Gorzki wpis ambasadora USA w Polsce. "Nawet to okazało się zbyt trudne"
3 kwietnia 2026
Prezydent USA Donald Trump nigdy nie prosił Europy, by walczyła z nami — napisał ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose na temat konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wyraził swoje rozczarowanie reakcją niektórych państw Europy na prośby USA o możliwość korzystania z ich przestrzeni powietrznej.
Ambasador USA Tom Rose w Wielki Piątek podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi wojny na Bliskim Wschodzie. "Jeśli Europa nie postrzega Iranu jako bezpośredniego zagrożenia, to dlaczego Amerykanie mieliby traktować go w ten sposób w imieniu Europy? Europa szybko wydaje się twarda, ale powoli działa. Wiedzą, czym jest Iran i jakie zagrożenie stwarza, ale brakuje im odwagi, nie wspominając o możliwości obrony" — napisał na X.
Przypomniał o sytuacji politycznej w Iranie i fakt, że Europa zdaje sobie z tego sprawę. "Wiedzą, że Iranem rządzi fanatyczny reżim islamistyczny, który ma za sobą półwieczną historię apokaliptycznego terroryzmu i morduje dziesiątki tysięcy własnych obywateli, otwarcie wzywa do zniszczenia Izraela i zadania śmierci Ameryce oraz nadal buduje rakiety balistyczne w celu ochrony swojego programu nuklearnego" — podkreślił dyplomata.
Człowiek Donalda Trumpa: powiedzmy sobie jasno
Jego zdaniem prezydent USA nigdy nie prosił państw europejskich o zaangażowanie militarne w Iranie. "I powiedzmy sobie jasno — prezydent Donald Trump nigdy nie prosił Europy, by walczyła z nami. Wszystko, czego Donald Trump chciał, to pozwolenie na korzystanie z lotnisk i baz, które opłaciliśmy, obsadzaliśmy i utrzymywaliśmy, by bronić Europy. Nie żołnierzy. Nie eskalacji. Tylko dostępu. Nawet to okazało się zbyt trudne" — dodał Rose.
"Sojusze nie są trwałe, gdy jedna strona odmawia pomocy drugiej" — zakończył swój wpis, życząc wojskom Stanów Zjednoczonych błogosławieństwa od Boga.
USA kontra Europa. Zakaz dla samolotów wojskowych
Hiszpania na początku wojny USA i Izraela z Iranem poinformowała Waszyngton o zamknięciu swojej przestrzeni powietrznej dla samolotów biorących udział w konflikcie — mówiła w poniedziałek ministra obrony Hiszpanii Margarita Robles, potwierdzając wcześniejsze doniesienia dziennika "El Pais".
Rząd w Madrycie wielokrotnie informował, że nie zezwolił amerykańskim samolotom na korzystanie z użytkowanych od dekad przez USA baz Rota i Moron na południu kraju w działaniach przeciw Iranowi, które uważa za nielegalne. Doprowadziło to do spięć w stosunkach USA-Hiszpania i wypowiedzi amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, który groził m.in. wstrzymaniem handlu z Madrytem.
Podobnie sytuacja wyglądała we Włoszech. Nie wydały one zgody na lądowanie amerykańskich samolotów wojskowych w bazie lotniczej Sigonella na Sycylii przed ich lotem na Bliski Wschód — donosił 31 marca Reuters.
Poniżej streszczenie artykułu:
- Ambasador USA w Polsce, Tom Rose, krytykuje Europę za brak działań wobec Iran.
- Twierdzi, że USA nie prosiły Europy o zaangażowanie militarne, jedynie o dostęp do baz.
- Podkreśla zagrożenie, jakie Iran stanowi dla Izraela i USA.
- Hiszpania i Włochy odmówiły zgody na lądowanie amerykańskich samolotów wojskowych.
- Rose wyraża żal, że sojusze mogą nie być trwałe, jeśli jedna strona nie oferuje wsparcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz