwa tych krajów, aspirujących do UE, zauważyli aktywność Grzegorza Schetyny.Jak podkreślił Halicki, od lat bliski współpracownik Schetyny, szef polskiej dyplomacji to także „człowiek o dużej charyzmie, więc politycy europejscy dobrze wiedzą, kim jest”.

Dobra energia


Min. Halicki wbrew krytykom, którzy zarzucają brak kompetencji nie tylko Grzegorzowi Schetynie, ale także m.in. szefowej MSW Teresie Piotrowskiej, uważa, że praca rządu musi przynieść „widoczne efekty”. – To bardzo zdeterminowany zespół. W rządzie panuje bardzo dobra energia – zachwalał w TOK FM.

środa, 23 października 2013

Kłótnia Brudzińskiego z Sekielskim. O kolaborację, parówki, "odważnych naukowców", których pracę próbuje się "wyrechotać"

Anna Siek

"Blef" prof. Rońdy, wybuchające puszki ani pękające parówki nie osłabiły wiary Joachima Brudzińskiego w kompetencje ekspertów związanych z Antonim Macierewiczem. - To, że łgarstwa gen. Anodiny okazały się łgarstwami, zawdzięczamy tym odważnym polskim naukowcom - tłumaczył w TOK FM. Ale przyznał, że na wypadkach lotniczych zna się "jak świnia na gwiazdach". Poseł PiS był wyraźnie zirytowany pytaniami Tomasza Sekielskiego.

- Czy polskie władze kolaborują z Moskwą? - tak rozmowę z Joachimem Brudzińskim zaczął Tomasz Sekielski, gospodarz "Poranka Radia TOK FM". Pytanie to pokłosie wywiadu "Gazety Polskiej" z Jarosławem Kaczyńskim, w którym prezes PiS zasugerował, że Moskwa naciska na polskie władze, by skończyć wreszcie sprawę katastrofy smoleńskiej.

- Na pewno w pełni autonomiczni i suwerenni, przynajmniej niektórzy przedstawiciele tej władzy, wobec strony rosyjskiej nie są. Jeśli ponad trzy lata po katastrofie wrak tupolewa - własność państwa i narodu polskiego - gnije pod smoleńskim niebem, to można powiedzieć, że władze polskie oddały walkowerem pole stronie rosyjskiej - rozwijał myśl prezesa Joachim Brudziński.


Parówki to nie powód do "wyrechotania"

Poseł Prawa i Sprawiedliwości w opozycji do polskich władz postawił naukowców, którzy współpracują z parlamentarnym zespołem Antoniego Macierewicza. - Gdyby nie tytaniczna pracatego obśmiewanego zespołu, to ta narracja, którą narzucili Rosjanie - kiedy premier Tusk szusował w Dolomitach - byłaby obowiązująca także w Polsce. To, że te łgarstwa gen. Anodiny, powielone w dużej mierze przez komisję Jerzego Millera, okazały się łgarstwami, zawdzięczamy tym rzetelnym, odważnym polskim naukowcom - przekonywał Brudziński.

Zdaniem polityka krytyka, podważanie kompetencji i osiągnięć zespołu Macierewicza to próba "wyrechotania" osiągnięć ekspertów. Do zmiany zdania nie nakłoniły posła liczne przykłady z II Konferencji Smoleńskiej, gdzie teorię o wybuchu samolotu udowadniano w oryginalny sposób.

- Gdyby ktoś próbował wytłumaczyć panu przyczyny wypadku samochodowego, i eksperymenty przeprowadzał na parówkach czy puszkach, to traktowałby to pan poważnie? - pytał Sekielski.

Ucieczka

Według posła Brudzińskiego wyciąganie z konferencji tylko eksperymentów z puszkami i parówkami w roli głównej to "próba wyrechotania, obśmiania" osiągnięć naukowców. - Jak w państwie dzieje się coraz gorzej, to wrzuca się tego typu tematy. Żeby wzbudzić emocje. A nikt nie mówi o tym, co dzieje się w PO, o pompowaniu kół.

Gospodarz "Poranka Radia TOK FM" uznał odpowiedź swojego gościa jako ucieczkę od tematu rozmowy. - Czy to poważne badania naukowe, jeśli profesor próbuje przekonać, że kadłub samolotu pęka jak gotująca się parówka? - drążył Sekielski.

- Na wypadkach lotniczych i wybuchach znam się jak świnia na gwiazdach, ale chciałbym dożyć chwili, że o takich metodach w Polsce będą rozmawiać naukowcy, a nie dziennikarz z politykiem. Bo inaczej to jest bicie piany - odpowiedział Joachim Brudziński. 
Źródło: TOK FM