W PiS wrze przed prezentacją kandydata na premiera. "Morawiecki prowokuje"
4 marca 2026
W sobotę w Krakowie Jarosław Kaczyński przedstawi kandydata partii na przyszłego premiera. Tymczasem na piątek Mateusz Morawiecki zapowiedział prezentację swojej strategii gospodarczej. Na Nowogrodzkiej wywołało to burzę, bo — jak słyszymy — były szef rządu z nikim tej inicjatywy nie konsultował. Niektórzy uważają wręcz, że Morawiecki robi wszystko, by zostać wypchniętym z partii. Partia próbuje zablokować imprezę byłego premiera.
Kandydat lekiem na wojnę w partii?
Sobota, sala "Sokoła" w Krakowie, godz. 14:00. Wystąpień ma być mało. Głos zabierze zapewne Jarosław Kaczyński i sam kandydat na premiera — tyle wiadomo na pewno. Reszta jest owiana tajemnicą. Nazwiska głównego bohatera prawie nikt oficjalnie nie zna.
— Prezes prawie z nikim się tym nie podzielił. Szczegóły zna on, pewnie Mariusz Błaszczak, sam kandydat i może jeszcze jedna lub dwie osoby. Nawet większość osób bezpośrednio zaangażowanych w organizację imprezy w sobotę nie wie, kto stanie przy mównicy. I nie ma co się dziwić. Zaraz by to wyciekło do mediów — słyszymy od jednego z posłów PiS.
W ostatnich dniach na dziennikarskiej giełdzie najwyżej stoją akcje Lucjusza Nadbereżnego. Prezydent Stalowej Woli ostatnio został przewodniczącym rady samorządowej przy prezydencie Karolu Nawrockim. Dwa tygodnie temu był też gospodarzem konferencji programowej PiS na temat obronności. Należy do partii od dwóch dekad i nie jest związany z żadną frakcją. Ludzie w partii uznają go po prostu za żołnierza Jarosława Kaczyńskiego.
Z tego punktu widzenia byłby z pewnością idealnym kandydatem, zwłaszcza że od miesięcy w Prawie i Sprawiedliwości toczy się otwarta wojna dwóch grup. Jedna jest skupiona wokół przeciwników powrotu na stanowisko premiera Mateusza Morawieckiego. Druga grupa to harcerze, czyli gwardia przyboczna byłego szefa rządu i on sam.
Podejmowane przez Jarosława Kaczyńskiego próby wyciszenia sporów zakończyły się fiaskiem. Wezwania do zaprzestania publicznego prania brudów okazały się nieskuteczne. Doszło nawet do tego, że w ostatnich dniach, po kolejnej wymianie zdań w mediach społecznościowych, Nowogrodzka zakomunikowała, iż m.in. Mateuszem Morawieckim oraz Patrykiem Jakim zajmie się partyjna komisja etyki.
Jest tajemnicą poliszynela, że jednym z celów ogłoszenia nazwiska kandydata na premiera jest przecięcie wewnętrznych sporów, by wszyscy zajęli się kampanią na rzecz pretendenta. Tymczasem na cztery dni przed krakowską konwencją Morawiecki zdetonował prawdziwą bombę.
W mediach społecznościowych zapowiedział, że w piątek w Warszawie zaprezentuje własną strategię gospodarczą:
"Już w najbliższy piątek o 10:30 premiera raportu #PoweredbyPoland, czyli mojej strategii budowy silnej, polskiej gospodarki! Bądźcie z nami!" — napisał były premier.
Towarzyszyć mają mu były pełnomocnik rządu ds. budowy CPK Marcin Horała, szef stowarzyszenia "Tak dla CPK" Maciej Wilk, a nawet była posłanka partii Razem Paulina Matysiak, która też angażowała się w dyskusję wokół centralnego lotniska.
Konsternacja w partii
W PiS ta zapowiedź wywołała konsternację. Publicznie zareagował Przemysław Czarnek, który o ruch Morawieckiego został zapytany w Radiu Zet:
— Jest to zaskakujące [termin konferencji byłego premiera], zwłaszcza że o tym przedsięwzięciu, znakomitym, bo czekam na to przedsięwzięcie, dowiedzieliśmy się wczoraj, podczas gdy o konwencji PiS sobotniej dowiedzieliśmy się, zdaje się, dwa, trzy dni temu, więc można było to zrobić na przykład w przyszłym tygodniu — stwierdził wiceprezes PiS.
To i tak łagodna reakcja, bo politycy PiS niechętni byłemu premierowi w nieoficjalnych rozmowach nie gryzą się w język.
— Morawiecki z nikim tego pomysłu nie konsultował. Co to w ogóle jest i czyja to jest strategia? Przecież on wie, że i tak nie będzie premierem, więc kto te plany ma realizować — mówi nam jeden z posłów.
Wirtualna Polska poinformowała nawet, że Jarosław Kaczyński chce, by Morawiecki odwołał to wydarzenie.
Pod koniec ub.r. pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że były szef rządu został odsunięty od przygotowywania programu partii na kolejne wybory. On sam później temu zaprzeczał, jednak w kolejnych tygodniach kontynuował swoją indywidualną trasę po Polsce, która raczej rzadko była skorelowana z działaniami centrali partyjnej.
Inny z naszych rozmówców ma wręcz teorię, że to zagrywka z premedytacją: — Morawiecki prowokuje. Nie wykluczałbym, że on chce po prostu dać się wypchnąć z partii, żeby móc potem mówić, że to nie jego wina i został wyrzucony. Może ma już inne, sprecyzowane plany — słyszymy.
Podobne głosy było słychać w PiS, gdy w Stalowej Woli partia zorganizowała konwencję na temat polityki bezpieczeństwa. Tego samego dnia i o tej samej godzinie swoje spotkanie w Słupsku miał też Mateusz Morawiecki. Związani z nim politycy partii przekonywali jednak, że to przypadek, a szczegóły organizacyjne wydarzenia na Pomorzu było dograne wcześniej niż impreza na Podkarpaciu.
Nie wiadomo, czy były premier pojawi się w Krakowie.
Poniżej streszczenie artykułu:
- W sobotę Jarosław Kaczyński ma przedstawić kandydata na premiera w Krakowie.
- Mateusz Morawiecki zapowiedział prezentację swojej strategii gospodarczej na piątek, co wywołało kontrowersje w PiS.
- Morawiecki jest krytykowany za brak konsultacji i może być postrzegany jako prowokujący do konfliktu w partii.
- W PiS toczy się wojna frakcyjna między przeciwnikami Morawieckiego a jego zwolennikami.
- Kaczyński może próbować złagodzić wewnętrzne spory poprzez ogłoszenie kandydata na premiera.
Burza wśród posłów PiS po decyzji byłego premiera. Przemysław Czarnek reaguje
Mateusz Morawiecki organizuje konferencję dzień przed tym, kiedy Jarosław Kaczyński ma oficjalnie ogłosić kandydata PiS na premiera. Zdaniem Przemysława Czarnka taka decyzja polityka "jest zaskakująca". — Dla mnie jest to dziwne i niepotrzebne, znów wprowadza właśnie tego typu zamieszanie — stwierdził w rozmowie z Radiem ZET.
4 marca 2026
Przemysław Czarnek w środę rano pojawił się w programie "Gość Radia ZET" Bogdana Rymanowskiego. Prowadzący przypominał, że na najbliższą sobotę, 7 marca, zaplanowana jest prezentacja kandydata PiS na premiera w wyborach parlamentarnych 2027, a dzień wcześniej, czyli w piątek, odbędzie się specjalna konferencja w sprawie rozwoju gospodarczego, organizowana przez Mateusza Morawieckiego. Dziennikarz zapytał posła PiS, co o tym sądzi.
Mateusz Morawiecki jest człowiekiem z wielkim doświadczeniem w zarządzaniu państwem
— powiedział w rozmowie z Radiem ZET Przemysław Czarnek, dodając, że z chęcią wysłucha konferencji byłego premiera, nazywając ją "znakomitym przedsięwzięciem".
- Zobacz także: Mateusz Morawiecki na celowniku prezesa PiS. "Atak wyprzedzający, mogą go z partii wyrzucić"
Przemysław Czarnek atakuje Mateusza Morawieckiego. "Wprowadza zamieszanie"
Poseł PiS zaznaczył, że Mateusz Morawiecki mógł jednak zorganizować swoją konferencję w następnym tygodniu, a nie dzień przed ogłoszeniem przez PiS kandydata na premiera.
Jest to zaskakujące [termin konferencji byłego premiera], zwłaszcza że o tym przedsięwzięciu, znakomitym, bo czekam na to przedsięwzięcie, dowiedzieliśmy się wczoraj, podczas gdy o konwencji PiS sobotniej dowiedzieliśmy się, zdaje się, dwa, trzy dni temu, więc można było to zrobić na przykład w przyszłym tygodniu
— skomentował Przemysław Czarnek.
Dlaczego Mateusz Morawiecki zrobił to w piątek? Trzeba zapytać Mateusza Morawieckiego, dla mnie jest to dziwne i niepotrzebne, znów wprowadza właśnie tego typu zamieszanie
— dodał poseł PiS.
Na koniec Przemysław Czarnek podkreślił, że jego zdaniem Mateusz Morawiecki nie planuje odchodzić z PiS. Partia od jakiegoś czasu boryka się ze sporymi problemami. Sondaże są najgorsze od lat. Politycy zaś nie mogą się dogadać co do programu partii, a co najgorsze, rozgorzała wewnętrzna walka frakcji. Dwie największe to "maślarze" i "harcerze". Do pierwszej grupy należą m.in. Tobiasz Bocheński i Przemysław Czarnek, do drugiej zaś zwolennicy Mateusza Morawieckiego
Poniżej streszczenie artykułu:
- Przemysław Czarnek skrytykował Mateusza Morawieckiego za zorganizowanie konferencji dzień przed ogłoszeniem kandydata PiS na premiera.
- Czarnek uważa, że decyzja Morawieckiego jest "dziwna" i "niepotrzebna", a także wprowadza zamieszanie.
- Poseł PiS wyraził uznanie dla doświadczenia Morawieckiego, ale zasugerował, że konferencję można było przełożyć na później.
- W partii PiS trwają wewnętrzne spory. Sondaże pokazują najgorsze wyniki od lat.
- Wygląda na to, że Morawiecki nie planuje odejścia z partii, mimo istniejących podziałów wewnętrznych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz