Ekspert przeczytał pismo Nawrockiego. "To jest kompletny absurd"
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego pismo, w którym wnosi o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego dotyczącego ślubowania sędziów TK w Sejmie. Sprawa budzi kontrowersje interpretacyjne. W rozmowie z "Faktem" przyjrzał mu się prof. Marek Chmaj. — Kompletny absurd. W pytaniu pana prezydenta jest podwójne zakłamanie — ocenia konstytucjonalista.
Z pisma opublikowanego przez WP wynika, że dokument datowany na 27 kwietnia zawiera wniosek o ustalenie, "czy kompetencja prezydenta związana z odebraniem ślubowania osobiście od osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego TK (…) ma charakter wyłączny". Jednocześnie prezydent pyta, czy marszałek Sejmu może przyjąć ślubowanie, jeśli nie zostało ono złożone w obecności głowy państwa.
Prezydent Nawrocki skierował pismo do TK. Konstytucjonalista: to groteska
Jak wskazano w dokumencie, istotą sporu ma być to, "czy kompetencja do przyjęcia ślubowania od osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego TK należy wyłącznie do Prezydenta RP, czy też Sejm może (…) wpływać na bieg i skutki procedury objęcia tego urzędu".
Nawrocki przekonuje, że zgodnie z wykładnią prawa to prezydent "posiada wyłączną kompetencję do odebrania ślubowania" od osób wybranych przez Sejm na sędziów TK. Kancelaria Prezydenta podkreśla również, że marszałek Sejmu nie może zastąpić głowy państwa w tej procedurze.
W piśmie zaznaczono, że wymóg złożenia ślubowania wobec prezydenta nie ma charakteru wyłącznie formalnego, lecz jest elementem koniecznym dla ważności całej procedury. Sama obecność marszałka Sejmu nie nadaje jej skutków prawnych, a werbalne stwierdzenie o złożeniu ślubowania "wobec prezydenta" nie zastępuje — zdaniem autora pisma — rzeczywistej obecności głowy państwa.
Zobacz: Nowa partia Morawieckiego? Sondaż pokazuje, kto straci najwięcej
Do sprawy odniósł się w "Fakcie" prof. Marek Chmaj, który nie pozostawia na tej argumentacji suchej nitki.
— Pismo skierowane do TK to kompletny absurd. Prezydent wnosi o ustalenie, "czy kompetencja prezydenta związana z odebraniem ślubowania osobiście od osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego TK (…) ma charakter wyłączny". Pytanie jest wadliwie sformułowane. Równie dobrze moglibyśmy pytać, czy człowiek, stając się słoniem, powinien mieć trąbę długą czy krótką albo uszy wachlujące. Rzecz w tym, że prezydent ślubowania nie odbiera, ani nie odmawia odebrania — komentuje prawnik.
Jak dodaje, ustawa w ogóle nie przewiduje takiej konstrukcji jak "odbieranie ślubowania" przez prezydenta w rozumieniu czynności decyzyjnej.
Gdyby prezydent tego dokonywał, musiałby wydawać akt urzędowy. Tymczasem ustawa mówi jedynie o złożeniu ślubowania wobec prezydenta — nie musi on reagować w żaden sposób: ani przyjmować, ani odbierać
— tłumaczy prof. Chmaj.
Podkreśla, że prawo stanowi o ślubowaniu "wobec prezydenta", a nie "osobiście od osoby wybranej przez Sejm". — Stąd w tym pytaniu jest podwójne zakłamanie i na takiej wydumanej podstawie prezydent chce wyciągać wnioski ustrojowe. To kompletna groteska — podsumowuje.
Spór wokół TK
Przypomnijmy, 13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów TK — do tego momentu w TK na 15 stanowisk sędziowskich było 9 osób. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta", ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby — Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska — nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie "wobec prezydenta". Krystian Markiewicz poinformował, że on i troje pozostałych sędziów, złożyli pismo do prezesa TK go z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.
Lębork żegna Łukasza Litewkę nietypową zbiórką. "Chcieliśmy zrobić coś dobrego"
Prawnik ocenił taktykę Ziobry. Obrona polityka ma konkretny plan
Składki ZUS wzrosną w 2027 roku. "To już prawie 30 tys. zł rocznie"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz