Kulisy spotkania prezydenta z premierem. "Kierownik był roztrzęsiony", 11.03.2026


Kulisy spotkania prezydenta z premierem. "Kierownik był roztrzęsiony"

Kamil Dziubka 

Prezydent planował zawetowanie ustawy o SAFE w środę, ale premier Donald Tusk pokrzyżował jego plany — wynika z informacji Onetu. W trakcie wczorajszego spotkania Karol Nawrocki zaprzeczał jednak doniesieniom, że podjął decyzję o wyrzuceniu dokumentu do kosza. Nasze źródła wspominają o napiętej atmosferze, jaka panowała przy okazji rozmów.

Trudna rozmowa

— Zaczęło się od kurtuazyjnej wymiany zdań i udawanych uprzejmości, ale to trwało krótko. Dość szybko panowie przeszli do właściwego tematu — słyszymy od naszego informatora.

Wczoraj odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim oraz prezesem NBP Adamem Glapińskim w sprawie propozycji "polskiego SAFE 0 proc.". Projekt ustawy dotyczący prezydenckiego pomysłu trafił już do Sejmu.

Po spotkaniu z prezydentem premier zabrał głos podczas konferencji prasowej w Kancelarii Premiera.

— Miałem nadzieję, że to spotkanie doprowadzi do jednoznacznej konkluzji, deklaracji, decyzji w sprawie programu SAFE. Spytałem pana prezydenta wprost, czy pan to podpisze, bo szkoda każdego dnia, każdej godziny. Pan prezydent powiedział, że ma jeszcze dużo czasu, 10 dni i że się zastanawia, że mu się to nie podoba i że ma propozycję, żeby jednak wysłuchać propozycji Adama Glapińskiego — relacjonował premier.

— Propozycja Adama Glapińskiego to jest "SAFE zero złotych" — ocenił Tusk.

Donald Tusk podczas konferencji prasowejPAP/Piotr Nowak
Donald Tusk podczas konferencji prasowej

Premier stwierdził, że w tej chwili nie ma "żadnych pieniędzy, tylko słowa, projekt ustawy".

— Tam jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów — opisał szef rządu.

— Jeśli rzeczywiście tak jest panie Glapiński, że NBP ma zysk, to proszę ten zysk wpłacić do budżetu państwa i my te pieniądze wydamy na bezpieczeństwo. Dwa miesiące temu pan Glapiński poinformował rząd, że NBP ma straty i w kolejnych latach również je przewiduje. Dziś mówi, że NBP ma 180 mld zł zysku, bo prezydent go o to poprosił. Mnie zależy, żeby to było traktowane poważnie — podkreślił premier.

Donald Tusk ocenił też, że w sprawie prezydenckiego pomysłu "mamy do czynienia ze zwykłą polityczną grą".

"Kierownik był roztrzęsiony"

Z informacji Onetu wynika, że premier Donald Tusk już na samym początku zapytał, czy prezydent podjął już decyzję o zawetowaniu ustawy tworzącej mechanizm finansowy związany z wdrożeniem w Polsce unijnego programu SAFE.

Jak słyszymy, prezydent przekonywał, że to nieprawda. Co ciekawe, przed spotkaniem — na początku posiedzenia Rady Ministrów — szef rządu powiedział, że głowa państwa właśnie taką decyzję podjęła. Według źródeł Onetu o tym, że weto będzie, byli również przekonani generałowie Wiesław Kukuła i Artur Kuptel, którzy w poniedziałek spotkali się z Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim.

— Premier wysadził w powietrze plan Nawrockiego, który chciał ogłosić weto dzisiaj, czyli w środę. Takie docierały do nas informacje. W trakcie rozmowy w Pałacu Prezydenckim Nawrocki twierdził, że potrzebuje czasu do namysłu, ale jednocześnie dawał do zrozumienia, że unijny SAFE jest dla niego trudny do zaakceptowania w obecnej formule. Problem polega na tym, że innej formuły nie będzie — mówi nam ważny urzędnik.

W trakcie spotkania szef rządu miał też wielokrotnie dopytywać o źródła pieniędzy nowego funduszu na zbrojenia, który miałby zostać powołany prezydencką ustawą. Ani Adam Glapiński, ani Karol Nawrocki nie byli w stanie odpowiedzieć na te pytania. Plan ma być oparty na zysku NBP, który już teraz — zgodnie z obowiązującym prawem — musi być w większości wpłacany do budżetu państwa.

Karol NawrockiMarcin Obara / PAP
Karol Nawrocki

Tyle że to rząd decyduje, na co pójdą te środki. Ustawa autorstwa głowy państwa, która wpłynęła właśnie do Sejmu, nakazuje, by pieniądze pokrywały potrzeby armii. Tworzy też komitet nadzorujący te wydatki, w którym ludzie Karola Nawrockiego mieliby tzw. mniejszość blokującą. Nie dałoby się podjąć żadnej wiążącej decyzji bez ich udziału. Z rządu płyną sygnały, iż zapisy projektu ustawy są sprzeczne z konstytucją.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że dokument nie będzie procedowany przed ostateczną decyzją prezydenta w sprawie ustaw o SAFE.

Nasi informatorzy twierdzą, że przedstawiciele rządu wyjechali wczoraj z Pałacu Prezydenckiego z poczuciem zawodu.

— Kierownik [Donald Tusk] był roztrzęsiony, co widać było na konferencji prasowej. Władek Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ta sprawa jest przedmiotem sporu politycznego. Spodziewamy się najgorszego — mówi nam jeden z ministrów.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Prezydent Karol Nawrocki planował zawetować ustawę o SAFE, ale premier Donald Tusk pokrzyżował te plany.
  • Spotkanie to odbyło się w napiętej atmosferze, z pytaniami o źródła finansowania nowego funduszu na zbrojenia.
  • Premier Tusk wyraził wątpliwości dotyczące propozycji "SAFE zero złotych", sugerując, że sytuacja jest związana z polityczną grą.
  • Prezydent Nawrocki był niepewny i potrzebował czasu na przemyślenie sprawy, co zdenerwowało premiera.
  • Wysunięto też zarzuty, że zapisy projektu ustawy mogą być sprzeczne z konstytucją.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz