Kaczyński musi grać va banque. "To skończy się rządami Tuska", 26.07.2026

 

Kaczyński musi grać va banque. „To skończy się rządami Tuska”

Sławomir Sierakowski

Rozwija się nam prawica. KO wybuchł w ręku Szpital Południowy, Konfederacja rośnie, Braun też. Nawrocki, wiadomo. Polacy chcą bić Ukraińców. Przed prawicą autostrada do władzy? Nie tak szybko.

Przypieczętowaniem tego prawicowego rozwoju może być stowarzyszenie Rozwój Plus, naprzeciwko którego dzielnie stanęło stowarzyszenie Po Pierwsze Polska. Z tej samej partii. Oba stoją na drodze wszechmocy prezesa. Pierwsze powstało — wiadomo, już było dziwnie. Stowarzyszenie w partii? Raczej nie dla realizacji idei społeczeństwa obywatelskiego, tylko dla realizacji idei przebicia prezesa osinowym kołkiem. Ale prezesa? W PiS? To wykluczone z definicji.

Wracasz do domu, wieszasz płaszcz, otwierasz lodówkę, bierzesz kiełbasę, dokładasz grahamkę, włączasz „Fakty”, a tam leci: nowym prezesem Prawa i Sprawiedliwości został Mateusz Morawiecki, zarząd partii przyjął specjalną uchwałę, dziękującą byłemu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu za dotychczasowe wysiłki w naprawie Rzeczypospolitej. Były prezes obiecał służyć radą nowemu i dodał: „Jestem pewien, że prezes Morawiecki wsadzi w końcu do więzienia Tuska, a ja zawsze chciałem odwiedzić Słowiński Park Narodowy, gdzie zamierzam się jutro udać. Koleją oczywiście” — dla „Faktów” z ul. Nowogrodzkiej Arleta Zalewska.

No nieeee. To się raczej nie wydarzy. Dlatego wiadomo było, że gdy Morawiecki założył stowarzyszenie, to strzelba zawisła. Prezes mówił: likwidować. Mateusz odpowiadał: nie zlikwiduję, a zarządy partii, jak tak, to bojkotuję. Skoro się nie dało zlikwidować, to powstał plan B, ale dużo słabszy. Mniej entuzjastycznie nastawieni do byłego premiera postanowili się policzyć i tak powstało drugie stowarzyszenie. Dwa stowarzyszenia w partii się wcale nie skracają, za to wygląda to dwa razy głupiej. I chyba poza Ukraińcami to też musiało uwierać prezesa, bo zdecydował się zagrać va banque. Rozumiecie? Prezes musi walczyć va banque o władzę w PiS…

Akurat gdy Czarnek już miał wypowiadać wojnę Ukrainie (którą wsparłaby zapewne Unia Europejska, bo z nią Czarnek na wojnie jest od dawna), prezes miał jedną z tych rzadkich dobrych swoich chwil jak ze zwierzętami futerkowymi i zlitował się nad Ukraińcami. I to teraz, gdy wszyscy są na tropie Ukraińców. Wezwał Czarnka na dywanik za antyukraiński kocopał. I wyobraźcie sobie, jak dobry wieczór miałby Morawiecki, gdyby nie to, że wystrzeliła wiadomość: prezes zakazuje stowarzyszeń. Ale dlaczego wezwał Czarnka, a nie Morawieckiego, choć to biedny Czarnek dwoił się i troił, żeby dorównać Morawieckiemu, który ogłosił, że żelastwo za krew było lepszym dealem z Ukrainą niż te obecne? Pozostanie tajemnicą.

Nie wiem, co będzie dalej, ale wiem, co może być potem. Morawiecki niczego nie zlikwiduje, za to poczeka, aż go wypchną ze swoimi zastępami, prowadzonymi przez przybocznego druha Dworczyka. Powstanie czwarta partia prawicowa. Z jakimś tam poparciem. Jakieś tam jest małe, gdy otwiera koalicję rządową, ale potwornie duże, gdy domyka. Dlatego bywa decydujące. I to pod progiem czy nad. Cztery partie prawicowe to przy dominacji KO i Lewicy po drugiej stronie barykady trochę za dużo na D’Hondta. Może Morawiecki za wiele nie ugra, ale ściągnie prezesa do raczej 15 plus poparcia niż 20 plus. A to już wygląda inaczej. To już wygląda niepoważnie jak na wielkie PiS, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Może żenujące, głupie i szkodliwe, ale jednak przez lata wielkie. Co dało Polsce trzech wybitnych prezydentów i 500 plus.

Gdy partia Stowarzyszeni i Poniżeni ogłosi swoje powstanie, już żadna partia prawicowa nie będzie miała poparcia wyższego niż kilkunastoprocentowe. Potęga prawicy, Nawrocki, Kanał Zero, gdzieś tam z tyłu jeszcze Gawryluk i Republika, a skończy się rządami Tuska.

Jesteś odpadem z Konfederacji i od razu masz 10 proc., taki jest klimat w Polsce. No właśnie, Braun. Amerykanie już ogłosili w jałtańskim stylu, że tego człowieka w rządzie polskim nie będzie. A bez tego człowieka nie będzie rządu prawicowego. Jak miałby go powołać Nawrocki, który poszedł do łóżka z Trumpem?

Ja to wam mówię, ta ekspansja prawicy skończy się Tuskiem.

Newsweek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz