Jarosław Kaczyński zaszachował Mateusza Morawieckiego. "Stary lis znowu wygrywa"
28 lipca 2026
W trakcie posiedzenia Komitetu Politycznego PiS Jarosław Kaczyński ponownie tłumaczył, skąd ostre podejście wobec Mateusza Morawieckiego. Jeszcze raz mówił, że były premier trzy razy proponował podział PiS i posadę honorowego prezesa dla Kaczyńskiego — wynika z informacji Onetu.
Jak słyszymy, prezes PiS mówił, że są osoby, które nie złożyły odpowiedniego formularza, ale raczej nie przystąpiły do żadnego stowarzyszenia.
Ludzie Morawieckiego "mają dylemat: wyjechać na wakacje? Zostać?"
— Jarosław stwierdził, że wszystkie te sprawy trzeba wyjaśnić. Chodzi o cztery osoby, wśród nich są Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Mówiąc szczerze, był to dobry pretekst dla prezesa, by zaszachować Morawieckiego — mówi Onetowi uczestnik dzisiejszego spotkania.
I dodaje: — Jarosław przeżył trzy próby rozłamu w Porozumieniu Centrum i teraz drugą w PiS. Stary lis znowu wygrywa. Morawiecki i jego ludzie chcieli być wyrzuceni, a teraz sami muszą zdecydować. I teraz nie są pewni, kiedy rzecznik dyscyplinarny rozstrzygnie ich sprawy, bo wszystkie będą rozpatrywane indywidualnie. Mają dylemat: wyjechać na wakacje? Robić partię? Zostać?
Według informacji Onetu to Kaczyński wraz z sekretarzem generalnym PiS Piotrem Milowańskim — krytycznym wobec Morawieckiego — wymyślili taki wybieg: postępowanie dyscyplinarne zamiast wyrzucenia. Nasi rozmówcy w PiS mówią, że prezesowi chodziło o to, aby w oczach prawicowego elektoratu zdjąć z siebie odpowiedzialność za rozłam. Kaczyński chce zmusić Morawieckiego i jego ludzi, aby to oni ogłosili, że porzucają PiS.
Na spotkanie nie przyszedł żaden z członków Komitetu Politycznego PiS kojarzonych z Morawieckim.
— Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości nie usunął z partii członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego — poinformował we wtorek rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek. Sprawa została skierowana do rzecznika dyscyplinarnego PiS Karola Karskiego.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek podczas wtorkowej konferencji prasowej poinformował, że Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę członków, którzy nie podpisali "lojalki".
— Na tej liście są 44 osoby i nie są to tylko osoby ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego — przekazał rzecznik PiS. Ze wspomnianych 44 osób, które nie złożyły tzw. lojalek, 40 kojarzonych jest z frakcją i stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. Oprócz nich podpisania deklaracji odmówili Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński, którzy stwierdzili, że tekst dokumentu jest “upokarzający”. Dwie pozostałe osoby nie doręczyły pisma, a jedynie złożyły oświadczenie ustnie.
Zamieszanie wokół Rozwoju Plus
Przypomnijmy: w ubiegły czwartek minął termin ultimatum, jakie kierownictwo PiS postawiło swoim parlamentarzystom: mieli zadeklarować, że nie należą do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną, pod groźbą wykluczenia z partii. Chodziło głównie o "Rozwój Plus" Morawieckiego. Część polityków nie podpisała deklaracji, a prezes Jarosław Kaczyński oświadczył, że ta grupa zrezygnowała z członkostwa w PiS-ie.
Ludzie związani z byłym premierem podkreślają, że nie zrezygnowali z PiS, a ultimatum nie dotyczyło formalnej przynależności do partii. Twierdzą, że są "wypychani" przez partyjnych intrygantów.
Mateusz Morawiecki informował wcześniej, że w skład jego środowiska wchodzi "40 posłów, senator oraz trzech europarlamentarzystów".
Czytaj także
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
- Jarosław Kaczyński przedstawił powody swojego twardego podejścia wobec Mateusza Morawieckiego, wskazując na próby podziału w PiS.
- Wskazano, że cztery osoby związane z Morawieckim, w tym Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, nie złożyły odpowiednich deklaracji.
- Kaczyński chce, aby możliwe odejście Morawieckiego i jego ludzi było postrzegane jako ich własna decyzja, unikając odpowiedzialności za rozłam.
- Morawiecki i jego zwolennicy twierdzą, że nie zamierzają rezygnować z członkostwa w PiS, a ultimatum było niejasne.
- Na spotkaniu nie pojawił się nikt z frakcji Morawieckiego, a rzecznik PiS potwierdził listę osób, które nie złożyły "lojalki".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz