Ryszard Terlecki o rozpadzie PiS: nie ma już innego wyjścia jak pogodzenie się z podziałem
28 lipca 2026
"Być może powstanie też partia, nawiązująca do tradycyjnego programu PiS, ale wolna od intryg i kłótni (zwłaszcza w tzw. terenie), paraliżujących polityczną działalność" — pisze w felietonie Kuriera Krakowskiego Ryszard Terlecki.
Ryszard Terlecki, który jest związany ze stowarzyszeniem "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego, w felietonie dla Kuriera Krakowskiego rozkłada na czynniki powody rozpadu PiS oraz opisuje nastroje, jakie panowały w partii w ostatnich miesiącach.
Terlecki w swoim felietonie wskazał, że wewnętrzny konflikt nasilał się od jesieni ubiegłego roku — dotyczył m.in. stylu wypowiedzi w mediach, internecie oraz w czasie debat w Sejmie, a także strategii PiS przed wyborami.
Ryszard Terlecki o wewnętrznych starciach w PiS
Były marszałek Sejmu opisuje, że w partii ścierały się dwa poglądy. Pierwszy, sugerowany przez "maślarzy" — Terlecki wskazuje przy tym trzy nazwiska: Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego oraz Patryka Jakiego — i drugi, za którym stał Mateusz Morawiecki i jego zwolennicy.
"Maślarze" mieli forsować pomysł "że należy iść daleko na prawo, ścigać się z partią Brauna i stać się trzecią Konfederacją" a "harcerze" — "że należy wrócić do patriotycznego i konserwatywnego centrum sceny politycznej i przyciągnąć tych, którzy na PiS, zdominowany przez ziobrzystów nie zagłosują" — wskazuje w Kurierze Krakowskim Terlecki.
Dalej były marszałek Sejmu opisuje, że po wyborach nastąpił "bezpardonowy atak" na Mateusza Morawieckiego i jego rządy, a także "usilne próby pozbawienia go znaczenia oraz wypchnięcia z partii".
Zdaniem Ryszarda Terleckiego decyzja Jarosława Kaczyńskiego o wskazaniu Przemysława Czarnka na kandydata na premiera wynikała z niekorzystnych sondaży dla PiS-u. Samego Czarnka opisuje jako "świetnego mówcę wiecowego", który przez kilka miesięcy intensywnie pracował na to, by odebrać wyborców Konfederacji.
"Okazało się jednak, że PiS-owi wyborców nie przybywało" — zauważył były marszałek.
Terlecki przypomniał w felietonie, że Jarosław Kaczyński początkowo zgadzał się na "dwa płuca partii", jednak na zmianę decyzji prezesa miała wpłynąć "frakcja maślarzy, którzy namówili prezesa do radykalnych działań i likwidacji stowarzyszenia".
Terlecki o przyszłości po rozłamie w PiS
Dalej opisuje ostatnie wydarzenia w PiS-ie — w tym postawione przez władze partii ultimatum dotyczące rezygnacji ze stowarzyszeń i podpisania deklaracji przynależności do ugrupowania, które zwolennicy Mateusza Morawieckiego nazywają "lojalkami". Decyzję prezesa, który ogłosił w ubiegłym tygodniu, że "około trzydziestu kilku posłów (...) zrezygnowało z członkostwa" Terlecki określa mianem "usunięcia z partii".
Ryszard Terlecki wskazuje, że poza PiS-em znalazło się 40 posłów, senator i trzech europosłów, jednak liczba ta może wzrosnąć, kiedy po formalnym rozłamie w PiS-ie powstanie nowy klub parlamentarny, do którego mogą dołączyć kolejni parlamentarzyści.
"Być może powstanie też partia, nawiązująca do tradycyjnego programu PiS, ale wolna od intryg i kłótni (zwłaszcza w tzw. terenie), paraliżujących polityczną działalność" — snuje plany. W dalszej części felietonu były marszałek Sejmu wskazuje jednak, że "jest oczywiste, że taka partia stanie się naturalnym koalicjantem PiS po wyborach w 2027 r.".
Do tego miałby doprowadzić Jarosław Kaczyński, którego Terlecki określa mianem "najwybitniejszego polityka w ostatnim 35-leciu".
Teraz jednak trwa fala oskarżeń, w której prym — zdaniem Terleckiego — wiodą przeciwnicy byłego premiera. "Teraz nie ma już innego wyjścia jak pogodzenie się z podziałem" — dodaje, wskazując dalej, że należy koncentrować się na walce z rządem Donalda Tuska i pozyskaniu głosu wyborców, by "nie stracić szansy na powrót obozu prawicy do władzy".
Czytaj także
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
- Ryszard Terlecki opisuje wewnętrzne konflikty w PiS, które narastały od jesieni 2022 roku.
- Dwa obozy w partii: "maślarze", którzy proponują skrajnie prawicowe podejście, oraz "harcerze" dążący do powrotu do konserwatywnego centrum.
- Po wyborach nasilił się atak na Mateusza Morawieckiego oraz próby jego marginalizacji w partii.
- Terlecki przewiduje powstanie nowej partii, nawiązującej do tradycyjnego programu PiS, wolnej od konfliktów wewnętrznych.
- Wskazuje na konieczność pogodzenia się z podziałem i skupienia na rywalizacji z rządem Donalda Tuska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz