Jakub Żulczyk pożegnał Jana Frycza. "Nie zawiodę. Obiecuję", 17.08.2026



 Jakub Żulczyk pożegnał Jana Frycza. "Nie zawiodę. Obiecuję"

W wieku 72 lat zmarł Jan Frycz. Smutną wiadomość o śmierci aktora przekazał Teatr Narodowy w Warszawie. Wybitnego artystę pożegnał w mediach społecznościowych między innymi Jakub Żulczyk.

"Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku" - czytamy w oświadczeniu teatru.

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata

Jak podaje Teatr Narodowy w Warszawie wybitny artysta odszedł 15 sierpnia w domu rodzinnym w otoczeniu najbliższych. Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo, a dokładnej przyczyny śmierci aktora nie podano.

Ostatnią teatralną rolę Jan Frycz zagrał w przedstawieniu "Termopile polskie" w reżyserii Jana Klaty. Niedawno rozpoczął próby do spektaklu "Oresteja" Luka Percevala.

"Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień" - piszą pogrążeni w smutku pracownicy Teatru Narodowego w Warszawie.

Jakub Żulczyk pożegnał Jana Frycza: "Nie zawiodę. Obiecuję"

Jan Frycz miał na swoim koncie liczne role filmowe, serialowe i teatralne. W ostatnich latach wykreował kultową już postać Daria w adaptacji książki Jakuba Żulczyka "Ślepnąc od świateł". Pisarz pożegnał aktora w mediach społecznościowych.

"Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym. Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przeformował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję" - czytamy na Facebooku Żulczyka.

Jan Frycz urodził się 15 maja 1954 r. w Krakowie. W 1978 r. został absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. W tym samym roku zadebiutował w "Damach i huzarach" wg Aleksandra Fredry w reż. Mikołaja Grabowskiego w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

Przez wiele lat był podporą Starego Teatru w Krakowie, grał m.in. w spektaklach Andrzeja Wajdy, Jerzego Jarockiego oraz Jerzego Grzegorzewskiego.

Najważniejsze kreacje - m.in. Iwana w "Braciach Karamazow" wg Dostojewskiego, Escha w obu częściach "Lunatyków" wg Brocha, Poncjusza Piłata w "Mistrzu i Małgorzacie" wg Bułhakowa, a później w "Wycince" wg Bernharda - stworzył w przedstawieniach Krystiana Lupy. Stał się jednym z jego emblematycznych aktorów. W ubiegłym sezonie, 12 lat po premierze, powrócił do roli Aktora Teatru Narodowego w "Wycince", pierwotnie zrealizowanej w Teatrze Polskim we Wrocławiu, a wznowionej w Teatrze Polskim w Podziemiu. Miał zagrać ją jesienią na festiwalach teatralnych w Katowicach i Krakowie.

W ostatnich latach Jan Frycz regularnie pojawiał się w kinowych i serialowych produkcjach. Zagrał w filmie "Wrooklyn Zoo", "Chcę więcej" i "Królu dopalaczy". Fani polskich komedii odcinkowych zapamiętają go jako Prezesa Kobielaka z "Edukacji XD". Wcześniej pojawiał się także w kultowych polskich tytułach takich jak "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", "Nigdy w życiu" i "Wielki Szu".

gazeta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz