Proces Karol Nawrocki kontra Onet: Sąd nie przesłuchał neonazisty "Śledzia". Zbliżają się zeznania prezydenta
29 września 2026
Podczas rozprawy w procesie, który Karol Nawrocki wytoczył Onetowi, sąd nie dopuścił do zeznań Grzegorza Horodki, ps. Śledziu. To kolega prezydenta, neonazista powiązany ze światkiem sutenerów w Trójmieście. — Miałby bardzo dużo ciekawego do powiedzenia w tej sprawie — ocenił dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz, współautor serii tekstów o Nawrockim.
Grzegorz Horodko miał być jednym ze świadków zgłoszonych przez prawników Onetu w procesie z Karolem Nawrockim. Prezydent pozwał Onet za teksty z okresu kampanii prezydenckiej. Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz napisali wówczas, powołując się na swych informatorów, że Nawrocki pracując jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla hotelowych gości.
Stąd wezwanie na świadka Grzegorza Horodki — w ocenie Stankiewicza "Śledziu" mógłby przedstawić sądowi relację między osobami z gdańskiego środowiska sutenerów a obecnym prezydentem. Sąd uznał jednak, że jego zeznania nie wniosą nic do sprawy.
Andrzej Stankiewicz przypomina, że na tej samej zasadzie wcześniej w roli świadka wystąpił Olgierd L. ps. Olo, którego dziennikarz określił jako "króla środowiska sutenerów w Gdańsku". Mężczyzna został przesłuchany na potrzeby procesu po doprowadzeniu z aresztu, gdzie przebywa obecnie w związku z inną sprawą.
"Doprowadziliśmy do tego, że Horodko się pojawił w sądzie"
Dziennikarz Onetu zwrócił uwagę, że dotarcie do Horodki i doprowadzenie do jego stawiennictwa w sądzie nie było proste.
— Wcześniej sąd wzywał Horodkę, ale był problem z ustaleniem jego prawdziwego adresu. My w tym wszystkim pomogliśmy, doprowadziliśmy do tego, że Horodko się pojawił na sali. Ale nie zeznawał, bo tak zdecydował sąd — powiedział.
Świadek Nawrockiego dostał od niego zlecenie
Stankiewicz odniósł się również do jednego ze świadków przesłuchanych na wniosek Karola Nawrockiego. To jego dawny znajomy z czasów pracy w Grand Hotelu. Ale — jak zaznacza dziennikarz — świadek pracował w hotelowej restauracji, a nie w ochronie obiektu.
Co więcej — po tym, gdy w 2017 r. Nawrocki został dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, podpisał z nim jako restauratorem umowę dotyczącą prowadzenia lokalu w muzeum.
Kolejna rozprawa za miesiąc. Zbliża się przesłuchanie Nawrockiego
Następny termin procesu został wyznaczony na 27 października. Sąd ma wówczas przesłuchać kilku kolejnych świadków: — To będą i częściowo nasi świadkowie, i częściowo świadkowie Karola Nawrockiego — powiedział.
Według Stankiewicza przyszła rozprawa może być jedną z ostatnich przed przesłuchaniem samego Karola Nawrockiego. Na razie nie zapadła decyzja, kiedy dokładnie prezydent miałby zostać przesłuchany ani gdzie miałoby się to odbyć. Jednym z rozważanych miejsc jest Kancelaria Prezydenta.
Jednocześnie autor publikacji zapowiedział, że strona Onetu sama będzie domagać się przesłuchania Nawrockiego, jeżeli nie zrobią tego jego pełnomocnicy: — Nawet gdyby pełnomocnicy pana prezydenta nie zgłosili go jako świadka, to my to zrobimy — zapowiedział Stankiewicz.
Czytaj także
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
- Sąd nie dopuścił do zeznań Grzegorza Horodki, znanego jako "Śledziu", w procesie, który Karol Nawrocki wytoczył Onetowi.
- Nawrocki pozwał Onet za teksty dotyczące jego domniemanej roli w procederze sprowadzania prostytutek podczas pracy w Grand Hotelu.
- Dziennikarz Onetu, Andrzej Stankiewicz, podkreślił, że Horodko mógłby dostarczyć istotnych informacji dotyczących relacji z gdańskim środowiskiem sutenerów.
- Kolejna rozprawa została wyznaczona na 27 października, gdzie mają być przesłuchiwani nowi świadkowie, w tym sam Nawrocki.
- Stankiewicz zapowiedział, że Onet sam будет domagać się przesłuchania Nawrockiego, jeśli jego pełnomocnicy tego nie zrobią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz