Trump w "najgorszym momencie" drugiej kadencji. Amerykanie są rozczarowani. Spada poparcie w sondażach
16 lutego 2026
Amerykańskie społeczeństwo wydaje się coraz mniej zadowolone z gwałtownych zmian wprowadzanych przez Trumpa. Według średniej sondaży przeprowadzonych przez "New York Times" ogólny wskaźnik poparcia dla prezydenta wynosi 40 proc. Aż 56 proc. badanych Amerykanów nie popiera Trumpa. Eksperci wskazują, że spadająca popularność może doprowadzić do klęski Republikanów w zbliżających się wyborach.
Trump nasilił niestabilność w kraju, wprowadzając szereg gwałtownych zmian w polityce. Część z tych pomysłów upadło niemal natychmiast w obliczu protestów społecznych oraz sprzeciwu samych Republikanów.
— Obecnie znajduje się on [Trump] w najgorszym momencie swojej drugiej kadencji. Istnieje poczucie, że jest to dość chaotyczna administracja, przypomina ludziom okres pandemii w pierwszej kadencji — mówi w rozmowie z POLITICO Whit Ayres, który przeprowadza sondaże dla Partii Republikańskiej.
Ekspert zauważa, że historycznie rzecz biorąc, wskaźniki poparcia dla prezydenta były prognostykami wyników wyborów śródokresowych. Tak się składa, że następne odbędą się już w listopadzie — a nastroje w Partii Republikańskiej są coraz gorsze.
— Kiedy wynosi on [wskaźnik poparcia dla prezydenta] powyżej 50 proc., partia traci mandaty, ale nie tak wiele. Kiedy poparcie dla prezydenta jest niższe, średnia strata mandatów wynosi 32 — dodaje Whit Ayres.
Pierwszy rok prezydentury Donalda Trumpa upłynął pod znakiem radykalnych zmian, które w dużej mierze zostały zaplanowane podczas jego czteroletniej przerwy od aktywnej polityki. Początek drugiego roku kadencji prezydenta naznaczyły kolejne wstrząsy.
Przykłady można mnożyć. Administracja Trumpa ostatecznie wycofała wielu federalnych funkcjonariuszy z Minneapolis po tym, jak starcia z protestującymi oraz tragiczne śmierci Amerykanów z rąk służb migracyjnych spowodowały zmianę opinii publicznej na niekorzyść polityki prowadzonej przez Biały Dom.
Niedługo wcześniej Trump zagroził cofnięciem certyfikatów kanadyjskim samolotom, co zostało uznane za "nieuzasadnione i niebezpieczne" przez waszyngtoński związek zawodowy lotnictwa. Prezydent potem wycofał się z tego pomysłu.
Na początku stycznia Trump oświadczył, że ograniczy oprocentowanie kart kredytowych do 10 proc., co wywołałoby przewrót w branży bankowej. Następnie jednak zmienił zdanie i zwrócił się do Kongresu o uchwalenie odpowiedniej ustawy.
Również w zeszłym miesiącu administracja Trumpa wstrzymała finansowanie infrastruktury zdrowia publicznego w poszczególnych stanach przez Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), ale ok. 24 godziny później zmieniła zdanie.
— Takie gwałtowne zmiany mają realne konsekwencje — mówi w rozmowie z POLITICO Chrissie Juliano, dyrektor wykonawcza Big Cities Health Coalition, forum skupiającego największe amerykańskie metropolitarne departamenty zdrowia. "Są one niezwykle destrukcyjne, nawet jeśli dwa dni później można wrócić do pracy".
"Nawet propozycje, które ostatecznie nie zostaną zrealizowane, mają swoje konsekwencje"
Nieprzewidywalność prezydentury, która przedkłada publikowanie postów nad realne działania, często pozostawia zarówno sojuszników, jak i wrogów Trumpa w niepewności, czy oświadczenia należy traktować poważnie, czy nie.
W wielu sprawach, zwłaszcza w negocjacjach z innymi krajami, groźby Trumpa często prowadzą do wycofania się z przyjętych założeń, jak i do eskalacji konfliktu — niezależnie od tego, czy chodzi o irańskie magazyny rakiet, wenezuelskie łodzie z narkotykami, czy sojusz transatlantycki.
Skutki tego podejścia, także w polityce wewnętrznej, mogą okazać się katastrofalne.
— Nawet propozycje, które ostatecznie nie zostaną zrealizowane, mają swoje konsekwencje — mówi w rozmowie z POLITICO jeden z przedstawicieli branży finansowej, który chciał zachować anonimowość. "Rynki reagują. Emitenci ponownie oceniają ryzyko. Kiedy decydenci polityczni wprowadzają kontrolę cen, powoduje to niepewność, która może przełożyć się na zaostrzenie warunków udzielania kredytów i ograniczenie dostępu do nich — szczególnie dla konsumentów o wyższym ryzyku lub niższych dochodach".
Eksperci ostrzegają przed spowolnieniem gospodarczym
Niektórzy przedstawiciele branży finansowej po pięciu latach rządów Trumpa przyzwyczaili się już do niestabilnej sytuacji. Avery Jaffe, strateg do spraw publicznych, który doradzał podmiotom z sektora finansowego, podsumował ten stan rzeczy, cytując Jamesa Browna. "Zapłaciłem cenę za bycie szefem" — powiedział.
W poniedziałek 16 lutego Biały Dom opublikował listę swoich rzekomych osiągnięć, zachęcając ludzi, aby nie tracili z oczu udanych wysiłków na rzecz powstrzymania nielegalnej imigracji na południowej granicy oraz sytuacji na giełdzie, gdzie indeks Dow Jones Industrial Average po raz pierwszy przekroczył 50 tys. punktów. "Nie panikujcie. Wygrywamy — i nie zwalniamy tempa" — głosił komunikat.
"Prezydent Trump obiecał zburzyć status quo w Waszyngtonie, gdzie poprzednie administracje działały w ślimaczym tempie i nie spełniały oczekiwań Amerykanów" — stwierdził rzecznik Białego Domu Kush Desai. "Administracja Trumpa działała w błyskawicznym tempie przez ostatni rok, aby naprawić katastrofę gospodarczą Bidena i zrealizować obietnice wyborcze prezydenta Trumpa".
Jednak uwagę mediów przyciąga głównie zmienność polityki prezydenta USA.
Na początku ubiegłego tygodnia Trump zagroził wstrzymaniem otwarcia nowego mostu między Detroit a Windsor w Ontario, co miało być kolejnym krokiem przeciwko Kanadzie — ale ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu.
Stało się to po tym, jak Trump wycofał się z jednego ze swoich najbardziej doniosłych posunięć w polityce zagranicznej w tym roku: planu przejęcia Grenlandii od Danii, co spotkało się z silnym oporem Europy.
W ubiegłym roku, w dniu "wyzwolenia", jak Trump nazwał 2 kwietnia, prezydent USA nałożył wyższe cła na prawie wszystkie kraje, pomimo ostrzeżeń ze strony Wall Street. Szybko jednak wycofał się z tej decyzji, obniżając je w ciągu kilku dni po wstrząsach na światowych rynkach obligacji.
Na początku stycznia Trump wezwał we wpisie na platformie Truth Social do wprowadzenia 10-procentowego limitu oprocentowania kart kredytowych — perspektywa ta spotkała się z ostrą krytyką Wall Street i Republikanów w Kongresie.
Akcje banków otworzyły się spadkiem. Dyrektor finansowy JPMorgan Chase, Jeremy Barnum, powiedział, że propozycja ta będzie "bardzo niekorzystna dla konsumentów", a dyrektor finansowy Citigroup, Mark Mason, ostrzegł, że ograniczenie to spowoduje "znaczne spowolnienie gospodarcze".
Drugi przedstawiciel branży finansowej, który również chciał zachować anonimowość, powiedział, że polityka ta podważa podstawowe zasady rynku kredytowego, a sam post prezydenta spowodował zamieszanie wśród konsumentów.
A to jeszcze nie koniec zmiennych decyzji Trumpa. Departament Zdrowia i Opieki Społecznej poinformował w styczniu tysiące organizacji w całym kraju, że dotacje od Administracji do spraw Nadużywania Substancji i Zdrowia Psychicznego zostaną wycofane. Obejmowały one między innymi profilaktykę przedawkowania narkotyków wśród młodzieży oraz leczenie uzależnień przy pomocy leków. Nie jest jasne, jaka dokładnie część tych środków została wstrzymana, ponieważ większość pieniędzy została już wydana. Jednak agencja wycofała się pod presją Demokratów i innych podmiotów, przywracając dotacje.
Ayres, ankieter z ramienia Partii Republikańskiej, stwierdził, że wyniki poparcia dla Trumpa w dużej mierze odzwierciedlają wyniki z jego pierwszej kadencji, kiedy to przez cztery lata społeczeństwo było zmęczone ciągłymi kontrowersjami i chaosem.
— Podstawowym przesłaniem Joe Bidena w 2020 r. było przywrócenie normalności — powiedział Ayres. "Wydaje się, że przekonało to wystarczającą liczbę osób, aby został wybrany".
Poniżej streszczenie artykułu:
- Wśród Amerykanów spada poparcie dla Donalda Trumpa, obecnie wynosi 40%, a 56% badanych go nie popiera.
- Eksperci przewidują, że niskie wskaźniki poparcia mogą prowadzić do klęski Republikanów w nadchodzących wyborach.
- Trump wdrożył wiele gwałtownych zmian, które spotkały się z protestami i sprzeciwem, co zwiększa poczucie chaosu w administracji.
- Niekonwencjonalne podejście Trumpa do polityki prowadzi do niepewności w rynku finansowym oraz negatywnych skutków dla gospodarki.
- Wydaje się, że amerykańskie społeczeństwo jest zmęczone kontrowersjami i chaosem związanym z jego administracją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz