Prof. Antoni Dudek mówi, co powinien zrobić Tusk. "Wtedy zamknie usta PiS-owi" [WYWIAD], 27.05.2026



 

Prof. Antoni Dudek mówi, co powinien zrobić Tusk. "Wtedy zamknie usta PiS-owi" [WYWIAD]

27 maja 2026

To jest zbieranie amunicji przed przyszłoroczną kampanią wyborczą. Opozycja będzie mówić, że Donald Tusk zmierza w kierunku rządów autorytarnych — mówi prof. Antoni Dudek, który łączy temat referendum o Zielonym Ładzie z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.

Bartosz Treder, Onet: Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział ponowne złożenie wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Stwierdził, że inaczej sformułuje pytanie. To wystarczy, czy jednak problem leży gdzie indziej?
Prof. Antoni Dudek, historyk, politolog: Oczywiście, sposób sformułowania pytania był prowokacją. Lecz nawet jeśli pytanie zostanie zadane w sposób racjonalny, to Koalicja Obywatelska i Donald Tusk nie zgodzą się na żadne referendum z inicjatywy Karola Nawrockiego. To byłoby przejawem słabości wobec prezydenta, a obecnie toczy się walka o to, kto nadaje ton polskiej polityce.
Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć, aby Donald Tusk się na to zgodził. Nie widzę pola do negocjacji w tym zakresie, więc moim zdaniem Senat po raz kolejny odrzuci wniosek prezydenta.
Na co liczy prezydent Nawrocki, próbując forsować ten pomysł? W końcu referenda raczej ciągną się za politykami jako porażki, a nie sukcesy.
Referenda były porażkami, ponieważ do nich dochodziło. Karol Nawrocki zdaje sobie sprawę, że w tym wypadku to nie będzie miało miejsca. Wraz z PiS będzie mógł krytykować koalicję rządzącą i premiera Tuska, argumentując, że nie chcą wysłuchać woli Polaków i są wrogami demokracji bezpośredniej.
Donald Tusk, Karol Nawrocki
Donald Tusk, Karol NawrockiJacek Dominski/REPORTER N/ / East News
To jest zbieranie amunicji przed przyszłoroczną kampanią wyborczą, w której takie zarzuty będą powtarzane. Opozycja będzie mówić, że Donald Tusk zmierza w kierunku rządów autorytarnych, nie chce słuchać narodu w tak ważnych kwestiach, jak polityka klimatyczna Unii Europejskiej i jej konsekwencje dla kieszeni Polaków.

Prof. Dudek o temacie przyszłej kampanii wyborczej. "Potrafię sobie wyobrazić sytuację"

Czy taki ruch może okazać się skuteczny?
Uważam, że sprawa ETS 2 będzie jednym z najważniejszych wątków przyszłej kampanii parlamentarnej. Z tego punktu widzenia to jest celne. Donald Tusk może mieć na to jedno lekarstwo. Musi renegocjować ETS 2 i ma na to jeszcze rok. Wtedy zamknie usta PiS i prezydentowi Nawrockiemu. Póki co, nie zdążył temu zaradzić, więc będzie tą amunicją ostrzeliwany.

Temat Zielonego Ładu nie stanie się do czasu przyszłej kampanii wyczerpany?
To wszystko będzie zależało od tego, czy Przemysław Czarnek pójdzie ze swoim hasłami do przodu i zacznie pokazywać na konkretnych przykładach, ile będzie kosztować wejście ETS 2. Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której kandydat PiS na premiera jedzie do określonej miejscowości i zaprasza na scenę osobę, która ledwo wiąże koniec z końcem i przedstawia jej konkretne wyliczenia, ile więcej będzie musiała zapłacić. I ta kwota będzie poważna.
Nie bagatelizowałbym tego tematu. To może zrobić duże wrażenie, jeśli zostanie dobrze rozegrane przez PiS i nie skończy się wyłącznie na krzykach Czarnka.
W każdej swojej kampanii PiS wykorzystywał tematy, którymi mógł straszyć. Wcześniej byli migranci, osoby LGBT+.
Teraz mogą straszyć Zielonym Ładem. Jeśli chodzi o nielegalnych migrantów, to w Polsce udało się uszczelnić granice, co jest sukcesem rządu. W tym sensie temat migracji będzie przy okazji kampanii wyczerpany, chyba że wydarzy się coś, o czym jeszcze nie wiemy. Polska polityka polega na straszeniu, więc moim zdaniem ETS 2 może pełnić taką rolę.

Zamieszanie wokół żołnierzy USA. "To jest problem dla rządu"

Zapytam o zamieszanie wokół żołnierzy USA w Polsce. PiS ogłosił to jako sukces Karola Nawrockiego. Z drugiej strony pojawiły się głosy, że Waszyngton nie jest już dla Warszawy wiarygodnym partnerem. Jakie jest pana zdanie?
Musimy się dowiedzieć, o ile ostatecznie zwiększy się liczba żołnierzy, bo to zasadnicza różnica. Z całą pewnością PiS będzie to przedstawiał jako sukces swój i prezydenta. Donald Trump wyraźnie podkreśla, że ta decyzja to efekt sympatii do Karola Nawrockiego. To jest problem dla koalicji rządzącej, ponieważ Polacy obawiają się Rosji i Władimira Putina.
To jest kolejny strach, który może zostać wykorzystany w kampanii wyborczej przez prawicę. Politycy PiS mogą mówić, że tylko powrót ich formacji do władzy da nam szansę na dobrą współpracę z Amerykanami i dzięki temu będziemy bezpieczniejsi, ponieważ będzie miał kto bronić Polski. Według ich narracji przedłużenie rządów Tuska może oznaczać, że Amerykanie zaczną się wycofywać.
Donald Trump będzie miał swój udział w tej narracji?
Nie wykluczam, że Donald Trump mocno zaangażuje się w ostatnią fazę wyborów parlamentarnych w Polsce, tak jak podczas prezydenckiej elekcji i otwarcie wezwie do głosowania na PiS. Prezydentowi USA bardzo nie spodobał się wynik wyborów na Węgrzech i mógł zrozumieć, że zabrakło tam jego obecności. A z amerykańskiej perspektywy Polska jest dużo ważniejsza od Węgier.
Karol Nawrocki, Donald Trump
Karol Nawrocki, Donald TrumpCover Images/EAST NEWS / East News
Istnieje też szansa, że Karol Nawrocki poprosi Donalda Trumpa o zaangażowanie w wybory. Prezydent USA ma do niego jeszcze cieplejszy stosunek niż do Orbana. Gdy Trump doszedł do władzy w USA, to Orban już rządził na Węgrzech, a Nawrockiego może postrzegać jako osobisty sukces i żywy przykład potwierdzenia swojego geniuszu politycznego w Europie.

Seria fałszywych alarmów. "Mam wrażenie, że rząd jest bezradny"

Wokół Karola Nawrockiego zrobiło się również głośno po interwencji służb w mieszkaniu mamy prezydenta. PiS i środowisko prezydenta oskarża rząd oraz wskazuje na nieudolność służb. Pan również byłby taki krytyczny w ich kierunku?
Rząd powinien się zainteresować tym tematem, gdy policja pojawiła się na posesji Jarosława Kaczyńskiego po fałszywym zgłoszeniu. Alarmy były również u Tomasza Sakiewicza. Wtedy zobaczyliśmy, że mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją kogoś bardzo dobrze poinformowanego i skutecznie ukrywającego się przed służbami. To operacja, której celami są znane osoby związane z prawicą. Ta grupa w sposób oczywisty będzie to przedstawiać jako prześladowania przez tajemnicze siły, ale za zgodą rządu Donalda Tuska.
Aby wybić ten argument z ręki, należałoby zaangażować wszystkie siły i złapać sprawcę. Jeśli to działanie okaże się bezkarne, to potrafię sobie wyobrazić sytuację, że za jakiś czas będziemy mieli serię fałszywych zgłoszeń w ważnych instytucjach infrastrukturalnych, np. bomb w metrze czy podpaleń elektrowni. Wtedy rozpocznie się paraliż państwa.
Premier Donald Tusk
Premier Donald TuskRadek Pietruszka / PAP
Traktuję tę sprawę jako element wojny hybrydowej. Pamiętam sytuacje sprzed lat, gdy permanentnie pojawiły się fałszywe doniesienia o bombach w szkołach lub szpitalach. W pewnym momencie to się skończyło, ponieważ służby wzięły się do pracy. Takim osobom wydawało się, że gdy zadzwonią z telefonu na kartę albo wyślą informacje z kafejki internetowej, to będą bezkarni. Ostatecznie te osoby zostały namierzone i widzieliśmy kilka spektakularnych zatrzymań. Wówczas ta plaga się zakończyła.
W tej chwili mam wrażenie, że rząd jest bezradny. Najbliższy czas pokaże, czy uda się odnaleźć tego, kto to robi. Jeśli się nie uda, to rząd wystawi sobie fatalne świadectwo, a dla PiS-owskiej opozycji i Telewizji Republika to będzie paliwo dla propagandy. W interesie Donalda Tuska i jego ekipy jest znalezienie winnych.
Czyli nie wyklucza pan działań obcych służb?
Jestem przekonany, że to jest dzieło rosyjskiego wywiadu. To jest sposób na dezintegrację sytuacji w Polsce i podsycanie sporu politycznego. Spodziewam się również innych działań, o których nie chcę mówić, aby nikomu nie podsuwać pomysłów na destabilizację. Im bliżej wyborów parlamentarnych, tym może być ich więcej.
***
Antoni Dudek — profesor nauk humanistycznych, politolog i historyk. Od 2014 r. związany z UKSW, wcześniej pracował na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 2011-16 członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej i jej ostatni przewodniczący.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Prof. Antoni Dudek zwraca uwagę na strategię Donalda Tuska w kontekście nadchodzących wyborów parlamentarnych.
  • Tusk powinien renegocjować ETS 2, co mogłoby osłabić argumenty PiS i prezydenta Nawrockiego.
  • Opozycja będzie oskarżać Tuska o dążenie do rządów autorytarnych w kwestii polityki klimatycznej.
  • Dudek sugeruje, że temat ETS 2 będzie kluczowym wątkiem kampanii, a PiS może go wykorzystać do straszenia wyborców.
  • W kontekście obecności żołnierzy USA w Polsce zauważa, że PiS może przedstawiać to jako sukces, jednak obawy o bezpieczeństwo mogą zaszkodzić koalicji rządzącej.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz