Karol Nawrocki zawetował zmiany w wyborach. Mechanizm był niekorzystny dla PiS [WYJAŚNIAMY], 15.10.2026



 Karol Nawrocki zawetował zmiany w wyborach. Mechanizm był niekorzystny dla PiS [WYJAŚNIAMY]

15 października 2026

Nowelizacja Kodeksu wyborczego miała wprowadzić regularne dostosowywanie liczby mandatów w sejmowych okręgach do zmian demograficznych. Prezydent Karol Nawrocki przekonuje, że na rok przed wyborami nie należy zmieniać reguł gry. Za technicznym z pozoru sporem kryje się jednak bardzo konkretna polityczna stawka.

— Zamiast jasnego zapisania podziału mandatów, w ustawie wprowadzono mechanizm przesuwania mandatów między okręgami w drodze urzędniczego obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej — powiedział prezydent.
Kolejne zastrzeżenia Karola Nawrockiego dotyczyły już zmniejszenia liczby komisarzy wyborczych.
— Traktuję te zmiany jako wyraz nerwowości rządzących przed poddaniem się demokratycznej ocenie ich działań. Dlatego mówię jasno: kuglowania wyborami nie będzie — podsumował.
Obecnie liczba posłów wybieranych w każdym z 41 okręgów jest sztywno zapisana w Kodeksie wyborczym. Kiedy zmienia się rozmieszczenie ludności, korekta wymaga uchwalenia nowelizacji przez parlament. Nowe przepisy miały ten proces zautomatyzować. Państwowa Komisja Wyborcza do końca każdego roku określałaby liczbę posłów wybieranych w każdym okręgu w kolejnym roku. Gdyby komisja tego nie zrobiła, zadanie przejąłby Naczelny Sąd Administracyjny.
Problem nieaktualnego podziału mandatów jest znany od wielu lat. PKW sygnalizowała go już w 2014 r. Od tego czasu do zmian nie doszło, a Polska pod względem demograficznym wygląda zupełnie inaczej. Liczba mieszkańców wielu powiatów i mniejszych miast spada. Jednocześnie rosną największe aglomeracje oraz miejscowości położone wokół nich. Szczególnie widoczne jest to w przypadku Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania czy Trójmiasta. W efekcie powstają nierówności. Dochodzi do sytuacji, w której jeden poseł reprezentuje znacznie więcej mieszkańców w szybko rosnącym okręgu niż w okręgu, który od lat się wyludnia.
Mapa zmian demograficznych w dużej mierze pokrywa się z mapą polityczną Polski. Ugrupowania konserwatywne, na czele z Prawem i Sprawiedliwością, są szczególnie silne w tzw. Polsce powiatowej: w mniejszych miejscowościach i na terenach wiejskich, zwłaszcza w południowo-wschodniej części kraju. To właśnie wiele takich obszarów w ostatnich latach traci mieszkańców. Z kolei ugrupowania liberalne, a wśród nich Koalicja Obywatelska, osiągają najlepsze wyniki w największych miastach i otaczających je szybko rosnących gminach.
Przenoszenie mandatów z wyludniających się okręgów do dużych aglomeracji odbywałoby się na ogół z obszarów bardziej sprzyjających prawicy do obszarów, w których partie te są słabsze. Dlatego utrzymanie obecnego podziału jest dla nich korzystniejsze.
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu wyborczego, która miała wprowadzić automatyczne dostosowywanie liczby posłów w okręgach wyborczych.
  • Zmiany te miały na celu odniesienie się do zmian demograficznych w Polsce, gdzie niektóre obszary tracą mieszkańców, a inne zyskują na znaczeniu.
  • Nawrocki wskazał na nerwowość rządu przed wyborami oraz argumentował, że nowe zasady nie powinny być wprowadzane na rok przed tym wydarzeniem.
  • Utrzymanie obecnego podziału mandatów jest korzystne dla Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ demograficzne zmiany sprzyjają liberalnym ugrupowaniom w dużych miastach.
  • Krytyka dotyczyła również planowanego zmniejszenia liczby komisarzy wyborczych oraz sposobu przekształceń mandatów.

Onet


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz