Nawrocki przemówił do narodu. Ekspert zauważa stres i agresję, 07.08.2026


Karol Nawrocki przemówił do narodu. Ekspert zauważa stres i agresję

7 sierpnia 2026

Równo rok po objęciu urzędu Prezydenta RP Karol Nawrocki wygłosił uroczyste przemówienie, w którym odniósł się do aktualnej sytuacji politycznej w kraju. W rozmowie z Plejadą wystąpienie głowy państwa analizuje Maurycy Seweryn, ekspert od mowy ciała, który wyraźnie zwraca uwagę na sygnały, oznaczające stres. — Jego przekaz był emocjonalny, silny, ale nacechowany agresywnością — ocenia ekspert.


6 sierpnia 2025 r. Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Z okazji pierwszej rocznicy jego prezydentury w czwartek odbyła się uroczystość, podczas której wygłosił płomienne przemówienie. Jego zachowaniu w rozmowie z Plejadą przyjrzał się Maurycy Seweryn, ekspert od mowy ciała.

Ekspert ocenia przemówienie Karola Nawrockiego. "Nacechowany agresywnością"

 Maurycy Seweryn na samym wstępie zauważa, że wystąpienie ma miejsce na terytorium, gdzie Karol Nawrocki czuje się pewnie. Co więcej, przemówił przed publicznością, która go lubi, dzięki czemu mógł czuć się bardziej komfortowo. Mimo wszystko ekspert zauważył elementy stresu.

W wystąpieniu pana prezydenta widać sporo sygnałów stresu, które obniżają jego pozycję, wiarygodność jego słów. Po pierwsze, od początku wystąpienia "ugniata kapustę". Tak nazywam system, który w badaniach amerykańskich nazywany jest przekładaniem ciężaru ciała z nogi na nogę. Jest to sygnał atawistyczny oznaczający, że dana osoba była kiedyś bujana przez rodziców. W ten sposób zapamiętała, że kiedy się stresuje, należy się uspokajać, stosując właśnie to kołysanie — mówi na wstępie.
Jak podkreśla ekspert, drugim elementem zdradzającym prezydenta było ustawienie stóp w pozycji "spocznij". — To ustawienie, które z jednej strony daje możliwość odprężenia nogi, a z drugiej strony determinuje to, że organizm człowieka chce wykonywać ruchy kołysania — dodaje.

Pan prezydent silnie mruży oczy, co jest wyrazem zastanawiania się. Jednak w czasie wystąpień publicznych i relacji międzyludzkich, stereotypowo osoba mrużąca oczy jest traktowana jako osoba nieszczera

— kontynuuje.
Maurycy Seweryn podkreśla w przekazie werbalnym dużą ilość historii, poukładanych w sposób chaotyczny. Co więcej, choć Karol Nawrocki nie stosował tzw. wypełniaczy, często przedłużał samogłoski. — To jeden z elementów zaburzenia mowy sygnalizujący, że osoba występująca albo nie nauczyła się treści, albo tworzy ją "ad hoc" — tłumaczy.
Karol Nawrocki
PAP/Paweł Supernak
Karol Nawrocki
Ekspert zauważa, że prezydent od początku był lekko spocony, co było widoczne na jego twarzy. — Im głośniej mówił, czym organizm się męczył, tym bardziej wyglądał na spoconego. Ludzie nie ufają osobom, które są spocone. Traktują to jako sygnał kłamstwa, zdenerwowania — wyjaśnia.
Maurycy Seweryn zwraca również uwagę na głośność mówienia i ekspresję wypowiadanych słów. Jak podkreśla, prezydent "mówił wiecowo", choć publiczność głównie zgromadzona była przed telewizorami.

To był krzyk. Silny, ekspresyjny wyraz emocjonalny słów pana prezydenta. Walorem jego głosu jest to, że ma chrypę. W polskiej kulturze chrypa traktowana jest jako wyraz niekompetencji albo agresywności. W przypadku pana prezydenta działa to drugie. Jego przekaz był emocjonalny, silny, ale nacechowany agresywnością

— kontynuuje, podkreślając szeroką gestykulację Karola Nawrockiego. Jak zauważa ekspert, w normalnych warunkach to przekaz oznaczający chaotyczność, niestaranność wypowiedzi lub stres.
— W przypadku wystąpienia wiecowego, takiego jak u pana prezydenta, jest to wyraz silnej ekspresji. Problem polega na tym, że w czasie wystąpień ekspresyjnych osoba występująca publicznie rozczapierza palce. Jest to wyrażenie prawdziwych emocji, że przekaz jest uczciwy, szczery, nie jest manipulowany i sterowany. U pana prezydenta palce są ściśnięte, co nabiera w jego przypadku wyrażania rozkazu, a nie przekonywania, zachęcania — dodaje Seweryn.

Karol Nawrocki starannie dobiera słowa, stara się przekonywać do racji, choć historii jest za dużo. Jest to przekaz mało związany z intonowaniem i za mało pauz. Człowiek się może zgubić. Jedno jednak mogę z całą świadomością powiedzieć, że pan prezydent jest elokwentny, jeżeli chodzi o tworzenie przekazu werbalnego

— ocenia.
Karol Nawrocki
PAP/Paweł Supernak
Karol Nawrocki
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Karol Nawrocki wygłosił przemówienie z okazji pierwszej rocznicy prezydentury, w którym odniósł się do sytuacji politycznej w Polsce.
  • Ekspert Maurycy Seweryn zauważył sygnały stresu w mowie ciała prezydenta, wskazując na jego nerwowe zachowania.
  • Nawrocki używał chaotycznych historii, a jego gestykulacja była silnie emocjonalna, co mogło wskazywać na agresywność.
  • Mówienie prezydenta oceniane było jako "wiecowe" i nacechowane chrypą, co w polskiej kulturze bywa interpretowane jako wyraz agresji.
  • Wystąpienie wzbudziło mieszane reakcje, z podkreśleniem elokwencji Nawrockiego, ale także braku spokoju.

Onet


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz