Jarosław Kaczyński przed pomnikiem smoleńskim: żadne wrzaski nas nie zatrzymają
— Znaczna część polskiego społeczeństwa nie chce przyjmować do wiadomości prawdy o zamachu — mówił prezes PiS przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej w Warszawie. Jego wystąpienie próbowali zagłuszyć uczestnicy kontrmanifestacji.
10 maja 2026
W kolejną miesięcznicę smoleńską Jarosław Kaczyński, w otoczeniu polityków PiS, przemawiał na placu Piłsudskiego. Na nagraniu słychać okrzyki demonstrantów, którzy próbowali przeszkadzać w uroczystości przed pomnikiem smoleńskim.
Kaczyński stwierdził, że osoby te to "agentura rosyjska, agentura Putina".
— To, w co wierzymy i co się na pewno stanie, to że niezawisłe, uczciwe sądy ten problem rozwiążą raz na zawsze — stwierdził — Ci ludzie się nie będą mogli tu pokazywać, bo będą po prostu w innym miejscu, a i po wyjściu z tego miejsca będą mieli na wiele wiele lat zakaz przebywania na tym miejscu, zakłócania tych uroczystości. Przyjdzie taki dzień, trzeba o to walczyć — mówił prezes PiS.
— Bo znaczna część naszego społeczeństwa nie chce jakoś przyjmować do wiadomości tej nieprzyjemnej, bolesnej, groźnej prawdy o zamachu, o zbrodni, której dopuścił się Putin i jego współpracownicy, także ci, którzy są w Polsce. Bo o to była akcja nie tylko rosyjska — stwierdził Kaczyński.
— To, że nie ma dowodów (na zamach — red.) jest kłamstwem, kłamstwem i jeszcze raz kłamstwem — powiedział.
Jarosław Kaczyński zapowiedział też, że miesięcznice smoleńskie będą kontynuowane. — Żadne wrzaski, obrażania, na które niestety policja nie reaguje, nas nie zatrzymają — mówił.
Wyraził też przekonanie, że "przyjdzie taki czas, że (policja — red.) będzie reagowała z całym zaangażowaniem, bądźcie tego pewni".
Poniżej streszczenie artykułu:
- Jarosław Kaczyński przemawiał przy Pomniku Ofiar Tragedii Smoleńskiej, twierdząc, że wiele osób nie przyjmuje prawdy o zamachu.
- Przemówienie Kaczyńskiego było zakłócane przez uczestników kontrmanifestacji, których określił jako "agenturę rosyjską".
- Prezes PiS stwierdził, że sądy niezawisłe rozwiążą sprawę zamachu, a ci, którzy zakłócają uroczystości, zostaną ukarani.
- Kaczyński zapowiedział, że miesięcznice smoleńskie będą kontynuowane, mimo prób ich zakłócania.
- Podkreślił, że brak dowodów na zamach to "kłamstwo" i oczekuje reakcji policji w przyszłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz