Premier rozważa zmiany w rządzie? "Żurek nie może znieść Korneluka"
1 lipca 2026
Kancelaria Premiera zaczyna się niepokoić konfliktem między Waldemarem Żurkiem a Dariuszem Kornelukiem. Zdaniem naszych rozmówców jeszcze w lipcu może dojść do rekonstrukcji rządu, która dotknie także wymiaru sprawiedliwości.
Jak ustaliliśmy, decyzja o umorzeniu śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież zapadła 25 czerwca, a informacja o tym trafiła do Kancelarii Premiera 29 czerwca, czyli dzień przed opublikowaniem komunikatu na stronie prokuratury okręgowej. Jak słyszymy, umorzenie stało się pretekstem do poważnej dyskusji o kondycji prokuratury, sposobie zarządzania nią i możliwościach uporządkowania sytuacji w obliczu narastającego konfliktu między Waldemarem Żurkiem a Dariuszem Kornelukiem.
Będą zmiany w rządzie?
Problem nie dotyczy wyłącznie rozliczeń rządów PiS, których tempo nie budzi entuzjazmu części wyborców. Coraz większe obawy budzi także sposób funkcjonowania całej instytucji.
Jeśli chodzi o same rozliczenia, obraz nie jest aż tak ponury, jak mogłoby się wydawać. Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych, Marcin Romanowski pozostaje poza zasięgiem polskich organów ścigania, a były szef RARS i bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego Michał K. znajduje się w Londynie. Jednocześnie zarzuty postawiono już samemu byłemu premierowi, a także posłom: Michałowi Wosiowi i Dariuszowi Mateckiemu. W śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości — urzędnikom i beneficjentom programu, a w sprawie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju liczba podejrzanych przekroczyła 20 osób.
Dla wielu wyborców to jednak wciąż za mało. Najbardziej radykalni chcieliby zobaczyć na ławie oskarżonych Jarosława Kaczyńskiego, ale taki scenariusz pozostaje mało prawdopodobny. Dodatkowo irytację w KPRM mają budzić sygnały płynące z Ministerstwa Sprawiedliwości, według których mogą pojawić się problemy z wystawieniem europejskiego nakazu aresztowania za Zbigniewem Ziobrą. To z kolei mogłoby skomplikować i wydłużyć ewentualne postępowanie ekstradycyjne prowadzone wobec byłego ministra sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych.
Znacznie poważniejszym problemem jest jednak stan samej prokuratury. Coraz częściej można usłyszeć, że prokurator generalny Waldemar Żurek i prokurator krajowy Dariusz Korneluk stają się dla siebie nawzajem największymi wrogami. Spór między nimi przestaje być wyłącznie konfliktem personalnym i zaczyna wpływać na funkcjonowanie całej instytucji.
Autorzy podcastu "W związku ze śledztwem" potwierdzili w kilku niezależnych źródłach, że w kancelarii premiera Donalda Tuska prowadzone są rozmowy, które mogą być wstępem do zmian w rządzie. Rekonstrukcja miałaby nastąpić jeszcze w lipcu i objąć między innymi obszary odpowiedzialne za ochronę zdrowia oraz wymiar sprawiedliwości. Według rozmówców dziennikarzy to Korneluk ma dziś większe powody do niepokoju niż minister sprawiedliwości Żurek.
Żurek nie może znieść Korneluka
W miniony poniedziałek Prokuratura Krajowa zorganizowała w Muzeum Historii Polski na warszawskiej Cytadeli uroczystość wręczenia nominacji ponad stu prokuratorom rozpoczynającym służbę. Zgodnie z ustawą formalnie powołuje ich prokurator generalny. Tym razem jednak Żurek nie wziął udziału w wydarzeniu, ponieważ od początku tygodnia przebywał na urlopie zatwierdzonym przez premiera. W środowisku prokuratorskim sam termin uroczystości został odczytany jako demonstracyjny gest i swoisty "prztyczek w nos" wymierzony ministrowi.
W ostatnich tygodniach doszło również do spotkań z prokuratorami regionalnymi z całego kraju. Najpierw zorganizował je Żurek w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości. Kilka dni później niemal identyczne spotkanie odbyło się z inicjatywy Korneluka w jednym z hoteli pod Poznaniem. Dla wielu obserwatorów był to kolejny sygnał, że rywalizacja między dwoma najważniejszymi postaciami w prokuraturze weszła w nową fazę i coraz bardziej przypomina walkę o realne wpływy w tej instytucji.
Jak opowiada jeden z ważnych polityków obozu rządzącego, Żurek w niemal każdej rozmowie podkreśla swoją niechęć do Korneluka. — Mówi, jak bardzo irytuje go Korneluk i jak złym jest człowiekiem. — Właściwie trudno rozmawiać z nim o czymkolwiek innym niż o tym, że Korneluk powinien odejść — relacjonuje nasz rozmówca.
Ten sam polityk dodaje jednak, że "Żurek histeryzuje". — Jest ministrem zaledwie od roku, a większość sukcesów, którymi dziś może się chwalić, to efekt decyzji podjętych jeszcze przez Adama Bodnara. Bodnar był spokojny, nie spełniał oczekiwań najbardziej radykalnej części elektoratu, ale konsekwentnie pchał te sprawy do przodu. Żurek w dużej mierze odcina dziś kupony od jego pracy — słyszymy.
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
- Konflikt między Waldemarem Żurkiem a Dariuszem Kornelukiem wywołuje niepokój w Kancelarii Premiera, co może prowadzić do rekonstrukcji rządu.
- Decyzja o umorzeniu śledztwa w sprawie "dwóch wież" miała być pretekstem do rozmów o kondycji prokuratury.
- Problemy z funkcjonowaniem prokuratury budzą obawy wobec rządów PiS, co odbija się na nastrojach wyborców.
- Waldemar Żurek nie wziął udziału w ceremonii wręczenia nominacji dla prokuratorów, co mogło być interpretowane jako akt przeciwko Kornelukowi.
- Według doniesień, rekonstrukcja rządu może obejmować obszary ochrony zdrowia oraz wymiar sprawiedliwości jeszcze w lipcu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz