Podcast
"Stan Wyjątkowy". Sojusz Tuska z Nawrockim w sprawie UPA. Krakowska KO na dnie. Awantura o artystów
7 czerwca 2026
Mogłoby się wydawać, że w tej sprawie na linii premier-prezydent rozpęta się piekło. Po deklaracji Karola Nawrockiego na temat chęci odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, ministrowie rządu Donalda Tuska rzucili się do krytykowania głowy państwa. Nawrocki ostro zareagował po tym, gdy prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA".
Ukraińska Powstańcza Armia dokonała w czasie II wojny ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Jej członkowie zamordowali wówczas od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. ludzi, w tym kobiety i dzieci.
Order Orła Białego przyznał ukraińskiemu przywódcy prezydent Andrzej Duda wiosną 2023 r. Sam Duda kilka dni milczał po deklaracji obecnego prezydenta Polski. W korespondencji z Onetem w mijającym tygodniu jednak i on Zełenskiego bronić nie chciał:
"Wołodymyr Zełenski otrzymał Order Orła Białego w innym czasie i gdy warunki były inne. Teraz one się zmieniły i zachowanie Wołodymyra Zełenskiego także. I to wyraźnie" — napisał nam Andrzej Duda.
Wołodymyr Zełenski, Andrzej Duda
I dalej: "Dziś wobec zaistniałych ostatnio faktów decyzja należy do pana prezydenta Nawrockiego. Oczywiście prezydent wysłucha opinii kapituły i z pewnością podejmując decyzję, weźmie pod uwagę wszelkie okoliczności i fakty. A te są różne — nie wszystkie pamiętane, nie wszystkie szerzej znane i nie wszystkie dostrzegane w obecnej atmosferze".
Człowiek Wołodymyra Zełenskiego przyjechał do Warszawy
Niespodziewanie do grona otwartych krytyków Kijowa w tej sprawie dołączył Donald Tusk. Jasno stwierdził, że trzyma stronę Karola Nawrockiego, choć być może sam zareagowałby inaczej niż prezydent. Całą odpowiedzialność za kryzys zrzucił na Kijów i zasugerował Ukraińcom, by to ci znaleźli rozwiązanie tej sytuacji.
Wołodymyr Zełenski, Donald Tusk, grudzień 2025 r.
O tym, że Ukraina zorientowała się, iż napięcia w relacjach z Polską mogą być kosztowne, świadczy fakt, że Wołodymyr Zełenski wysłał do Warszawy swojego zaufanego człowieka Kyryło Budanowa, który kieruje jego kancelarią. Ten spotkał się w piątek i sobotę w stolicy Polski z koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, wiceszefem MSZ Marcinem Bosackim, wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a także prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem.
Kosiniak-Kamysz nagrał specjalne oświadczenie skierowane do Ukraińców, w którym tłumaczy, dlaczego dla Polski ruch Wołodymyra Zełenskiego w sprawie uhonorowania UPA jest nie do przyjęcia. Wystąpienie zostało opublikowane w czwartkowy wieczór w serwisie informacyjnym największego kanału telewizyjnego w Ukrainie.
Szef BBN atakuje wicepremiera. "Zastanawia mnie to"
Zresztą ten tydzień był niezwykle pracowity dla wicepremiera i szefa MON. Lider PSL wziął udział w podpisaniu serii umów na realizację projektów w ramach programu SAFE. Kwoty robią wrażenie. Sama Huta Stalowa Wola ma dostać ponad 50 mld zł. Nic więc dziwnego, że Władysław Kosiniak-Kamysz chce to politycznie zdyskontować.
Widzi to Pałac Prezydencki, dlatego nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zaatakował lidera ludowców. Pretekstem było oświadczenie szefa resortu obrony, który poinformował, że wysłał do USA oficjalny wniosek o utworzenie w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.
Władysław Kosiniak-Kamysz
"Zastanawia mnie, dlaczego potrzebował pan niemal roku, by dojść do wniosków, które Prezydent RP Karol Nawrocki przedstawił już 3 września 2025 r. wspólnie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. To właśnie wtedy ogłoszono zamiar wzmocnienia obecności amerykańskich wojsk w Polsce" — napisał Bartosz Grodecki.
Dodał też, że "szkoda, że przez wiele miesięcy, zamiast wspierać tę inicjatywę, część obozu rządowego próbowała ją podważać". "Tymczasem fakty są niezmienne. Stany Zjednoczone pozostają naszym najważniejszym sojusznikiem, a bezpieczeństwo Polski nie może być budowane w oparciu o polityczne złudzenia czy alternatywne konstrukcje geopolityczne" — stwierdził.
Na wpis Grodeckiego szybko zareagował Kosiniak-Kamysz. 'Wasza demonizowana »warunkowość« nie zatrzyma naszej bezwarunkowej miłości do Ojczyzny i determinacji w realizacji #PolskaSAFE na rzecz bezpiecznej Polski" — czytamy na jego profilu.
"My w trzy dni zakontraktowaliśmy więcej w polskim przemyśle zbrojeniowym niż PiS przez osiem lat. Nie dziwią więc wasze nerwowe reakcje" — dodał minister obrony narodowej.
Zamieszanie w Krakowie. KO może dogadać się z ludowcami
W tle młócki z Kijowem i wokół spraw bezpieczeństwa trwa wyczekiwanie na to, kto zostanie kandydatem KO na prezydenta Krakowa. Jak wynika z naszych informacji Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się niedawno w tej sprawie z Donaldem Tuskiem.
Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz
Wstępne ustalenie jest takie, że obydwie partie wystawią wspólnego kandydata. Nie wiadomo, kto nim będzie. Na giełdzie ponoć najwyżej stoją akcje senatorki z Krakowa Moniki Piątkowskiej. W kraju prawie nikt o niej nie słyszał. W stolicy Małopolski ma jedną zaletę — podobno może liczyć na wsparcie wieloletniego prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego.
Donald Tusk nie zdecydował jednak na razie, czy postawi na Piątkowską. Zaczął od rozwiązania małopolskich struktur KO. Chciał się po prostu pozbyć z zarządu krajowego odwołanego w referendum prezydenta Aleksandra Miszalskiego, który dotąd kierował partią w regionie.
Aleksander Miszalski
Po klęsce w głosowaniu nie usunął się jednak w cień. Powiedział, że nadal chce być szefem KO w Małopolsce. Premier dokonał więc szybkiego cięcia. Komisarzem struktur w województwie została wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela, zaufana polityczka szefa rządu.
A konkurencja nie śpi. PiS ogłosiło, że ich kandydatem będzie wiceszef krakowskiej rady miasta Michał Drewnicki. Szans na sukces wielkich nie ma, ale Nowogrodzka uważa, że zwycięstwem będzie każdy scenariusz, w którym nie wygrywa kandydat (bądź kandydatka) Koalicji Obywatelskiej.
Michał Drewnicki
Spór w krakowskim PiS
Zresztą PiS w regionie też jest mocno skłócone wewnętrznie. Wspomniany Drewnicki dwa lata temu został usunięty z funkcji szefa miejskich struktur partii w wyniku konfliktu dwóch grup w Prawie i Sprawiedliwości. Konflikt doprowadził do klinczu. Przez wiele tygodni radni sejmikowi PiS, w który ugrupowanie ma samodzielną większość, nie byli w stanie wybrać marszałka województwa.
A ponieważ Drewnicki jest kojarzony z grupą Beaty Szydło, stracił stanowisko, gdyż podpadł grupie Terleckiego i Kmity. Jak widać rany się zagoiły i dziś radny będzie reprezentował partię w najgorętszych wyborach tego roku w Polsce.
Europosłanka PiS Beata Szydło
Gorąco może też być już niedługo w Sejmie, gdzie trafił rządowy projekt o wsparciu socjalnym artystów, którzy nie są w stanie samodzielnie opłacać składek na ubezpieczenie społeczne. Postulat zasadniczo słuszny, ale chyba komunikacyjnie — jak to się mówi — nie pykło już na samym początku i cała sprawa ma potencjał na solidną awanturę.
Poniżej streszczenie artykułu:
- Po kontrowersyjnej deklaracji Karola Nawrockiego, wiceszefa rządu Donalda Tuska, o chęci odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, pojawiła się ostra krytyka ze strony rządzących.
- Andrzej Duda zajął neutralne stanowisko, sugerując, że decyzja należy do nowego prezydenta Nawrockiego, a zmieniające się warunki wymagają nowej oceny sytuacji.
- Wołodymyr Zełenski, dostrzegając napięcia, wysłał swojego przedstawiciela do Warszawy na rozmowy z polskimi politykami, by złagodzić konflikt.
- W tle kryzysu trwa rywalizacja polityczna w Krakowie, gdzie Koalicja Obywatelska rozważa wspólne kandydowanie z PSL na prezydenta miasta.
- Problemy wewnętrzne dotyczą także PiS, gdzie dochodzi do sporów prowadzących do destabilizacji lokalnych struktur partyjnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz