Rozłam w PiS. Mateusz Morawiecki obwinia "grupę intrygantów". Morawiecki: działaliśmy w dobrej wierze do samego końca, 24.07.2026


24 lipca 2026


 Członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus nie podpisali stosownego oświadczenia i nie zrezygnowali ze swojej działalności, co oznacza usunięcie z PiS. — Ponad 30 posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. We wtorek odbędzie się posiedzenie komitetu politycznego, który przyjmie ten fakt do wiadomości — ogłosił Jarosław Kaczyński. Do sprawy odniósł się również Mateusz Morawiecki.


14:39

- PiS idzie wąską ścieżką, na której wszyscy wyborcy się nie mieszczą. Będą mieli mniejszą skuteczność, aby zbudować większe poparcie. Żałuję, że taki błąd polityczny został popełniony. Żałuję, że Donald Tusk może otworzyć szampana z hukiem - mówi Paweł Jabłoński.

14:37

- Mam nadzieję, że z większością klubu PiS będziemy mogli współpracować, aby odsunąć Donalda Tuska od władzy. Nie robiliśmy nic, aby z PiS wychodzić. Zarzucano nam, że mamy przygotowany plan. To kłamstwo - powiedział Paweł Jabłoński w rozmowie z dziennikarzami.

14:26

- Ta konferencja jest krzykiem jedności [do PiS]. Cofnijcie się, koledzy. Mamy plan, jesteśmy zdeterminowani, potrafimy wygrywać, mamy siłę, odwagę - zaapelował Mateusz Morawiecki do swoich dawnych partyjnych kolegów.

14:23

- Drodzy koledzy intryganci, może o to wam chodziło, aby wypchnąć nas z PiS. To jest skutek tych intryg, do których jesteście przyzwyczajeni. Nie będę podawał waszych personaliów - mówi Mateusz Morawiecki, zwracając się do byłych partyjnych kolegów.

14:16

Głos zabrała także Olga Semeniuk-Patkowska. - Nie spodziewałam się, że po 15 latach ciężkiej pracy i wyrywania głosów dla PiS, dostanę ultimatum. Nikt mi tej partii nie jest w stanie wydrzeć z serca. Nikt nie spowoduje, że przestanę wspierać obóz prawicy. Wiemy jednak, że polityka to szuka robienia tego, co możliwe. Wraz z Mateuszem Morawieckim wykorzystamy tę szansę na 100 proc. Przed nami dużo pracy. Będziemy starali się dotrzeć do jak najszerszych środowisk - powiedziała.

14:13

- Potrafiliśmy zwyciężać i dobrze rządzić. Będziemy bronili tego, co było dobre w naszych rządach. Wyciągnęliśmy wnioski z tego, co nam nie wyszło. Jesteśmy dumni z osiągnięć rządu PiS - kontynuuje były premier.

14:08

- Mówiliśmy: "przestańcie nas wypychać". Mam na myśli całkiem niewielką grupę intrygantów, która jest dość sprawna w gierkach i partyjnym kombinowaniu. Chcę skoncentrować się na przyszłości. Nie odpowiadamy nienawiścią na nienawiść - mówi Morawiecki.

14:07

- Potrafimy zwyciężać. Dzisiaj sytuacja, która się wyłania na polskiej prawicy jest taka, że nie ma hegemona. Ma wiele nurtów. Warto powiedzieć, że spory na prawicy są dla nas sporami w rodzinie. Ostrze naszego ataku kierujemy w stronę koalicji rządzącej, która dewastuje nasz dom. Jest nas 40 posłów, senator oraz trzech europarlamentarzystów. Mówię to, ponieważ pojawiały się różne liczby. Chcę to przeciąć. Do ostatniego momentu walczyliśmy o jedność, aby móc działać jako "drugie płuco" w skomplikowanych okolicznościach. Chcemy poszerzać elektorat. Znakomicie to potrafimy robić, ale trzeba dostosowywać ofertę programową od okoliczności i taka była nasza rola. Nie możemy zgodzić się, aby poprzez szantaż uzgodniona strategia lądowała w koszu - wskazuje Mateusz Morawiecki.

14:04

- Strategia "dwóch płuc" została wcześniej uznana za właściwą, która pozwoli odpowiedzieć na wyzwania. Działaliśmy w dobrej wierze do samego końca. Ponad tydzień temu w bardzo dziwnych okolicznościach, gdy rząd Donalda Tuska został dociskany przy okazji afery szpitalnej, wtedy weszła intryga, że rzekomo trzeba podpisywać oświadczenia. Ze mną są ludzie, którzy zakładali PiS. To są ludzie, którzy budowali od podstaw struktury i w wielkim dziele poprawy losy Polaków odegrali ogromną rolę. Byliśmy ludźmi, którzy na pierwszym miejscu stawiali Polskę, a nie partię. Nie mogliśmy pogodzić się z tym, aby zmusić nas do podpisywania "lojalki" - mówi były premier podczas konferencji prasowej.

14:01

- Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność PiS. Jeszcze dzisiaj rano wysłałem list z propozycjami do pana Jarosława Kaczyńskiego. Chciałem podkreślić, że deklaracja, która została wynegocjowana jest deklaracją o bardzo solidnej podstawie - powiedział Mateusz Morawiecki.

Onet

Mateusz Morawiecki: działaliśmy w dobrej wierze do samego końca

24 lipca 2026

— Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność obozu Prawa i Sprawiedliwości, jeszcze dziś wysłałem list do pana prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego — poinformował Mateusz Morawiecki.

Działaliśmy w dobrej wierze do samego końca — zaznaczył w piątek na konferencji były premier. — Nie mogliśmy pogodzić się z tym, że zmuszano nas do podpisania "lojalki" — dodał.
Mateusz Morawiecki ocenił, że obecnie "polska prawica nie ma hegemona, ma wiele nurtów". — Dla mnie i dla nas te spory są sporami w rodzinie — ocenił Mateusz Morawiecki. — Ostrze ataku kierujemy w stronę tego bardzo niedobrego rządu Donalda Tuska. [...] Jest nas 40 posłów, a także senator i troje europarlamentarzystów — opisał.
Walczyliśmy o jedność, aby móc działać, jako to drugie płuco PiS, poszerzać elektorat — zaznaczył.

Mateusz Morawiecki: nie odpowiadamy nienawiścią na nienawiść

Mateusz Morawiecki stwierdził, że osoby z jego ugrupowania "nie mogą zgodzić się na to, żeby poprzez ultimatum czy szantaż niedawno uzgodniona strategia wylądowała w koszu". — Do końca proponowaliśmy jedność. Mówiliśmy: przestańcie nas wypychać. Mam na myśli całkiem niewielką grupę intrygantów, są sprawni w takim kombinowaniu i do tego doprowadzili — stwierdził.
Nie odpowiadamy nienawiścią na nienawiść, na różne zaczepki. (...) Chcemy przedstawiać nasze racje. Nie tylko się nie boimy, ale jesteśmy przekonani, że nasza strategia jest strategią zwycięską — zaznaczył. — Chcemy, by nas przekaz trafiał szeroko, w ramach republikańskiej, patriotycznej, państwowej prawicy — powiedział Mateusz Morawiecki.
Były premier stwierdził także, że polityków z jego frakcji czeka "wielka trasa po Polsce". — Jesteśmy dumni z osiągnięć naszego rządu. Polska potrzebuje dobrych rządów. [...] Patrzymy z odwagą, determinacją, w przyszłość. Na pewno nasza propozycja dotrze pod strzechy — powiedział były premier.

Mateusz Morawiecki o "grabarzach porozumienia". "Jesteśmy zaskoczeni"

Mateusz Morawiecki ocenił, że "grabarze porozumienia potrafili mocno utkać średnio powiązane wątki". — Jesteśmy tym zaskoczeni, wszystkie plany musimy przedyskutować. Nie pytajcie dziś o partię i klub. (...) Parę godzin wyciągnąłem rękę do pana prezesa, przekazałem mu list ode mnie — stwierdził.
Podczas różnych rozmów na temat strategii padają różne scenariusze, to co było skutkiem różnych rozmów, poskutkowało strategią dwóch płuc, dwóch skrzydeł, a nie dwóch partii. Tę strategię skutecznie prowadziliśmy — powiedział Mateusz Morawiecki, pytany o słowa Jarosława Kaczyńskiego.
Były premier przypomniał, że zrezygnował z funkcji wiceprezesa PiS. — Wyciągaliśmy rękę do zgody, ale ta ręka została odtrącona — powiedział. — Będziemy się odwoływać politycznie od tej decyzji, ta konferencja jest tego dowodem — dodał.
Głos zabrali także m.in. Olga Semeniuk-Patkowska i Janusz Cieszyński. — Decyzję przyjmuję z pokorą, ale my nie przestaniemy pracować dla Polski — powiedział ten drugi.
Mateusz Morawiecki przekazał, że grill 31 lipca w Warszawie jest nadal aktualny. — Jak poszerzać poparcie do elektoratu? Właśnie przez takie formaty — zaznaczył. — Nie ma żadnych wiarygodnych sondaży, bo nie ma jeszcze partii — dodał.

Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Mateusz Morawiecki podkreśla, że jego ugrupowanie działało w dobrej wierze do ostatniej chwili, starając się o jedność w obozie Prawa i Sprawiedliwości.
  • Były premier skrytykował "lojalkę", którą zmuszano ich do podpisania, i wyraził, że polska prawica ma wiele nurtów, a nie jednego hegemo.
  • Morawiecki stwierdził, że nie odpowiadają nienawiścią na ataki i planują szeroką kampanię po Polsce, by przedstawić swoje osiągnięcia.
  • W kontekście rozłamu w PiS, ocenił, że plany ugrupowania muszą zostać przemyślane po niespodziewanych wydarzeniach.
  • Morawiecki zaznaczył, że grill 31 lipca w Warszawie jest nadal aktualny jako forma poszerzania poparcia.

Onet


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz