ENA nie zatrzymałby Ziobry? Prof. Chmaj wskazał kraj. "Wystarczyłoby się przedostać"
Prokuratura sprawdza, jak Zbigniew Ziobro przedostał się do USA. W rozmowie z "Faktem" prof. Marek Chmaj wyjaśnił, że wyjazd z Węgier byłby możliwy po uzyskaniu Genewskiego Dokumentu Podróży. Czy decyzja o wydaniu ENA zatrzymałaby polityka? — Wystarczyłoby przedostać do kraju, który nie jest państwem unijnym, np. Turcji — odparł prawnik. Wskazał, jakiego kroku się spodziewa.
Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i w sobotę (9 maja) wylądował w Stanach Zjednoczonych. Polska prokuratura "nie zna technicznych i logistycznych szczegółów jego podróży". MSZ zapyta o podstawę prawną decyzji o wypuszczeniu polityka przez władze w Budapeszcie i przyjęciu przez te w Waszyngtonie.
Prof. Bugaj o Ziobrze i PiS. "Narracja kompletnie się rozsypała"
Zbigniew Ziobro w USA. "Strona polska działała w granicach prawa"
— Zapytamy m.in. o to, jakie dokumenty umożliwiły mu przekroczenie granic i dały tytuł wjazdu do USA po unieważnieniu jego paszportów — zapowiedział rzecznik resortu Maciej Wewiór. Jak podkreślił rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, Ziobro "nie jest osobą poszukiwaną międzynarodowo", więc "mógł swobodnie podróżować po krajach UE, tam gdzie nie jest potrzebny polski paszport".
Prokuratura wniosła o międzynarodowe poszukiwania byłego ministra sprawiedliwości, ale wniosku do tej pory nie rozpatrzono. O to, czy zabrakło skuteczności, "Fakt" zapytał prof. Marka Chmaja, prawnika i politologa. — Strona polska działała w granicach i na podstawie prawa. Wszelkie działania podejmowane w stosunku do Zbigniewa Ziobry musiały uwzględniać realia polskiego ustawodawstwa — zaznaczył.
— Natomiast pan Ziobro wykorzystał te możliwości, które dawała mu określona opcja polityczna na Węgrzech — dostał od Orbana tzw. paszport genewski, czyli Genewski Dokument Podróży, więc na tej podstawie wnioskował o wizę amerykańską, którą mu wydano — wskazał prawdopodobny scenariusz.
Ziobro komentatorem Republiki. Prawnik wyjaśnia, czy coś grozi stacji
Prof. Chmaj: gdyby wydano ENA, Ziobro też by wyjechał
W ocenie prawnika "cała sprawa jest przykra, bo z jednej strony pan Ziobro przez osiem lat mówił o ściganiu przestępców i braku tolerancji, a z drugiej — wtedy, kiedy trzeba się zderzyć z wymiarem sprawiedliwości — po prostu ucieka". Zapytany, czy źródłem problemów prokuratury są luki w prawie, rozmówca "Faktu" zaprzeczył.
— Pan Ziobro uzyskał Genewski Dokument Podróży i na tej podstawie mógł wyjechać. Nie wystawiono jeszcze Europejskiego Nakazu Aresztowania, więc mógł się przedostać z Węgier do kraju, który go przyjmie — wyjaśnił prof. Chmaj. A gdyby wydano ENA? — Pan Ziobro też by wyjechał — ocenił prawnik.
— Wystarczyłoby przedostać się z Węgier do kraju, który nie jest państwem unijnym, np. do Turcji, i stamtąd uciekać dalej. USA, ku zdziwieniu wielu, wydały mu wizę, więc tam będzie teraz przebywał — mówił. Ekspert zakłada, że "kolejnym krokiem będzie wystąpienie o ekstradycję".
— Pan Ziobro sam siebie ukarał, bo ucieka przed wymiarem sprawiedliwości. Nie sprawuje mandatu poselskiego. Elektorat sam może ocenić jego działalność, deklaracje i jego stan obecny. Sprawiedliwość może nie jest rychliwa, ale z reguły następuje
— podsumował prof. Chmaj.
Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach. "To przede wszystkim gra na czas"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz