Kawalerka pana Jerzego. Prokuratura chce przesłuchać notariusza, później decyzja w sprawie prezydenta Nawrockiego, 03.06.2026



 Kawalerka pana Jerzego. Prokuratura chce przesłuchać notariusza, później decyzja w sprawie prezydenta Nawrockiego

2 czerwca 2026

Śledczy piszą do sądu, by zwolnił z tajemnicy notarialnej osobę, przed którą Jerzy Ż. zawarł z Karolem i Martą Nawrocką umowę przedwstępną na sprzedaż kawalerki. — Po przesłuchaniu notariusza prokurator rozważy zasadność przesłuchania w charakterze świadka prezydenta Karola Nawrockiego — mówią Onetowi śledczy.

Sprawa kawalerki, którą Karol Nawrocki w niejasnych okolicznościach miał przejąć od pana Jerzego Ż., w dalszym ciągu nie została w pełni wyjaśniona. Rok temu Onet przedstawił ten temat jako pierwszy i w pewnym momencie zdominował on prezydencką kampanię w Polsce.
Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście nadal prowadzi postępowanie w sprawie "doprowadzenia pokrzywdzonego Jerzego Ż. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci prawa własności lokalu mieszkalnego, poprzez wprowadzenie go w błąd przy zawieraniu umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości co do zamiaru uiszczenia całej ceny za sprzedaż oraz co do zapewnienia mu opieki i pomocy w życiu codziennym w zamian za przeniesienie jej własności".

Przesłuchano 39 świadków. Będzie wniosek do sądu w sprawie notariusza

To czyn z artykułu 286 Kodeksu karnego (dotyczy oszustwa), zagrożony karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
— W toku postępowania zgromadzono niezbędną dokumentację, przesłuchano łącznie 39 świadków i uzyskano opinię biegłych z zakresu psychiatrii i medycyny paliatywnej, z której wynika, że stan zdrowia psychicznego Jerzego Ż. trwale uniemożliwia mu świadomy udział w czynnościach procesowych — informuje Onet prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Jerzy Ż. przebywa w jednym z gdańskich Domów Pomocy Społecznej. Jak ustalił Onet, sąd ustanowił dla niego kuratora, który reprezentuje go m.in. w sprawach urzędowych.
Co dzieje się teraz w postępowaniu w sprawie kawalerki pana Jerzego?
— Na obecnym etapie postępowania prokurator sporządza wniosek do właściwego sądu o zwolnienie z tajemnicy notarialnej i zezwolenie na przesłuchanie w toku postępowania przygotowawczego notariusza, przed którym w dniu 24 stycznia 2012 r. Jerzy Ż. zawarł z Karolem i Martą Nawrockimi umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości — odpowiada Onetowi prok. Duszyński.

Najpierw przesłuchanie notariusza. Później decyzja w sprawie prezydenta

W 2012 r. blisko 30 m kw. mieszkanie pana Jerzego w tej części Gdańska oszacowano na wartość ok. 120 tys. zł.
24 stycznia 2012 r. Marta i Karol Nawroccy zawarli z Jerzym Ż. potwierdzoną notarialnie umowę przedwstępną na zakup od niego mieszkania. W umowie znalazł się zapis, że Karol i Marta Nawroccy "zapłacili na rzecz Jerzego (..) całą cenę sprzedaży w kwocie 120 tys. zł, co Jerzy (...) potwierdza".
Jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki przyznał, że nie zapłacił panu Jerzemu 120 tys. zł za kawalerkę przy podpisywaniu umowy przedwstępnej. — Przekazanie całej kwoty 120 tys. zł panu Jerzemu Ż. byłoby zagrożeniem dla jego życia i zdrowia — tłumaczył w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Ówczesny kandydat na prezydenta zapewniał, że całą kwotę uiścił w ratach, regularnie pomagając panu Jerzemu.
— Nie wierzę w to, że Nawroccy zapłacili za to mieszkanie jakiekolwiek pieniądze — mówiła w rozmowie z Onetem Anna Kanigowska, która była opiekunką pana Jerzego z ramienia opieki społecznej. — Pan Jerzy nie miał żadnych pieniędzy. Żył z tego, co dostał z opieki społecznej. Jedzenie też dostawał z opieki społecznej. Gdzie te pieniądze od Nawrockich trafiły? — pytała.
Jeśli sąd zwolni z tajemnicy notariusza, śledczy mają w planie kolejny krok. — Po przesłuchaniu notariusza prokurator rozważy zasadność przesłuchania w charakterze świadka prezydenta Karola Nawrockiego — mówi nam prok. Duszyński.

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w siedmiu wątkach. Zażelenie złożył pełnomocnik pana Jerzego

Obecny okres trwania dochodzenia upływa 30 czerwca. Można spodziewać się, że zostanie ono przedłużone.
Warto podkreślić, że już w połowie zeszłego roku z akt sprawy śledczy wydali do odrębnego postępowania materiały, a później prokuratura wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w siedmiu wątkach.
Jak pisaliśmy w Onecie, prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa m.in. w kwestii narażenia Jerzego Ż. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, poprzez niewywiązanie się z obowiązku opieki i pomocy w życiu codziennym przez osobę, na której ciążył taki obowiązek.
We wtorek prok. Duszyński przekazał Onetowi, że postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w powyższym wątku zostało zaskarżone przez pełnomocnika Jerzego Ż.
16 lutego 2026 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku nie uwzględnił zażalenia i utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy, które jest prawomocne.
Prokuratura odmówiła też wszczęcia śledztwa w sprawie doprowadzenia Miasta Gdańska do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem w postaci prawa własności nieruchomości. Według prokuratury miasto nie ucierpiało również z powodu przeniesienia tego prawa na inną osobę w obliczu grożącej niewypłacalności.
Kolejne wątki były związane z wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy i złożenia fałszywych oświadczeń w aktach notarialnych z 2012 i 2017 r., które przesądziły o przejęciu przez Karola Nawrockiego i jego żonę mieszkania Jerzego Ż.

Sprawa kawalerki pana Jerzego

W trakcie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki powiedział, że ma jedno mieszkanie. Onet ujawnił, że ówczesny kandydat na prezydenta nie mówił prawdy i w rzeczywistości był posiadaczem dwóch mieszkań. Okazało się, że w jednym z nich miał mieszkać starszy mężczyzna, pan Jerzy, który przekazał mieszkanie Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę.
Pan Jerzy nie zajmował jednak lokalu, a znajdował się w domu pomocy społecznej, bo tego wymagał jego stan zdrowia. Z ustaleń Onetu wynikało, że Nawrocki nie interesował się jednak 80-latkiem również wcześniej — opiekunka pana Jerzego zdradziła, że wbrew zapewnieniom prezesa IPN, ten nie opłacał rachunków seniora i nie odwiedzał go.

Sprawa wywołała kontrowersje. Nawrocki zaprzeczał, że nie zajmował się panem Jerzym, a ostatecznie zdecydował, że razem z żoną przekaże mieszkanie na cele charytatywne.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Prokuratura chce przesłuchać notariusza, z którym Jerzy Ż. zawarł umowę przedwstępną na sprzedaż mieszkania dla Karola i Marty Nawrockich.
  • Śledczy rozważają przesłuchanie prezydenta Gdańska, Karola Nawrockiego, po uzyskaniu zeznań od notariusza.
  • Jerzy Ż. przebywa w domu pomocy społecznej, a jego stan psychiczny ogranicza jego uczestnictwo w postępowaniu prawnym.
  • Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w kilku wątkach dotyczących sprawy, ale złożono zażalenie.
  • Cała sytuacja związana jest z niejasnymi okolicznościami transakcji dotyczącej małego mieszkania w Gdańsku.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz