Ciąg dalszy burzy w PiS. Kto "wziął za ramię" Jarosława Kaczyńskiego?
26 maja 2026
Jest jasne, że to Sławomir Cenckiewicz osobiście przekonał Jarosława Kaczyńskiego do ataku na nowego I Prezesa Sądu Najwyższego, którego wczoraj powołał prezydent Karol Nawrocki. W PiS słychać jednak, że swoją rolę odegrała jeszcze jedna osoba.
Jak słyszymy, kluczowe jest teraz to, czy sędzia Zbigniew Kapiński zwoła pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa. Z obozu władzy płyną opinie, że… lepiej, by tego nie robił.
Prezes słucha podszeptów
— O ile znam Cenckiewicza, to nagadał prezesowi jeszcze więcej, niż ten napisał w mediach społecznościowych. Znamy ten klimat — słyszymy od polityka PiS dobrze życzącego Mateuszowi Morawieckiemu.
Zastrzeżenie dotyczące naszego rozmówcy jest istotne, bo podziały w PiS w tej sprawie — choć przebiegają w poprzek tradycyjnych uskoków tektonicznych — wykrystalizowały się dość jasno: środowisko skupione wokół tzw. maślarzy i Telewizji Republika postanowiło frontalnie zaatakować prezydenta za wskazanie Zbigniewa Kapińskiego na szefa Sądu Najwyższego.
Wcześniej Jarosław Kaczyński napisał na "X", że nie wyobraża sobie, by ktoś, kto w 2000 r. oczyścił z lustracyjnych zarzutów Lecha Wałęsę, mógł sprawować tę funkcję. Nasi rozmówcy w PiS są zgodni — to Sławomir Cenckiewicz osobiście przekonał lidera Prawa i Sprawiedliwości do ataku na Kapińskiego, który ponad dwie dekady temu orzekał w tej sprawie.
Były szef BBN i Kaczyński spotkali się w minioną sobotę przy okazji wspólnej konferencji prasowej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości. Po tym wydarzeniu prezes PiS opublikował wpis w mediach społecznościowych, który miał być próbą zablokowania kandydatury Kapińskiego. Jednak na Nowogrodzkiej obecny był wówczas również Antoni Macierewicz, wiceprezes PiS.
— Macierewicz wziął prezesa za ramię i sączył mu opowieść o tym, że jeśli Nawrocki zgodzi się na Kapińskiego, nastąpi rekonkwista postkomuny w sądownictwie — słyszymy od posła PiS.
Nasz rozmówca dodaje: — Jednak tutaj nie chodzi tylko o Wałęsę. Prezes uwierzył w to, że Kapiński jest elementem niepewnym, przechrztą, który będzie od środka wysadzał Sąd Najwyższy.
Antoni Macierewicz
Co ciekawe, w obronę decyzji prezydenta zaangażowało się środowisko medialne związane z wydawnictwem Fratria, do którego należą m.in. portal wpolityce.pl, czy telewizja wPolsce24. Ta grupa zwykle cieplej odnosi się do aktywności Mateusza Morawieckiego i jego akolitów. Nie jest przypadkiem, że politycy związani z byłym premierem podkreślają walory Zbigniewa Kapińskiego.
Teorie spiskowe
To oczywiście na nowo ożywiło demony wojny, która od miesięcy trwa w PiS. Chodzi oczywiście o sukcesję i to, kto będzie premierem z ramienia partii, jeśli ta po kolejnych wyborach parlamentarnych będzie mogła mieć udział we władzy. Morawiecki otwarcie kontestuje wyznaczonego do tej roli Przemysława Czarnka, a partyjni twardogłowi oskarżają go o chęć doprowadzenia do rozłamu.
Zwłaszcza że w Kancelarii Prezydenta pracują ludzie związani z Morawieckim. Wśród nich jest m.in. Tomasz Matynia, były szef Centrum Informacyjnego Rządu. Jest jednak jasne, że to nie Matynia doradzał Karolowi Nawrockiemu postawienie na Kapińskiego. Front był szeroki: od ustępującej I Prezes SN aż do szefa kancelarii głowy państwa Zbigniewa Boguckiego.
W obozie władzy ta kłótnia została odebrana z entuzjazmem, jednak w koalicji pojawiają się głosy, iż w rzeczywistości cały spór nie ma wielkiego znaczenia, a nowy szef Sądu Najwyższego jest neosędzią i od lat sprzeciwia się podważaniu ich uprawnień do orzekania. Uznał m.in., że były Prokurator Krajowy Dariusz Barski został skutecznie odwołany ze stanu spoczynku przez Zbigniewa Ziobrę, więc jego usunięcie przez Adama Bodnara było bezprawne.
Zbigniew Kapiński
Kluczowe są jednak decyzje, które podejmie Kapiński. Wciąż nie zostało zwołane pierwsze posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Politycy PiS i sędziowie związani z tą partią uważają, że KRS została powołana z wadą prawną.
Gdyby jednak I Prezes Sądu Najwyższego wykonał ten ruch, mógłby zamieszać w obozie władzy. — Nasz elektorat zawył, gdy zostaliśmy zmuszeni do wyboru do KRS Łukasza Piebiaka, ale z punktu widzenia prawa nie mieliśmy wyjścia. Tak jest skonstruowana pisowska ustawa. Mam nadzieję, że Kapiński da sobie spokój i pierwsze posiedzenie zwoła sędzia Zawistowski, najstarszy stażem członek KRS — słyszymy od prawnika związanego z koalicją rządzącą.
Czytaj także
Poniżej streszczenie artykułu:
- Sławomir Cenckiewicz przekonał Jarosława Kaczyńskiego do krytyki Zbigniewa Kapińskiego, nowego I Prezesa Sądu Najwyższego.
- W PiS wyraża się kontrowersje, zwłaszcza po ataku na Kapińskiego, który oczyszczał Lecha Wałęsę z lustracyjnych zarzutów.
- Antoni Macierewicz rzekomo wspierał Kaczyńskiego, sugerując, że Kapiński mógłby działać na niekorzyść obozu władzy.
- W partii rosną napięcia związane z przyszłą sukcesją i kandydaturami na premiera po wyborach.
- Decyzje Kapińskiego mogą wpłynąć na sytuację w Sądzie Najwyższym oraz na obozie rządowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz