Dziennikarz TVN24 odpowiada na oskarżenia. "Kolejne kłamstwa"
26 marca 2026
Reporter TVN24 Mateusz Półchłopek ostro skrytykował oskarżenia dotyczące jego rzekomego występu na nagraniu wykonanym przy okazji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie 10 lat temu.
"Myślałem, że rozumiem, czym jest zmasowany hejt, ale kiedy dotyka bezpośrednio, okazuje się to zupełnie innym doświadczeniem" — oświadczył Mateusz Półchłopek w mediach społecznościowych.
Reporter TVN24 ocenił, że w czwartek pojawiły się "kolejne kłamstwa". "Tym razem atak kłamliwym wobec TVN24 nagraniem sprzed 10 lat z Częstochowy. Oświadczam, że nie ma mnie na tym nagraniu. Nie byłem też wtedy w Częstochowie. Autorzy tego ordynarnego fejka dostaną pozwy" — napisał.
- Przeczytaj także: Dziennikarz starł się z Karolem Nawrockim. Teraz zabrał głos. "Po raz pierwszy się z tym spotkałem"
Oskarżenia pod adresem dziennikarza TVN24. Nagranie sprzed 10 lat
Wątpliwości wobec Mariusza Półchłopka wysunął wcześniej pracownik Telewizji Republika Marcin Dobski. Przypomniał on nagranie sprzed 10 lat, na którym operator kamery i reporter TVN24 mieli podkładać butelki po piwie do śmietnika przy okazji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.
"Mateuszu Półchłopku, tak szczerze, bo jakość nagrań jest słaba i minęło 10 lat. To ty w 2016 r. podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie grzebałeś w fajansie, jak TVN24 nagrano w trakcie podrzucania butelek po piwie, by oczernić policjantów?" — napisał.
"Mati Półchłopku, jest awaria. Rośnie twoja sława. To twój przełomowy rok w karierze!" — dodał w kolejnym wpisie.
- Przeczytaj także: "Redaktor z TVN-u celowo to zrobił". Poseł PiS tłumaczy prezydenta
Mateusz Półchłopek na nagraniu sprzed 10 lat? Dziennikarze prostują
"Dziennik Zachodni" zwraca uwagę, że nagranie pochodzi nie z Krakowa, a z Częstochowy, bo to właśnie w akademikach Politechniki Częstochowskiej skoszarowani byli policjanci w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r.
Kiedy film pierwszy raz ujrzał światło dzienne, głos zabrała Lidia Zagórska, zastępca szefa działu PR Grupy TVN. — Ekipa telewizyjna była w trakcie sprawdzania sygnału o jedzeniu wyrzuconym do śmieci. To jedyne, co jest prawdą. [...] Zarzut manipulacji, podkładania czegokolwiek jest bezpodstawny i absurdalny, zresztą dowodzi tego sam film — mówiła 10 lat temu.
Dodatkowo "Dziennik Zachodni" ustalił tożsamość mężczyzn na nagraniu. Według dziennikarzy żaden z nich nie jest Mateuszem Półchłopkiem.
- Przeczytaj także: Nawrocki i Bogucki uderzają w dziennikarza. Rada Polskich Mediów reaguje
Starcie reportera TVN24 z prezydentem. "Pierwszy raz się spotkałem"
Oskarżenia wobec reportera TVN24 pojawiły się po poniedziałkowej konferencji Karola Nawrockiego. Mateusz Półchłopek próbował dopytać prezydenta, czy nie przeszkadza mu bliska relacja premiera Węgier Victora Orbana z Władimirem Putinem.
Karol Nawrocki ruszył w stronę dziennikarza. — O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? — pytał. — Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski — dodał polski przywódca.
"W swojej kilkunastoletniej pracy dziennikarskiej po raz pierwszy spotkałem się z tak emocjonalną reakcją polityka na moje pytanie" — napisał później reporter TVN24 w mediach społecznościowych.
Wcześniej na tę sytuację zareagował m.in. premier Donald Tusk. "Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy, panie prezydencie Nawrocki. To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno" — napisał na portalu X.
Poseł PiS Paweł Jabłoński ocenił natomiast, że dziennikarz TVN24 próbował dokonać manipulacji — To jest stara sztuczka — ocenił.
- Przeczytaj także: Bogucki uderzył w dziennikarza. W sieci zawrzało. "Żałosne typy"
Poniżej streszczenie artykułu:
- Mateusz Półchłopek, reporter TVN24, odpowiedział na oskarżenia dotyczące jego rzekomego udziału w nagraniu sprzed 10 lat.
- Półchłopek zapewnia, że nie pojawia się na tym nagraniu i nie był obecny w Częstochowie wtedy.
- Oskarżenia wysunął Marcin Dobski z Telewizji Republika, który twierdził, że Półchłopek miał manipulować materiałami w celu oczernienia policjantów.
- Dziennik Zachodni podaje, że nagranie nie pochodzi z Krakowa, a z Częstochowy, a tożsamość mężczyzn na materiale nie zgadza się z Półchłopkiem.
- Półchłopek w ostatnich dniach miał również konfrontację z prezydentem Karolem Nawrockim podczas konferencji prasowej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz