Donald Tusk o prowokacji w mieszkaniu prezydenta. Padły mocne słowa, 24.05.2026



 Donald Tusk o prowokacji w mieszkaniu prezydenta. Padły mocne słowa

24 maja 2026

— To cios nie tylko w poczucie bezpieczeństwa rodziny i głowy państwa, ale także w poczucie stabilności i bezpieczeństwa samego państwa — powiedział premier o sobotnim fałszywym alarmie, gdy służby siłowo weszły do mieszkania należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.

W niedzielę rano rozpoczęła się odprawa premiera Donalda Tuska z udziałem ministrów i przedstawicielami służb. Spotkanie zwołano po tym, jak w sobotę wieczorem służby po fałszywym alarmie siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.

Donald Tusk o prowokacji w mieszkaniu prezydenta. Padły mocne słowa

— Drugim powodem, dla którego musimy działać tutaj bardzo szybko, jest tworzenie fali czysto politycznych i spiskowych spekulacji. Jedne są głupsze od drugich, ale niestety są bardzo silne — mówił premier w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie.
Donald Tusk zaznaczył, że takie teorie spiskowe coraz częściej wywołują poczucie niepewności. — Co się dzieje? I kto stoi za tego typu atakami? Słowo "atak" jest tu chyba używane na wyrost, ale za takimi prowokacjami… — mówił premier.
— Ja sobie zdaję sprawę, że to nie jest tak prosto ustalić szczególnie kogoś, kto jest biegły w tego typu niebezpiecznych zabawach. [...] Musimy się w związku z tym zastanowić — podkreślił premier, dodając, że w pierwszej kolejności trzeba ustalić osoby odpowiedzialne za ten incydent, a w dalszej — sprawdzić, czy procedury nie wymagają poprawienia.

"Nie atakujcie strażaków i policjantów!"

Donald Tusk zaapelował też do wszystkich, łącznie z opozycją, by pod żadnym pozorem nie atakować strażaków i policjantów za ich działania. — Wykonują swoje zadanie w taki sposób, w jaki wykazują ich doświadczenie i procedury. Nikt ze straży pożarnej czy z policji nie zaryzykuje, że zginie dziecko, czy spłonie mieszkanie czy dom. Muszą reagować natychmiast i nie mają czasu i narzędzi, żeby umieć natychmiast coś zidentyfikować, czy taki alarm jest fałszywy, czy nie — podkreślił.
— Dla nich zawsze priorytetem będzie natychmiast wyruszenie do akcji. Ale musimy się zastanowić, czy rzeczywiście wszystkie procedury mają sens. Czy istnieje jakaś przestrzeń zmian procedur tak, aby straż pożarna, policja, pogotowie były bardziej odporne na tego typu fałszywe zgłoszenia — dodał premier.
Szef rządu planuje też przegląd stosowania prawa w Polsce, ponieważ potencjalne sankcje za fałszywe zgłoszenia są na papierze bardzo ostre, ale niekoniecznie idzie w parze z praktyką. — Trzeba się zastanowić, dlaczego prawo, które jest teoretycznie bardzo surowe, nie odstrasza sprawców takich prowokacji — mówił Donald Tusk.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Donald Tusk potępił incydent, w którym służby siłowo weszły do mieszkania rodziny prezydenta na skutek fałszywego alarmu.
  • Premier podkreślił, że takie działania podważają bezpieczeństwo państwa oraz rodzą spekulacje polityczne.
  • Tusk zaapelował o nieatakowanie strażaków i policjantów, którzy działają według procedur w sytuacjach kryzysowych.
  • Planowane są zmiany w procedurach i przegląd regulacji prawnych dotyczących fałszywych zgłoszeń.
  • Premier zwrócił uwagę na potrzebę ustalenia odpowiedzialnych za ten incydent.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz