Premier złożył deklarację. "Sprawę trzeba postawić jasno i chyba dość kategorycznie i precyzyjnie", 17.02.2026



 

Premier złożył deklarację. "Sprawę trzeba postawić jasno i chyba dość kategorycznie i precyzyjnie"

Premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu zabrał głos w sprawie możliwości dołączenia Polski do Rady Pokoju Donalda Trumpa i ewentualnego wysłania polskich żołnierzy do Strefy Gazy. — Polska na pewno nie zamierza wysłać i nie wyśle polskich żołnierzy do Strefy Gazy — oświadczył. Przypomniał, że rząd nie przewiduje "w tych okolicznościach i warunkach" uczestnictwa Polski w tym gremium.

17 lutego 2026

W skrócie:

  • Premier Donald Tusk jasno oświadczył przed posiedzeniem rządu, że Polska nie zamierza i nie wyśle polskich żołnierzy do Strefy Gazy, odnosząc się do potencjalnego udziału w Radzie Pokoju Donalda Trumpa
  • Tusk zaznaczył, że polski rząd nie przewiduje uczestnictwa w obradach Rady Pokoju i ewentualny wyjazd przedstawiciela prezydenta będzie miał wyłącznie charakter obserwacyjny
  • W czwartek Polskę na inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju w Waszyngtonie reprezentować ma, jako obserwator, minister Marcin Przydacz z ramienia prezydenta Karola Nawrockiego

— Rada Pokoju prezydenta [USA, Donalda] Trumpa zbiera się w Waszyngtonie. Jak już wielokrotnie informowaliśmy polską opinię publiczną, naszych partnerów i także prezydenta, rząd nie przewiduje w tych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju. Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny, a więc w charakterze obserwatora przedstawiciel Polski może oczywiście uczestniczyć w tych obradach — powiedział premier Tusk przed posiedzeniem rządu.

Jak zaznaczył, "sprawę trzeba postawić jasno i chyba dość kategorycznie i precyzyjnie". — Po pierwsze Polska na pewno nie zamierza i nie wyśle polskich żołnierzy do Strefy Gazy. Mamy swoje problemy bezpieczeństwa, nikomu nie muszę tłumaczyć, na czym jesteśmy skoncentrowani, na czym skoncentrowana jest polska armia i polskie wojsko. Polska także nie jest zainteresowana współfinansowaniem przedsięwzięć deweloperskich na terenie Gazy — stwierdził szef rządu.

Podkreślił, że "pieniądze są potrzebne na inwestycje w naszych miastach".

We wtorek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że w czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, prezydenta Karola Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej, minister Marcin Przydacz.

Udział Polski w Radzie Pokoju kwestią sporną

W poniedziałek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że dotychczas nie wpłynął wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o uchwałę rządu w sprawie przystąpienia Polski do Rady Pokoju. Zapewnił jednak, że rząd stworzy wszelkie warunki logistyczne, jeżeli Nawrocki zdecydowałby się na udział w posiedzeniu inauguracyjnym Rady jako obserwator.

W ubiegłą niedzielę prezydent Nawrocki, pytany w Polsat News o to, czy poleci 19 lutego na pierwsze posiedzenie Rady Pokoju przekazał, że taka decyzja jeszcze nie zapadła.

Premier w minioną środę poinformował, że polska ambasada w Waszyngtonie otrzymała zaproszenie na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju, zaplanowane na 19 lutego w Stanach Zjednoczonych. Tusk oświadczył też wówczas, że Polska w obecnych okolicznościach nie przystąpi do prac Rady.

Kwestia zaproszenia Polski do Rady Pokoju była jednym z głównych tematów zwołanej przez prezydenta Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która odbyła się w ubiegłą środę. Po zakończeniu RBN szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że prezydent prezentował swoje stanowisko. — Nie znamy stanowiska rządu niestety dalej po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego — podkreślił.

Prezydencka kancelaria nie uznaje też słów premiera jako formalnego stanowiska rządu. — Najpierw musi być stanowisko rządu, a my tego stanowiska rządu nie mamy. Dlaczego pan premier się uchyla i rząd cały się przed tym uchyla? To jest pytanie do pana premiera, bo nie mówię o rzuconej informacji, tylko mówię o formalnym stanowisku rządu i analizach MSZ — podkreślił Bogucki w czwartek na antenie Polsat News.

Inicjatywa dotycząca Rady Pokoju budzi kontrowersje oraz obawy, że jest tworzona jako alternatywa wobec ONZ. Te przypuszczenia potwierdził sam prezydent USA Donald Trump, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że Rada może zastąpić ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom, wśród których obok demokratycznie wybranych przywódców znajdują się też autokraci, tacy jak Władimir Putin czy przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Premier Donald Tusk potwierdził, że Polska nie wyśle żołnierzy do Strefy Gazy oraz nie weźmie udziału w Radzie Pokoju Donalda Trumpa.
  • W czwartkowym posiedzeniu Rady Pokoju weźmie udział minister Marcin Przydacz jako przedstawiciel prezydenta, ale tylko w roli obserwatora.
  • Tusk zaznaczył, że rząd nie przewiduje współfinansowania inicjatyw w Gazie, skupiając się zamiast tego na inwestycjach krajowych.
  • Wicepremier Radosław Sikorski poinformował o braku wniosku od prezydenta o uczestnictwo Polski w Radzie Pokoju.
  • Biuro Prezydenta wyraziło wątpliwości co do formalnego stanowiska rządu w tej kwestii.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz