W Waszyngtonie zakończyło się spotkanie inauguracyjne Rady Pokoju Donalda Trumpa. Choć zaproszenie na posiedzenie otrzymał Karol Nawrocki, nasz kraj reprezentował w roli obserwatora jedynie szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. — Rada Pokoju to najbardziej prestiżowa rada. Widziałem wiele rad i ta jest najlepsza. Chcę podziękować przywódcom, prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, ci, którzy nie przyjęli, przyjmą wkrótce. Większość zrobiła to natychmiast. Było kilku przywódców, których nie chcieliśmy — powiedział Donald Trump.
19 lutego 2026
W skrócie:
- Donald Trump podkreślił na spotkaniu, że Iran nie może posiadać broni jądrowej. — Muszą zawrzeć porozumienie. Jeżeli tego nie zrobią, wydarzą się złe rzeczy — oświadczył przywódca
- — Stany Zjednoczone będą przekazywały 10 mld dol. do Rady Pokoju. (...) Ta kwota to niewiele, dwa tygodnie walki. Chcemy wprowadzić harmonię do Strefy Gazy — stwierdził prezydent USA
- Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że "nie ma planu B" dla Strefy Gazy poza działaniami podejmowanymi przez Radę Pokoju. — Plan B to powrót do wojny i nikt tego nie chce — podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji
Donald Trump zakończył spotkanie Rady Pokoju, uderzając złotym młotkiem. W tle rozbrzmiały dźwięki "YMCA" Village People.
Norwegia planuje zorganizować spotkanie Komitetu Łącznikowego Ad Hoc (AHCL) do spraw pomocy Palestyńczykom, ale nie przyłączy się do Rady Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa — poinformowało norweskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oświadczeniu. Donald Trump stwierdził wcześniej, że zebrano 7 mld dol. na fundusz odbudowy Strefy Gazy i że Norwegia zgodziła się "zorganizować wydarzenie z udziałem Rady Pokoju".
Indonezja wyśle do Gazy co najmniej 8 tys. żołnierzy. Wejdą oni w skład międzynarodowych sił bezpieczeństwa w regionie. Możliwość wysłania wojskowych zadeklarował także Kazachstan
Zjednoczone Emiraty Arabskie chcą przeznaczyć 1,2 mld dolarów na cele Rady Pokoju. Przedstawiciele Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu zadeklarowali wpłaty w wysokości 1 mld dolarów
Minister spraw zagranicznych Maroka powiedział, że kraj jest gotowy wysłać funkcjonariuszy policji do Gazy
- Plan A, który jest jedyną drogą naprzód, to odbudowa Strefy Gazy w taki sposób, by zapewnić trwały i zrównoważony pokój, w którym wszyscy będą mogli żyć obok siebie i nigdy więcej nie martwić się o powrót konfliktu, wojny, ludzkiego cierpienia i zniszczenia - powiedział Marco Rubio. - Dziękujemy w imieniu Departamentu Stanu i rządu USA wszystkim krajom, które tu są. Każdy z was jest niezbędny, w tym nasi partnerzy obserwatorzy, którzy, mamy nadzieję, w pewnym momencie dołączą do nas oficjalnie. Jesteśmy jednak wdzięczni za to, że jesteście tu dzisiaj i za wkład, jaki już wnieśliście - dodał.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył wcześniej podczas swojego wystąpienia, że "nie ma planu B" dla Strefy Gazy poza działaniami podejmowanymi przez Radę Pokoju. - Plan B to powrót do wojny i nikt tego nie chce - podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji.
Inauguracyjne spotkanie Rady Pokoju Gazy prezydenta USA Donalda Trumpa zakończyło się do dźwięków przeboju "YMCA" Village People — donosi Al-Dżazira.
Rozpoczęto rekrutację palestyńskich sił policyjnych, a w pierwszych godzinach zgłosiło się do nich 2 tys. osób - poinformował w czwartek Nikołaj Mładenow, wysoki przedstawiciel do spraw Strefy Gazy w Radzie Pokoju.
Binjamin Netanjahu zagroził też Iranowi potężnym odwetem w razie zaatakowania Izraela. - Jeśli ajatollahowie popełnią błąd i nas zaatakują, spotkają się z ripostą, której nawet nie są sobie w stanie wyobrazić - powiedział.
Premier Izraela Binjamin Netanjahu oświadczył w czwartek, że rozbrojenie islamistycznej organizacji palestyńskiej Hamas jest konieczne przed rozpoczęciem odbudowy Strefy Gazy. - Ustaliliśmy z naszym sojusznikiem Stanami Zjednoczonymi, że nie będzie odbudowy Strefy Gazy przed demilitaryzacją Strefy - podkreślił polityk w przemówieniu z okazji uroczystości wojskowej. W tym samym czasie przywódcy ok. 20 państw przybyło do Waszyngtonu na pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa po wejściu w życie zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem 10 października 2025 r.
- My w Europie doskonale rozumiemy, że sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza w Strefie Gazy, ma istotny wpływ na bezpieczeństwo Europy. Dlatego nasz udział w Radzie Pokoju wynika nie tylko z zasad, ale także z naszych własnych interesów dotyczących bezpieczeństwa - zaznaczył Victor Orban. Premier Węgier powiedział też, że w Europie "trwają poważne rozmowy na temat Rady Pokoju i jej przyszłej roli". - Rozumiemy, że w ostatnich dziesięcioleciach organizacje międzynarodowe nie wywiązały się ze swojej roli dotyczącej utrzymania pokoju i stabilności na całym świecie. Dlatego potrzebne są nowe inicjatywy, aby poruszyć kwestię pokoju na świecie. Jesteśmy przekonani, że inicjatywa prezydenta Trumpa, aby powołać Radę Pokoju, to krok we właściwym kierunku - ocenił.
Premier Węgier Viktor Orban oświadczył na posiedzeniu Rady Pokoju w Waszyngtonie, że jego kraj od czterech lat żyje w sąsiedztwie brutalnej wojny, która by nie wybuchła, gdyby wówczas prezydentem USA był Donald Trump. - Węgry to jedyny kraj reprezentowany tutaj na najwyższym szczeblu wśród członków założycieli z Unii Europejskiej - zwrócił uwagę.
NCAG ma skupić się na czterech kwestiach. - Po pierwsze, przywrócić bezpieczeństwo za pośrednictwem profesjonalnej policji cywilnej, działającej pod jednym nadzorem i jednym prawem… w tym przeszkolić i rozwinąć 5000 policjantów z Gazy, którzy zostaną rozmieszczeni w ciągu 60 dni. Po drugie, ożywić działalność gospodarczą i zapewnić źródła utrzymania, tworząc godziwe miejsca pracy, zwłaszcza dla naszej młodej populacji. Po trzecie, zapewnić trwałą pomoc doraźną. Po czwarte przywrócić podstawowe usługi, w tym energię elektryczną, wodę, opiekę zdrowotną i edukację oraz umożliwić swobodny przepływ ludzi - wyjaśnił Ali Szach.
Ali Szach, szef Narodowego Komitetu Administracji Strefy Gazy (NCAG), palestyńskiego komitetu technokratycznego powołanego przez administrację Trumpa do zarządzania codziennymi operacjami zwrócił uwagę na "ekstremalnie trudne warunki" w Strefie Gazy. - Duże obszary Strefy Gazy są poważnie uszkodzone i zniszczone… potrzeby humanitarne są duże, a prawo i porządek pozostają kruche - podkreślił.
W tym samym czasie pojawiła się informacja, że Komisja Sztuk Pięknych jednogłośnie zatwierdziła plany projektu sali balowej prezydenta Donalda Trumpa w Białym Domu. Siedmioosobowy panel, złożony z osób mianowanych przez prezydenta USA, zatwierdził nową wersję projektu. - Musimy chronić kraj i jego gości, a ten obiekt jest zdecydowanie potrzebny od ponad 150 lat – powiedział przewodniczący komisji Rodney Mims Cook Jr., cytowany przez BBC.
Bułgarski polityk i dyplomata Nikołaj Mładenow, pełniący obecnie funkcję dyrektora generalnego Rady Pokoju w Gazie, ogłosił utworzenie biura wysokiego przedstawiciela do spraw Gazy. - Wysoki przedstawiciel będzie wspierał, kierował i pomagał Narodowemu Komitetowi do spraw Administracji Gazy. Miejmy nadzieję, że usunie różne przeszkody, przejmując cywilną i administracyjną kontrolę nad Strefą Gazy – powiedział. - Biuro będzie działać z zachowaniem pełnej przejrzystości i w ścisłej współpracy z Izraelem oraz palestyńskimi instytucjami - dodał.
USA na Bliskim Wschodzie gromadzą gigantyczne siły. Docelowo mają tam być dwa amerykańskie lotniskowce z eskortą kilkunastu okrętów, setki myśliwców oraz rozbudowane systemy obrony przeciwlotniczej. Cały świat z niepokojem czeka na decyzje Donalda Trumpa, czy tej wyda rozkaz ataku na Iran.
Korespondent RMF FM w USA Paweł Żuchowski poinformował o niewielkim proteście przed Instytutem Pokoju w Waszyngtonie, gdzie odbywa się posiedzenie Rady Pokoju.
— Być może zawrzemy układ z Iranem, przekonamy się o tym prawdopodobnie w ciągu najbliższych 10 dni — oświadczył prezydent USA Donald Trump w czwartek na pierwszym posiedzeniu zainicjowanej przez niego Rady Pokoju w Waszyngtonie. Amerykański przywódca zaznaczył, że Teheran nie może zdobyć broni jądrowej.
Rada Pokoju pod przywództwem Donalda Trump obraduje w Waszyngtonie. Spotkanie odbywa się siedzibie Instytutu Pokoju, który nosi imię amerykańskiego przywódcy. Podczas inauguracyjnego wystąpienia Trump oświadczył, że popiera węgierskiego premiera Viktora Orbana. — Wykonuje świetną robotę, jeżeli chodzi o migrację — powiedział prezydent USA.
Oto mapa ukazująca kraje zaproszone do Rady Pokoju Donalda Trumpa
Stare rany mogą się zagoić, to już trwa tyle lat. Cała planeta będzie wtedy lepszym miejscem dla nas wszystkich. Myślę, że ONZ ma wielki potencjał, ale go nie realizuje. ONZ będzie znacznie mocniejsze, Rada Pokoju będzie patrzyła, czy ONZ dobrze pracuje, możemy pomóc, chcemy zagwarantować, że będą trwały. Od lat mówię, że ONZ są ważne i zrealizują ten potencjał. Chcę podziękować wszystkim, że tu jesteście, jesteście moimi przyjaciółmi, świetnymi i twardymi liderami. Rada Pokoju będzie czymś, czego nigdy wcześniej nie było - zaznaczył Donald Trump.
Rada Pokoju nie tylko gromadzi kraje, ale tworzy rzeczywiste rozwiązania. (...) Pokazuje, jak można zbudować lepszą przyszłość. USA będą przekazywały także 10 mld dolarów do Rady Pokoju - zaznaczył. - Ta kwota to niewiele, to dwa tygodnie walki. Chcemy wprowadzić harmonię do tego regionu - dodał Donald Trump.
Wszystkie te kraje pracują razem, aby stworzyć Bliski Wschód wolny od ekstremizmu i terroru. Ci ludzie, którzy realizują ekstremizm, także są zmęczeni i chcą pokoju. Chcielibyśmy, żeby dołączył do nas Iran. (...) Muszą zawrzeć porozumienie. Jeżeli tego nie zrobią, wydarzą się złe rzeczy - powiedział Donald Trump.
Ja chcę ratować ludzkie życia, a cena nie ma dla mnie znaczenia i nagrody nie mają dla mnie znaczenia - powiedział Donald Trump, mówiąc o Pokojowej Nagrodzie Nobla. - FIFA dała mi nagrodę pokojową, powiedziałem, że wykiwała mnie Norwegia, to oni mi dali - zaznaczył
Donald Trump stwierdził, że Japonia, Korea Południowa, Filipiny, Singapur także będą zbierać pieniądze na pomoc dla Gazy. - Myślę, że Rosja również. (...) FIFA będzie pomagała zebrać pieniądze na proces pokojowy w Gazie - dodał.
Donald Trump stwierdził także, że kraje przekazały ponad 7 mld dolarów na pakiet pomocowy. - Tam jest tak wielu mądrych ludzi, czasem mają za dużo energii, ale są wspaniali. Świat oczekuje na Hamas, jedyne co stoi na drodze to pewne rzeczy w Libanie. Kluczem było to, żeby pozbyć się potencjału jądrowego Iranu. (...) Mamy świetne relacje z Europą, wspaniałego szefa NATO, który wykonuje świetną pracę. Mogę ogłosić, że Norwegia będzie gospodarzem wydarzenia związanego z Radą Pokoju - powiedział.
Pracujemy, żeby osiągnąć sukces w Gazie. Wiele krajów nie ma nic wspólnego z Bliskim Wschodem, ale chcą być blisko. Mówią, że są gotowi wysyłać żołnierzy, ale ja myślę, że nie będzie to potrzebne. (...) Hamas obiecał, że odda broń. Nie jest to obecnie zarzewie terroru - powiedział prezydent USA.
Przed nami pewna praca w kontekście Iranu. Iran nie może mieć broni jądrowej, nie możemy mieć pokoju na Bliskim Wschodzie, jeżeli oni będą mieli broń jądrową. (...) Blisko współpracujemy z ONZ, rozmawiałem z sekretarzem generalnym, to dobry człowiek - opisał Donald Trump.
To dzisiejsze spotkanie jest dowodem, że kiedy ma się determinację, nic nie jest niemożliwe. (...) Wszyscy ci ludzie w tej sali, to wspaniałe. Wojna w Gazie się skończyła. (...) Hamas odda zapewne broń, tak jak obiecał, jeżeli nie, to spotkają się z bardzo ostrą reakcją. Zawiesiliśmy ogień i wszyscy ludzie wrócili do domu. Żywi oraz zabici (...) Hamas naprawdę wiele pracy wykonał, musimy oddać im sprawiedliwość. Ostatnie ciało tydzień temu sprowadzili - zaznaczył Donald Trump.
Donald Trump mówił też o relacjach Kosowo-Serbia, Pakistan-Indie oraz Egipt-Etiopia, Armenia-Azerbejdżan, Kambodża-Tajlandia, Kongo-Rwanda, nazywając porozumienia między tymi krajami jako wspaniałe. - Izrael, kiedy o nim myślimy, największą rzeczą, jaką udało nam się osiągnąć to pokój na Bliskim Wschodzie. Mówili, że nie da się tego osiągnąć, a teraz zobaczcie, co się stało w Gazie - zaznaczył. - Nasze bombowce zdziesiątkowały potencjał bombowy Iranu i nagle zapanował pokój - dodał.
Myślałem, że to będzie proste, mam bardzo dobre relacje z Władimirem Putinem, Xi Jinpingiem, ale musimy zrobić najpierw tę wspaniałą wystawę z Chinami. (...) Steve też wykonuje wspaniałą pracę - powiedział prezydent USA. - Jareda Kushnera ściągnęliśmy nieco później. Jared był chociażby współpracownikiem przy porozumieniu Abrahama, też będzie naszym wysłannikiem. (...) Oni mają bardzo dobre porozumienie również z władzami Iranu - zaznaczył Donald Trump.
Donald Trump podziękował także Steve'owi Witkoffowi. - Jest niesamowity. To świetny negocjator. Wszyscy go kochają. Twardzi są ci deweloperzy w Nowym Jorku, ale oni go kochają. (...) Ukraina go kocha, Europa go kocha, Rosja go kocha - zaznaczył. - On nie znał wcześniej Władimira Putina, ale on siedział (...) 4 godziny z nim na pierwszym spotkaniu. (...) To ciężka praca - zaznaczył.
Mamy tutaj fantastyczną grupę ludzi w naszym gabinecie. J.D. Vance jest świetny, czasem twardy i trudny. Z kolei Marco Rubio robi wszystko z aksamitną czułością. Jest jednak zabójcą. (...) To bardzo świetni ludzie - zaznaczył Donald Trump.
Donald Trump wcześniej spóźnił się ok. 15 min na samo posiedzenie Rady Pokoju.
Prezydent USA wymienił też przywódców Paragwaju i Kataru, Rumunii, Uzbekistanu.
Donald Trump mówił także o konflikcie między Indiami i Pakistanem. - Byli w to mocno wciągnięci. Duży postęp udało się osiągnąć w tych relacjach - powiedział.
Rzecznicy Komisji Europejskiej bronili w czwartek decyzji, by na pierwsze posiedzenie powołanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju wysłać komisarz UE do spraw regionu śródziemnomorskiego Dubravkę Szuicę. Jej wyjazd skrytykowała część państw członkowskich
Donald Trump wymienił także przywódców Indonezji, Kosowa, Pakistanu.
Premier Victor Orban z Węgier ma moje całkowite poparcie przed wyborami na Węgrzech. Nie wszystkim w Europie się to podoba. Wykonuje świetną robotę, jeżeli chodzi o migrację. Są kraje, które narobiły sobie przez nią problemy. Victorze, masz moje pełne poparcie - zaznaczył.
Zaszczytem jest dla nas to, że jest premier Edi Rama z Albanii. (...) Popieram Victora Orbana, popieram Javiera Mileia. Poparłem też premier Japonii i wygrała największą przewagą w historii - powiedział Donald Trump. Wymienił także przywódców Armenii, Azerbejdżanu, Bahrajnu, Kambodży, Egiptu.
Ze mną nie można pogrywać - podkreślił Donald Trump. - Rada Pokoju to liderzy, osoby niesamowicie szanowani, z całego świata, którzy szczodrze podchodzą do sprawy. Nie ma nic ważniejszego niż pokój, ale też nie ma nic mniej drogiego niż pokój - dodał.
Ten budynek został nazwany moim imieniem, ale nie miałem z tym nic wspólnego. Marco [Rubio] zrobił mi niespodziankę. (...) Pomyślałem, że nikt w to nie uwierzy, no ale trudno - powiedział.
Rada Pokoju to najbardziej prestiżowa rada. Widziałem wiele rad i ta jest najlepsza. Chcę podziękować przywódcom, prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, ci, którzy nie przyjęli, przyjmą wkrótce. Większość zrobiła to natychmiast. Było kilku przywódców, których nie chcieliśmy - zaznaczył prezydent USA.
Stany Zjednoczone nigdy nie były w takim punkcie. (...) Rada Pokoju to jedna z najważniejszych rzeczy, w które jestem zaangażowany. Pracujemy tutaj z ludźmi, niektóre z tych wojen trwały ponad 30 lat. Strefa Gazy to skomplikowana sprawa - powiedział Donald Trump.
Robimy coś bardzo ważnego, pokój. To łatwe słowo do wypowiedzenia, ale trudno działać w tym kierunku. To był dobry rok naszego kraju, osiem wojen udało się zakończyć — powiedział Donald Trump na rozpoczęciu posiedzenia Rady Pokoju.
Spotkanie odbywa się w Instytucie Pokoju USA w Waszyngtonie, który decyzją Departament Stanu nosi imię Donalda Trumpa.
Rozpoczyna się posiedzenie Rady Pokoju. Uczestnicy spotkania powoli zjeżdżają do Waszyngtonu.
Donald Trump po posiedzeniu Rady Pokoju uda się do Rome w stanie Georgia, aby w ramach swojej podróży po kraju promować przesłanie administracji dotyczące przystępności cenowej. O godz. 16 czasu lokalnego (godz. 22 czasu polskiego). Spotka się tam z przedstawicielami lokalnych firm i wygłosi przemówienie.
Donald Trump ogłosił wcześniej, że członkowie Rady Pokoju zobowiązali się przeznaczyć 5 mld dolarów (ok. 18 mld zł) na odbudowę Strefy Gazy.
Posiedzenie Rady Pokoju ma rozpocząć się za kilka minut. Dotychczas udział swoich przedstawicieli potwierdziło ok. 20 państw. Zaproszenia wystosowane zostały wcześniej do ok. 60 krajów.
— Prezydent Karol Nawrocki ryzykowałby tym, że będzie firmował coś, co jest mocno karkołomne politycznie — mówi Onetowi amerykanistka prof. Małgorzata Zachara-Szymańska. — Pojawić się w takim gronie to jest ryzyko, bo ani cele tej Rady Pokoju nie zostały sprecyzowane, ani jej formuła funkcjonowania, to trochę szara strefa. A na zbiorowej fotografii można obok kogoś niefajnego stanąć i łatka zostanie na całe życie — zauważa.
Ostatnie przygotowania do spotkania inauguracyjnego Rady Pokoju w Waszyngtonie.
Donald Trump ogłosił powołanie Rady Pokoju 15 stycznia. Mandat Rady obejmuje nadzór nad realizacją 20-punktowego planu pokojowego Białego Domu, koordynację międzynarodowego wsparcia, mobilizowanie środków finansowych oraz polityczne rozstrzyganie sporów wokół odbudowy i bezpieczeństwa Gazy.
Na spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju, 19 lutego w Waszyngtonie, Karola Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Taką informację podała Kancelaria Prezydenta. Sam Karol Nawrocki nie pojawi się u boku Donalda Trumpa, choć został imienne do Rady zaproszony.
Do tej pory swój udział w posiedzeniu inauguracyjnym Rady Pokoju potwierdziło zaledwie pięciu przywódców państw: Węgier, Albanii, Wietnamu, Indonezji oraz Rumunii (w charakterze obserwatora). Pozostałe kraje mają być reprezentowane na niższym szczeblu. Pełna lista wciąż nie została opublikowała.
W czwartek w Waszyngtonie ma rozpocząć się spotkanie inauguracyjne Rady Pokoju. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo w Onecie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz