Nowe doniesienia o strategii bezpieczeństwa USA. Ekspert ostro: powinniśmy zacząć się bać
11.12.2025
— To jest nowy koncert mocarstw, nieprzypadkowo wspólny z Putinem, bo on jest przecież bardzo bliski sercom amerykańskiej skrajnej prawicy — mówi Onetowi dr Witold Sokała, oceniając nowe informacje na temat amerykańskiej strategii bezpieczeństwa. Serwis Defence One opublikował, jak twierdzi, pełną wersję dokumentu, w którym tematem przewodnim okazuje się być rozbijanie Unii Europejskiej, rękami m.in. Polski. — Trump integracji europejskiej nie lubi, a z nas chce zrobić dywersanta — podkreśla nasz rozmówca.
W nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego (NSS) Ameryki znalazły się zapisy o "silnych, tradycyjnych rodzinach" oraz "odnowie duchowego i kulturowego zdrowia" USA. Stanowią one wyraźny zwrot w stosunku do poprzedniej strategii, także tej z pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Serwis Defense One dotarł do dłuższej, nieobowiązującej wersji NSS.
W opublikowanym dokumencie znajduje się m.in. zapis dotyczący bezpośrednio Polski. Nasz kraj został wymieniony w gronie tych, z którymi USA powinny "współpracować bliżej w celu odciągnięcia ich od Unii Europejskiej". Jest także propozycja stworzenia nowej grupy mocarstw "Core 5", wśród których znajdowałaby się Rosja. Poza nią i USA, jeszcze Chiny, Indie i Japonia. Biały Dom odciął się od tych doniesień, twierdząc, że to "fake news"
"Ma powstać nowy porządek świata"
— Ostentacyjne pominięcie Europy i Unii Europejskiej w tej grupie "Core 5" pokazuje, że Trump i jego ideolodzy chcą stworzyć nowy koncert mocarstw. Analogie do Kongresu Wiedeńskiego sprzed ponad dwóch wieków nasuwają się same. Znów widzimy sporą rolę Rosji. Tyle że wtedy była faktycznie mocarstwem. Teraz to oferta na mocno na wyrost, ale należy ją traktować jako handlową zachętę dla kremlowskich elit — tak dr Witold Sokała, ekspert od spraw międzynarodowych i publicysta "Dziennika Gazety Prawnej" ocenia ujawnione fragmenty.
— Tak czy inaczej, ma powstać nowy porządek świata, w którym na zasady, instytucje multilateralne czy nawet prawo międzynarodowe raczej nie będzie miejsca. Zastąpi je siła i bezwzględne egzekwowanie przewag w relacjach dwustronnych — uważa nasz rozmówca.
"Powinniśmy się zacząć bać"
Ekspert wskazuje, że nowy porządek świata, jaki wyłania się z domniemanych planów USA, całkowicie wyklucza obecny, demokratyczny model Zachodu.
— Wszyscy powinniśmy zacząć się bać. Dla Trumpa i jego ideologów jedynym pozytywnym punktem odniesienia w Europie okazuje się być Putin. Na fakt, że to zbrodniarz, nie zwracają uwagi. Liczy się to, że promuje tradycyjne, konserwatywne wartości i jest w sojuszu z Kościołem prawosławnym. Nikt w Stanach nie patrzy na to, że ten deklaratywny, rzekomy konserwatyzm nie ma żadnego odzwierciedlenia w realnej polityce Federacji Rosyjskiej, zaś owa moskiewska Cerkiew, z patriarchą Cyrylem włącznie, to nic więcej, jak oddział KGB — mówi dr Sokała.
— Europa nadaje się, wedle tej strategii, tylko do rozbicia, a Unia do anihilacji. Bo to Unia Europejska ma narzędzia, jako jedyna instytucja, żeby powstrzymać pozbawioną zasad ekspansję amerykańskich korporacji oraz chronić tutejszych pracowników i konsumentów. Poszczególne państwa narodowe w Europie są na to zbyt małe i za słabe ekonomicznie — przekonuje ekspert.
— Polska i część innych krajów UE ma w planach Trumpa odegrać rolę po prostu pożytecznych idiotów i dywersantów w Unii — dodaje dr Sokała.
Trump wykorzysta Polskę? "Wyciśnie jak cytrynę, a skórkę może sprzedać. Choćby Putinowi"
— Przerażające w tej głęboko antyunijnej wizji Trumpa jest to, że ona dla wielu w Europie może okazać się bardzo atrakcyjna. Bazuje ona na silnej w wielu krajach i w znacznym stopniu uzasadnionej niechęci do brukselskiej biurokracji oraz na antypatii do Francuzów i Niemców za ich arogancję, za liczne polityczne błędy z przeszłości — zaznacza ekspert.
W jego ocenie amerykańska oferta "porzućcie złą Unię, bogaćcie się razem z nami" będzie tylko pozorna.
— Wizja nowego świata z tego planu to będzie darwinizm w postaci czystej. Prawo silniejszego, prawo finansowej pięści, więc w efekcie oligarchia i plutokracja, a nie poczciwy liberalizm z marzeń wielu Europejczyków — podkreśla.
— Bezpieczeństwo będzie gwarantowane, dopóki nie znajdzie się kupiec na kolonie, którymi staną się niektóre kraje Europy. A gdy się już kupiec znajdzie, to taką kolonię, choćby Polskę, można będzie jak skórkę od cytryny wyciśniętą sprzedać. Na przykład Rosji, ale przecież Niemcom też — ocenia ekspert.
Onet
Szokujące doniesienia na temat amerykańskiego planu pokojowego. "Gospodarcza wersja Jałty"
Stany Zjednoczone w załącznikach do planu pokojowego dla Ukrainy zaproponowały przywrócenie dostaw rosyjskiej energii do Europy Zachodniej — wynika z informacji, do których dotarł "Wall Street Journal". Według dziennika, USA chcą również, by 200 mld dol. z rosyjskich środków zamrożonych w Europie zostało wykorzystanych na odbudowę Ukrainy.
11 grudnia 2025
Administracja prezydenta Donalda Trumpa w minionych tygodniach przekazała europejskim odpowiednikom szereg jednostronicowych dokumentów, przedstawiających amerykańskie spojrzenie na odbudowę Ukrainy i powrót Rosji do światowej gospodarki — donosi dziennik.
"Propozycje wywołały zaciętą walkę przy stole negocjacyjnym między Ameryką a jej tradycyjnymi sojusznikami w Europie. Jej wynik może znacząco zmienić mapę gospodarczą kontynentu" — czytamy.
Amerykański plan działania został przedstawiony w załącznikach do propozycji pokojowych dotyczących Ukrainy. Załączniki nie zostały upublicznione, lecz ich treść opisali dziennikowi urzędnicy z USA i Europy.
Dokumenty zawierają plany amerykańskich firm, by wykorzystać ok. 200 mld dol. rosyjskich zamrożonych aktywów na realizację projektów w Ukrainie. Przewidziano np. budowę ogromnego centrum danych, które miałoby być zasilane przez Zaporoską Elektrownię Atomową, okupowaną dziś przez rosyjskie siły.
Dziennik przypomniał, że przedstawiciele władz europejskich chcieliby wykorzystać rosyjskie zamrożone aktywa zablokowane w europejskich instytucjach do pomocy Ukrainie w zakupie broni oraz do tego, by rząd, któremu zaczyna brakować pieniędzy, mógł dalej funkcjonować.
Europejscy urzędnicy zszokowani propozycjami USA
Amerykańskie firmy miałyby też inwestować w rosyjskie strategiczne sektory, takie jak wydobycie pierwiastków ziem rzadkich i poszukiwanie ropy w regionie Arktyki. Podmioty amerykańskie miałyby też pomóc w przywróceniu dostaw rosyjskiej energii do Europy Zachodniej i reszty świata.
Część europejskich urzędników, którzy widzieli dokumenty, przekazała, że nie była pewna, czy traktować niektóre z propozycji poważnie. Jeden z rozmówców porównał je do pomysłu Trumpa na budowę riwiery w Strefie Gazy. Inny, odnosząc się do kwestii rosyjskiej energii, powiedział, że jest to gospodarcza wersja "Jałty".
Europejscy urzędnicy obawiają się, że takie podejście dałoby Rosji chwilę odpoczynku, którego potrzebuje, aby pobudzić gospodarkę i wzmocnić swoją pozycję militarną.
Onet
Poniżej streszczenie artykułu:
- Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA podkreśla współpracę z krajami, w tym Polską, w celu osłabienia Unii Europejskiej.
- Zawiera sugestie dotyczące utworzenia grupy mocarstw "Core 5", w której znalazłyby się Rosja, USA, Chiny, Indie i Japonia.
- Ekspert dr Witold Sokała ostrzega, że ta wizja może prowadzić do nowego porządku świata opartego na sile i relacjach bilateralnych.
- Polska ma być wykorzystywana jako "pożyteczny idiota" w realizacji antyunijnej strategii Trumpa.
- Istnieje ryzyko, że w przyszłości Polska stanie się "kolonią" dla Rosji lub innych krajów, co może prowadzić do utraty suwerenności.
Poniżej streszczenie artykułu:
- Stany Zjednoczone zaproponowały przywrócenie dostaw rosyjskiej energii do Europy oraz wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów na odbudowę Ukrainy.
- Administracja Donalda Trumpa przedstawiła europejskim partnerom plany dotyczące gospodarczego stosunku do Rosji.
- Propozycje wywołały kontrowersje w Europie, niektórzy urzędnicy porównali je do "gospodarczej wersji Jałty".
- Amerykańskie firmy miałyby inwestować w rosyjskie sektory, takie jak wydobycie surowców i dostawy energii.
- Obawy wśród europejskich urzędników dotyczą tego, że takie działania mogą wzmocnić Rosję gospodarczo i militarnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz