Premier upomniał prezydenta po scysji z dziennikarzem, 23.03.2026



Premier upomniał prezydenta po scysji z dziennikarzem

"Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy" — napisał premier Donald Tusk.

23 marca 2026

"Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy, panie prezydencie Nawrocki. To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno" — zwrócił się premier do Karola Nawrockiego.

Wcześniej w poniedziałek prezydent ostro zwrócił się do dziennikarza TVN24, który zapytał, czy nie przeszkadza mu zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem. — O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? — pytał prezydent wyraźnie zirytowany. — Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski — dodał.

Nawrocki występował z prezydentem Węgier na konferencji prasowej w Przemyślu, by następnie udać się do Budapesztu, gdzie wieczorem ma spotkać się z premierem Viktorem Orbanem. Chociaż oficjalnym powodem wizyty jest wypadający dziś Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, wizyta polskiego prezydenta jest odczytywana jako wsparcie przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi na Węgrzech.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Premier Donald Tusk upomniał prezydenta Karola Nawrockiego po jego ostrej reakcji na pytanie dziennikarza.
  • Prezydent Nawrocki był wyraźnie zirytowany pytaniem o zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem.
  • Tusk zwrócił uwagę, by prezydent nie krzyczał na dziennikarzy, podkreślając, że to nie oni są odpowiedzialni za problemy związane z Rosją.
  • Spotkanie prezydenta Nawrockiego z premierem Węgier odbywa się w kontekście Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.
  • Wizyta prezydenta jest interpretowana jako wsparcie dla nadchodzących wyborów parlamentarnych na Węgrzech.

Wróć do artykułu

 

Karol Nawrocki starł się z dziennikarzem TVN24. "Pan się ogarnie i słucha"

— Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski — tak Karol Nawrocki zwrócił się do reportera TVN24, reagując na pytanie, czy nie przeszkadza mu zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem.

Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w Przemyślu z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem. Podczas konferencji prasowej uderzył w Unię Europejską, mówiąc o "próbach centralizacji" i "ideologicznej polityce klimatycznej". Jednocześnie wskazał, że "Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej".

Prezydent starł się z reporterem. "Pan nie słuchał konferencji?"

Już po zakończeniu briefingu, reporter TVN24 Mateusz Półchłopek próbował dopytać prezydenta, czy przed zaplanowanym spotkaniem z premierem Węgier Viktorem Orbanem, nie przeszkadza mu "zażyłość" tego ostatniego z Władimirem Putinem.

Słysząc to pytanie, prezydent szybkim krokiem ruszył w stronę dziennikarza na skraj sceny, na której odbywał się briefing, energicznie wskazując go palcem.

— O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? — pytał prezydent wyraźnie zirytowany. — Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski — dodał.

— Czy panu nie przeszkadza… — próbował powtórzyć pytanie reporter. — A cztery miesiące temu panu przeszkadzało — dodał, odnosząc się do odwołanego spotkania polityków z końca zeszłego roku.

— Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia — powiedział Nawrocki i energicznym krokiem odszedł od dziennikarza.

Człowiek prezydenta komentuje starcie z dziennikarzem

Sprawę w mediach społecznościowych skomentował szef biura polityki międzynarodowej prezydenta, Marcin Przydacz, wskazując, że za zajście odpowiada TVP. Nie jest jasne, czy prezydencki minister pomylił redakcję, czy doszło do jeszcze innego nieporozumienia pomiędzy prezydentem a dziennikarzem.

"Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych" — napisał Przydacz. "Prezydent RP jasno wskazał, że Władimir Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy. Prezydent RP jest na liście ściganych przez Federacje Rosyjska. Premier i Minister Spraw Zagranicznych RP jeszcze nie tak dawno chcieli się z putinowską Rosją układać" — dodał.

Po chwili pojawił się kolejny wpis Marcin Przydacza. "Podobno to jednak TVN, a nie TVP. Oceny wydarzenia nie zmieniam" — dodał.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Karol Nawrocki, prezydent Polski, miał ożywioną wymianę zdań z reporterem TVN24, Mateuszem Półchłówkiem, na konferencji prasowej.
  • Prezydent wyraził zaniepokojenie bliskimi relacjami Wiktora Orbana z Władimirem Putinem, podkreślając, że Putin to zbrodniarz wojenny.
  • Nawrocki skrytykował Unię Europejską za próby centralizacji i politykę klimatyczną, akcentując więzi polsko-węgierskie.
  • Po zakończeniu briefingu, prezydent wyraził irytację na pytania reportera, sugerując, że ten nie słuchał wcześniejszych wypowiedzi.
  • Marcin Przydacz, szef biura polityki międzynarodowej, skomentował sytuację, przypisując winę TVP, a później korygując, wskazując na TVN.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz