Karol i Marta Nawroccy przyciągnęli uwagę, witając się z Giorgią Meloni, a w szczególności sposób powitania prezydenta. W rozmowie z Plejadą ekspert od mowy ciała Maurycy Seweryn ocenia gest Karola Nawrockiego oraz reakcję premier Włoch na spotkaniu. —Meloni była przygotowana na to, że polski prezydent ponownie złamie protokół dyplomatyczny i będzie chciał się całować — mówi.
Marta i Karol Nawroccy mieli okazję spotkać się z Giorgią Meloni, a szczególną uwagę przykuł moment przywitania z prezydentem. Ekspert od mowy ciała i autor książki "Mowa ciała mówcy" Maurycy Seweryn w rozmowie z Plejadą ocenia zachowanie pary prezydenckiej, w szczególności zwracając uwagę na pocałunki w policzek.
Spotkanie przebiegło w trochę lepszej atmosferze, ale i tak przestrzeganie procedur protokołu dyplomatycznego nie wychodzi polskim przedstawicielom, w tym prezydentowi, zbyt dobrze
— Premier Włoch z założenia przyjęła pozycję, która nie jest dla niej komfortowa i stosuje ją bardzo rzadko do podkreślenia oraz budowania dystansu z osobą, z którą się wita. Jest to ułożenie ręki za plecami. Samo to sygnalizowało, że spotkanie nie jest dla niej wygodne. Późniejszy ciąg zdarzeń potwierdzał to, że jednak woli spotykać się bezpośrednio z przywódcami innych państw, a nie z przywódcami i ich żonami — mówi.
Ekspert o przywitaniu Karola Nawrockiego z Georgią Meloni. "Złamał protokół"
Maurycy Seweryn zwraca uwagę również na zachowanie, które może wynikać z różnic kulturowych. — Premier Meloni była przygotowana na to, że polski prezydent ponownie złamie protokół dyplomatyczny i będzie chciał się całować. Dodatkowo była przygotowana, że zapewne złamie nawet elementy różnic kulturowych, ponieważ we Włoszech pocałunki przyjmuje się na dwa, a Polacy robią to na trzy razy — mówi.
Niezależnie od tego — premier Meloni podała prezydentowi Polski dłoń w sposób wyrażający szacunek. Jest to ułożenie dłoni wierzchem do góry
— Następnie, przyzwyczajona do pocałunków z jego strony, przywitała się z nim na dwa, pozostawiając na chwilkę zawieszeniu — z wyrazem twarzy, oczekiwania i ciekawości — czy prezydent Polski ponownie pocałuje ją na trzy — i tak się stało. W związku z tym szybko przeszła do powitania z żoną polskiego przywódcy — ocenia.
Na zdjęciach fotoreporterów można dostrzec różnicę wzrostu między prezydentem a Giorgią Meloni, a następnie układ pozowania do oficjalnych fotografii.
Marta Nawrocka, Karol Nawrocki, Giorgia MeloniPAP/EPA/ETTORE FERRARI
Problemem w ich relacjach jest to, że istnieje bardzo duża różnica wzrostu. Dlatego wysoki, barczysty prezydent Polski powoduje wyginanie głowy, co sprawia Meloni dyskomfort. To jest ogólnie nieprzyjemne dla ludzi
— W konsekwencji tego, że woli jednak spotykać się z osobami, które są jej odpowiednikami, czyli przywódcami państwa, było to, że stanęła pośrodku, decydując o układzie do fotografowania. W tym momencie, kiedy pozowała, przyjęła pozycję, która u kobiet jest traktowana również we Włoszech jako pozycja oznaczająca skromność, zakłopotanie, czyli ułożenie rąk na wysokości bioder — tłumaczy.
Marta Nawrocka, Karol Nawrocki, Giorgia MeloniPAP/Leszek Szymański
Następnie Maurycy Seweryn wyjaśnia mowę ciała przy przywitaniu Marty Nawrockiej i premier Włoch. — Meloni podjęła decyzję jako gospodyni o przywitaniu w konkretny sposób. To przywitanie było łagodniejsze niż wyciągnięcie, choć z szacunkiem, ale w wersji sztywnej ręki, czyli oficjalnej z polskim prezydentem — nadała relacjom z drugą kobietą bardziej przyjacielski, łagodny charakter — mówi.
Jednakże to, co zrobiły obie panie, nawet mnie zaskoczyło — Polka była do tego stopnia ugrzeczniona, że trzy razy machnęła głową na powitanie: raz mocno, a potem dwa razy delikatniej. Jest to silny przekaz podporządkowania się i ugrzecznienia wobec premier Włoch
— Włoszka do tego stopnia czuła się zobligowana, że na początku, lekko pochylając się, przywitała się z żoną prezydenta, ale potem zmuszona do kurtuazyjnych gestów, raz pochyliła głowę, machając włosami — kontynuuje.
— Po spotkaniu widać, że Polacy coraz lepiej szykują się do spotkań protokolarnych, oficjalnych — tym bardziej, jeżeli uczestniczy w nich żona prezydenta. Natomiast łamanie protokołu dyplomatycznego, czyli łamanie konwenansu dotykowego haptycznego, który nie pozostawia miejsca na pocałunki, nadal nie wychodzi prezydentowi na dobre — podsumowuje.
Marta Nawrocka, Karol Nawrocki, Giorgia MeloniPAP/EPA/ETTORE FERRARI
Karol Nawrocki, Marta Nawrocka, Giorgia MeloniPAP/Leszek Szymański
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz