
Nowojorski prawnik: Trump wpędził Amerykę w bagno, a w Białym Domu nie ma dorosłych [OPINIA]
18 maja 2026
Nikt na świecie nie szanuje dziś Stanów Zjednoczonych. Po fiasku z Iranem niewielu będzie się ich bało. Donald Trump i MAGA sprawili, że Ameryka stała się wszystkim, tylko nie wielką - twierdzi Askold S. Lozynskyj, adwokat i prezes Fundacji Ukraińskiego Wolnego Uniwersytetu.
Liczne media głównego nurtu od ponad roku donoszą, że Rosja bombarduje amerykańskie przedsiębiorstwa w Ukrainie, takie jak Coca-Cola i Cargill, a Biały Dom nie reaguje. Chociaż szkody nie zostały jeszcze w pełni oszacowane, ironia jest namacalna. Trump i MAGA sprawili, że Ameryka stała się wszystkim, tylko nie wielką [to odniesienie do hasła Make America Great Again — Uczyńmy Amerykę znów wielką]. W rzeczywistości Ameryka jest w znacznie gorszej sytuacji niż 20 stycznia 2025 r., w dniu inauguracji Trumpa na 47. prezydenta USA.
Kradzież wenezuelskiej ropy nie czyni Ameryki wielką. Czyni ją państwem zbuntowanym, a Donalda J. Trumpa i jego rodzinę bogatszymi złodziejami. Wygłaszanie bezsensownych oświadczeń o podboju Grenlandii spowodowało utratę zaufania całej Europy, nie tylko Danii. Absurdalne nawiązania do Kanady jako 51. stanu były po prostu głupie i obraźliwe dla naszego północnego sąsiada. Działanie to zwróciło uwagę świata na pęknięcie w stosunkach międzynarodowych, sugerując, że Ameryka nie jest przyjacielem i nie można jej ufać. Premier Kanady Mark Carney nigdy nie zaufa ani nie uszanuje Donalda Trumpa i przekaże tę wiadomość wszystkim swoim sojusznikom i przyjaciołom, tak jak to robił dotychczas.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych dziennikarzy z Kyiv Post
Rozpoczęcie nieuzasadnionej wojny na Bliskim Wschodzie było prawdopodobnie najgorszym posunięciem. Obnażyło ono Amerykę jako państwo imperialistyczne, a jej przywódców zwłaszcza Trumpa i [sekretarza obrony Pete'a] Hegsetha jako zbrodniarzy wojennych za masowe zabijanie dzieci oraz jako nieudolnych, ponieważ nikt nie jest w stanie wskazać żadnej strategii. Tymczasem te ćwiczenia wojskowe nic nie dały. Rzekomy wzbogacony uran pozostaje w rękach Irańczyków pomimo dwóch wojen: 12-dniowej w czerwcu ubiegłego roku i obecnego, trwającego dwa i pół miesiąca konfliktu, który już stał się bagnem. Udowodniło to tylko jedno: że Ameryka nie może wygrać wojny, chyba że wygrana oznacza po prostu masowe ostrzały.
Oprócz wykazania się przestępczością i imperializmem, Ameryka nic nie osiągnęła. Teokracja w Iranie nadal posiada program jądrowy i wzbogacony uran, których nie da się wyeliminować bez amerykańskich żołnierzy na miejscu. Amerykański konsument odczuł wyraźnie skutki niemal dwukrotnego wzrostu cen ropy, a wojna jest niepopularna wśród 70 proc. z nich.
Chociaż obecny reżim teokratyczny w Iranie jest brutalny, aby lepiej zrozumieć stosunki amerykańsko-irańskie, musimy cofnąć się do czasów II wojny światowej. Iran był sojusznikiem Ameryki podczas II wojny światowej, która zerwała sojusz w 1953 r., kiedy to zainstalowała swojego marionetkowego dyktatora, szacha. Trump nie zna historii i nie można tego od niego oczekiwać. Obecnie w Białym Domu nie ma dorosłych, którzy mogliby go z tym zapoznać.
Mimo to stosunki amerykańsko-irańskie były znacznie bardziej stabilne i mniej niebezpieczne zaledwie 10 lat temu, dzięki porozumieniu zawartemu za prezydentury Baracka Obamy. Kiedy Trump został prezydentem, unieważnił je. Musiał to zrobić. Nienawidził wszystkiego, co robił Obama, bez względu na powody. Połączenie nienawiści i narcyzmu jest niezwykle nieefektywne i niebezpieczne.
Należy zrozumieć, że Ameryka dopuściła się wielu niewłaściwych i często imperialistycznych czynów w ciągu ostatnich 100 lat: prezydent Roosevelt sprzedał Europę Wschodnią Stalinowi w Jałcie; Nixon ustanowił w Chile wojskowego dyktatora w miejsce demokratycznie wybranego prezydenta (choć był to marksista); okrucieństwa na polu bitwy w Wietnamie itp. Nie ma nawet potrzeby wspominać o prezydencie Trumanie, Hiroszimie i Nagasaki. Jednak w ciągu pięciu lat Trump zdołał powtórzyć wszystkie złe zachowania Ameryki z całego stulecia.
Wracając do Ukrainy — Ameryka, Trump i MAGA przyniosły katastrofalne skutki w Ukrainie. Szczerze mówiąc, wrogości Trumpa wobec Ukrainy i przyjaznego nastawienia do Rosji nie da się wyjaśnić racjonalnie, politycznie ani strategicznie, chyba że działa on na rzecz Rosjan z niejasnych pobudek.
Co zaskakujące, ta "zmiana stron" nie wpłynęła na Ukrainę tak bardzo, jak mieli nadzieję Trump i [wiceprezydent J. D.] Vance. Od czasu objęcia urzędu przez Trumpa w 2025 r. Ukraina straciła bardzo niewiele terytorium. W rzeczywistości stała się światowym liderem w produkcji wojskowej i potędze militarnej, podczas gdy Ameryka przeżywa gwałtowny upadek. Co zaskakujące, Ukraina ma wiele atutów. Kto cieszy się większym szacunkiem społeczności międzynarodowej: prezydent Trump czy prezydent Wołodymyr Zełenski?
Upadek ten przejawia się zarówno w sferze politycznej, jak i wojskowej. Nikt na świecie nie szanuje dziś Stanów Zjednoczonych. Po fiasku z Iranem niewielu będzie się bało USA. Hasło "Make America Great Again" zostało wywrócone do góry nogami. Być może Trump i MAGA powinni zacząć od nowa, przynajmniej broniąc amerykańskiego biznesu w Ukrainie.
Czytaj także
Poniżej streszczenie artykułu:
- USA pod rządami Donalda Trumpa zostały postawione w trudnej sytuacji międzynarodowej, tracąc szacunek innych krajów.
- Krytyka Trumpa dotyczy braku strategii w polityce zagranicznej oraz nieudolności w prowadzeniu konfliktów, w tym z Iranem.
- Oskarżenia o imperializm oraz katastrofalne skutki jego działań, w tym w Ukrainie, gdzie relacje amerykańsko-ukraińskie pogorszyły się.
- Wzrost cen ropy i brak zaufania do USA wśród partnerów międzynarodowych.
- Autor podkreśla, że obecny stan rzeczy potwierdza afirmację "Make America Great Again" w sposób odwrotny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz