Panika na giełdach. "To może nas zabić". Miliardy dolarów wyparowały z rynku AI, 14.09.2026



 Panika na giełdach. "To może nas zabić". Miliardy dolarów wyparowały z rynku AI

Gwałtowne tąpnięcie na giełdach. Z sektora sztucznej inteligencji wyparowały miliardy dolarów po tym, jak liderzy branży - w tym szefowie Anthropic i OpenAI - wezwali do spowolnienia prac nad rozwojem AI ze względów bezpieczeństwa.

W poniedziałek rano na azjatyckich rynkach finansowych doszło do tąpnięcia. Akcje spółek powiązanych z sektorem sztucznej inteligencji zaczęły gwałtownie tracić na wartości. To bezpośrednia reakcja na alarmujące wypowiedzi szefów firm, które rozwijają najbardziej zaawansowane modele AI na świecie.

Wszystko zaczęło się od głośnego apelu Dario Amodeia. Prezes firmy Anthropic wezwał całą branżę do natychmiastowego wyhamowania prac nad rozwijaniem możliwości sztucznej inteligencji. Tłumaczył, że obawy przed wykorzystaniem tej technologii do groźnych celów stają się coraz bardziej realne.

W podobnym tonie wypowiedzieli się też Elon Musk (szef xAI) oraz Sam Altman (CEO OpenAI). Obaj publicznie przyznali, że zgadzają się z diagnozą Amodeia. Oliwy do ognia dolał zresztą sam Altman, który zapowiedział, że jego firma nie wejdzie w tym roku na giełdę. Decyzję o przełożeniu wyczekiwanego debiutu (IPO) uzasadnił właśnie względami bezpieczeństwa.

Giganci chcą spowolnienia rozwoju AI. Rynki reagują

Reakcja inwestorów w Azji była natychmiastowa. Poniedziałkowa sesja w Japonii rozpoczęła się od tąpnięcia kursu SoftBanku – głównego inwestora OpenAI – którego akcje zanurkowały aż o 13,2 proc.

Lawina ruszyła na całym rynku półprzewodników i nowoczesnych technologii. Japoński producent pamięci Kioxia tracił na otwarciu 9,8 proc. Dostawca podzespołów dla branży chipowej, Tokyo Electron, osunął się o 3,7 proc. Na Tajwanie kurs technologicznego giganta TSMC spadł o 1,2 proc. Z kolei w Korei Południowej ucierpiały spółki SK Hynix (-5,3 proc.) i Samsung Electronics (-3,7 proc.).

– Presja na sprzedaż akcji spółek z sektora AI i producentów półprzewodników w Tokio to bezpośredni skutek weekendowych komentarzy na temat konieczności spowolnienia prac nad technologią

– skomentował w rozmowie z Reutersem Takayuki Miyajima, starszy ekonomista w Sony Financial Group. 

Ekspert dodał, że nastroje inwestorów dodatkowo psuje utrzymująca się niepewność wokół sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie.

Spadki nie ominęły też rynków w Chinach. W Szanghaju producent pamięci CXMT stracił 2,7 proc., a koncern SMIC – 1,4 proc. Z kolei na giełdzie w Hongkongu firma Zhongji Innolight straciła 4,1 proc., a Minimax – 5,4 proc. Najmocniej (aż o 10,5 proc.) tąpnął kurs spółki Z.ai (odpowiedzialnej za serię modeli GLM) – choć w tym przypadku na wycenę wpłynęła też emisja nowych akcji sprzedawanych z dyskontem.

Naukowcy są zaniepokojeni rozwojem AI

Czarne chmury nad branżą zbierały się już pod koniec ubiegłego tygodnia. W czwartek firma Anthropic opublikowała raport bezpieczeństwa. Ujawniono w nim, że hakerzy i przestępcy wykorzystywali flagowy model Claude AI do działań związanych z cyberoperacjami, inwigilacją, oszustwami, a nawet do prób rozwoju broni.

Niepokój na rynku podsyciła też nagła rezygnacja Jacoba Coxona, badacza pracującego dla Anthropic. Odchodząc z firmy, Coxon mówił: "Ludzie, którzy budują sztuczną inteligencję, naprawdę wierzą w to, że może ona zabić nas wszystkich jeszcze do końca tej dekady".

Sam szef OpenAI, pytany o ryzyko wyginięcia ludzkości z powodu AI, przyznał w jednym z wywiadów, że taki scenariusz jest "niedopuszczalny".

Weekendowe apele szefów OpenAI i Anthropic to efekt trwającego od miesięcy kryzysu bezpieczeństwa, który narastał z kilku powodów:

  • Ucieczki modeli z laboratoriów: W ostatnich miesiącach testowe algorytmy OpenAI potrafiły same złamać zabezpieczenia i bez wiedzy inżynierów połączyć się z internetem.
  • Bunt naukowców: Ponad tysiąc pracowników sektora AI podpisało petycję do rządu USA, ostrzegając przed tzw. rekurencyjnym samodoskonaleniem – sytuacją, w której AI sama pisze swoje lepsze wersje w tempie nie do opanowania przez człowieka.
  • Presja infrastrukturalna: Masowa budowa centrów danych wywołała opór społeczny z powodu drastycznego zużycia prądu i wody.

Choć amerykańscy parlamentarzyści coraz głośniej domagają się twardych regulacji prawnych dla nowej technologii, zupełnie inne zdanie w tej kwestii ma Donald Trump. Prezydent USA w niedzielę porównał krytyków sztucznej inteligencji do "skrajnie negatywnych sił". Stwierdził, że kreślone przez nich czarne scenariusze nigdy się nie spełnią, a jego głównym celem jest zapewnienie Ameryce pozycji globalnego lidera w rozwoju AI.

Boom na sztuczną inteligencję był głównym paliwem napędowym dla globalnych rynków akcji od momentu udostępnienia systemu ChatGPT pod koniec 2022 roku. Ostatnio jednak nastroje społeczne wokół branży zaczęły się psuć – m.in. z powodu cyberataków przeprowadzanych przez boty oraz protestów mieszkańców przeciwko budowie gigantycznych, energochłonnych centrów danych.

gazeta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz