Gra w Orła Białego. Starcie Nawrockiego i Tuska o Ukrainę. Ujawniamy kulisy, 24.06.2026



 

Gra w Orła Białego. Starcie Nawrockiego i Tuska o Ukrainę. Ujawniamy kulisy

24 czerwca 2026

Członkowie rządu są przekonani, że prezydent celowo ogłosił decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu w takim momencie, by doprowadzić do fiaska konferencję poświęconą odbudowie Ukrainy, którą w Gdańsku organizuje premier.

Nasz rozmówca z Kancelarii Premiera: — Nawrocki ewidentnie chciał doprowadzić do napięcia w relacjach z Ukraińcami i odwołania przyjazdu Zełenskiego na konferencję do Gdańska. Dlatego ogłosił odebranie orderu tydzień przed konferencją.
Gdańska konferencja — zaplanowana na czwartek i piątek — jest zapowiadana od kilku miesięcy. Ma się na niej pojawić kilkunastu szefów państw i rządów, a oficjalne delegacje mają przyjechać z ponad 50 krajów. Wśród uczestników mają być m.in. szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, szef Rady Europejskiej Antonio Costa i premier Czech Andrej Babis.
Politycznie to niekorzystne dla Nawrockiego, bo przeczy jego teoriom, że Tusk jest ignorowany przez państwa UE i nie ma wpływu na negocjacje dotyczące przyszłości Ukrainy.

"Dla PiS i Nawrockiego kłopotem jest to, że nie zdołali zablokować SAFE"

Nasi rozmówcy w rządzie zwracają uwagę na chronologię. Cały miniony tydzień Koalicja Obywatelska musi się mierzyć ze skandalem w stołecznym Szpitalu Południowym. A w piątek wieczorem Nawrocki nagle — po dwóch tygodniach zwlekania — ogłasza, że odbiera Zełenskiemu najważniejszy polski order, przyznany przez prezydenta Andrzeja Dudę po wybuchu wojny. To przykryło aferę medyczną, czyli było działaniem z punktu widzenia prawicy nielogicznym politycznie.
Nasz rozmówca z Kancelarii Premiera: — Dla PiS i Nawrockiego kłopotem jest to, że nie zdołali zablokować udziału Polski w unijnym programie finansowania zbrojeń SAFE. Uważają to za swą porażkę, bo rząd może politycznie zyskać na SAFE. Nawrocki i Kaczyński chcą doprowadzić do fiaska gdańskiej konferencji, bo zakładają, że może tam dojść do podpisania umów na udział Polski w odbudowie Ukrainy. To byłby znów punkt dla Tuska.

Nawrocki szantażuje Tuska

Zełenski też tak uważa. Po odebraniu orderu oznajmił: — Widzę w tym wyłącznie kwestię wyborczą. W 2027 r. odbędą się w Polsce wybory parlamentarne. Prezydent walczy o stanowisko premiera dla swojej partii PiS z premierem Tuskiem. Nie mamy z tym nic wspólnego, to ich wewnętrzna sprawa — powiedział Zełenski.
Wołodymyr Zełenski i Karol Nawrocki
Paweł Supernak / PAP
Wołodymyr Zełenski i Karol Nawrocki
Ukraiński przywódca ocenił, że prezydent Nawrocki prowadzi wewnętrzną walkę polityczną w Polsce, wykorzystując nastroje antyukraińskie. Porównał to działań Viktora Orbana, byłego premiera Węgier. — Tak właśnie postępował Orban. To zła strategia. Uważam, że skończy się to źle — stwierdził.
Nawrocki mu odpowiedział: — Wołodymyrze drogi, panie prezydencie, spór w ogóle nie dotyka wewnętrznych kwestii Polski. Te nie istnieją, bo wszyscy Polacy wiedzą i rozumieją, ile zła zrobili Polsce, Polkom, Polakom, polskim dzieciom ukraińscy nacjonaliści. Wszyscy patrioci rozumieją, ile zbrodni ukraińscy nacjonaliści dokonali na ziemiach Polski, jak były to dramatyczne chwile. W rządzie te słowa zostały odebrane jednoznacznie — Nawrocki próbuje używać patriotycznej retoryki, by szantażować Tuska. Odebranie przez prezydenta orderu musi być bowiem zatwierdzone przez premiera — to tzw. kontrasygnata.

Zełenski odwołuje przyjazd, ale przysyła zastępstwo

Według naszych rozmówców w rządzie Zełenski dobrze rozumie cel Nawrockiego. Ich zdaniem dlatego odesłał order do Polski, nie czekając na decyzję Tuska. — Zełenskiemu chodziło o to, żeby premier nie musiał zatwierdzać decyzji Nawrockiego o odebraniu orderu. To wciągnęłoby Tuska w polityczną wojnę i dodatkowo zaostrzyłoby relacje polsko-ukraińskie — mówi współpracownik Tuska.
Od lewej: Wołodymyr Zełenski i Donald Tusk
Paweł Supernak / PAP
Od lewej: Wołodymyr Zełenski i Donald Tusk
Rzeczywiście, przed wczorajszym posiedzeniem rządu premier zasugerował, że w ogóle nie zajmie się kontrasygnatą. — Mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo i interes Polski, nie przyłożę ręki w żaden sposób do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. Jestem przekonany, że w długofalowym interesie Polski jest budowanie możliwie dobrych relacji, zbudowanych na wizji przyszłości, a nie na traumie z przeszłości — stwierdził.
Przedstawiciele rządu zdają sobie sprawę, że po decyzji Nawrockiego Zełenski musiał odwołać przyjazd do Polski. Ale jednocześnie zauważają, że zrobił wszystko, aby nie doprowadzić do odwołania konferencji — dlatego przysyła do Polski premier Ukrainy Julię Swyrydenko. — Ważne jest, aby relacje z Polską miały konstruktywny charakter. Dziękuję wszystkim, którzy przygotowali merytoryczne propozycje na spotkanie w Gdańsku — powiedział Zełenski po naradzie z panią premier.
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko
Viktor Kovalchuk / PAP
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko
Premier Tusk zapewnił, że jest w stałym kontakcie z Julią Swyrydenko. — Z mojego punktu widzenia oznacza to być może nawet sprawniejsze przeprowadzenie konferencji, bez niepotrzebnych napięć i traktuję to jako gest na rzecz deeskalacji napięcia — oznajmił Tusk.

Ataki ludzi Nawrockiego. Tusk: gra się toczy o kilkaset miliardów

W tej sytuacji ludzie Nawrockiego ruszyli do kolejnych ataków. "Zaproszenia na Konferencję do Gdańska były wspólnie podpisane przez premiera Tuska i prezydenta Zełenskiego. Obaj mieli więc być gospodarzami i przyjmować gości. Prezydent Ukrainy, mimo zaproszenia już gości, rezygnuje z udziału i wystawia tym samym premiera Tuska na pośmiewisko. Nie mam żadnej satysfakcji z tego, że Premier Rzeczypospolitej jest upokarzany na arenie międzynarodowej. W przypadku tego premiera nie jest to niestety pierwszy raz" — ogłosił w serwisie X Marcin Przydacz, minister Nawrockiego do spraw międzynarodowych.
Nasz rozmówca z rządu, ważny minister zaangażowany w kontakty z Ukrainą: - Zełenski podjął właściwą decyzję. Jego przyjazd budziłby ogromne emocje. Z drugiej strony ranga premiera jako szefa delegacji jest nie do podważenia. W Gdańsku podpiszemy naprawdę ważne umowy.
Według premiera chodzi o ok. 200 porozumień i umów, w tym wiele bezpośrednio polsko-ukraińskich dotyczących biznesu po zakończeniu wojny. Tusk szacuje, że gra toczy się o setki miliardów dolarów.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Prezydent Nawrocki ogłosił odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, co miało miejsce na tydzień przed konferencją dotyczącą odbudowy Ukrainy w Gdańsku.
  • Rząd PiS uważa, że decyzja Nawrockiego miała na celu eskalację napięcia w relacjach polsko-ukraińskich oraz doprowadzenie do niepowodzenia konferencji.
  • Zełenski odpowiedział, że decyzja Nawrockiego jest częścią walki wewnętrznej w polskiej polityce i porównał to do działań Viktora Orbana.
  • Po ogłoszeniu decyzji, Zełenski odwołał swój przyjazd, przesyłając premier Ukrainy Julię Swyrydenko jako swojego przedstawiciela.
  • Premier Tusk zapewnił, że dąży do utrzymania dobrych relacji z Ukrainą i nie chce podsycać napięcia.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz