Co kluczowe, według naszych rozmówców nie chodzi o klasyczną wojnę z pełnoskalową rosyjską inwazją na nasz kraj, ale — jeśli w ogóle — o ograniczoną w skali militarną prowokację.
O tym, że takie ryzyko istnieje, jako pierwszy przekonywał Onet rozmówca z kierownictwa polskich służb specjalnych, wedle którego NATO ma informacje wywiadowcze na ten temat.
Informację potwierdził następnie ambasador jednego z kluczowych sojuszników Polski w ramach NATO.

Oto możliwe scenariusze rosyjskiej prowokacji