Wrzawa w Sejmie. Włodzimierz Czarzasty zakpił z Przemysława Czarnka, 15.05.2026

 

  

Wrzawa w Sejmie. Włodzimierz Czarzasty zakpił z Przemysława Czarnka

Dziennikarze Onet Wiadomości

Dziennikarze Onet Wiadomości

15 maja 2026

Włodzimierz Czarzasty podczas piątkowych obrad Sejmu zakpił z Przemysława Czarnka, stwierdzając po jego wystąpieniu, że w ławach PiS "oklaski słabną". Marszałek Sejmu nazwał go także "panem potencjalnym premierem". Zwrócił się także bezpośrednio do Janusza Kowalskiego.

Dlaczego o tym piszemy?
Na początku piątkowych obrad Sejmu na mównicy pojawił się Przemysław Czarnek. — Dzisiaj jest święto św. Izydora. Składam życzenia wszystkim rolnikom, którzy czekają na jakąkolwiek pomoc od pana premiera, od pana ministra Krajewskiego i nie mogą się doczekać. Bo w tej urojonej rzeczywistości wydaje im się, że wszyscy się cieszą — mówił poseł PiS, zwracając się w stronę ław rządowych.
Czarnek dodał, że "ta urojona rzeczywistość się potęguje". Nawiązał przy tym do sprawy dokonania pierwszej transkrypcji aktu ślubu jednopłciowej pary małżeńskiej w Warszawie, o czym informował w czwartek Rafał Trzaskowski. — Tu z tego miejsca 30 lat temu prof. Winczorek mówił: matrimonium to jest związek kobiety i mężczyzny. A wy niszczycie państwo, ale jeszcze tylko kilkanaście miesięcy. Za to wszystko odpowiecie panie premierze — powiedział, zwracając się w kierunku Donalda Tuska.
Jak wystąpienie Czarnka skomentował Czarzasty?
Po wystąpieniu Czarnka w ławach PiS rozległy się oklaski. Chwilę później marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zakpił z byłego ministra edukacji. — Dziękuję serdecznie. Uprzejmie informuję, niezłośliwie, pana potencjalnego premiera, że oklaski słabną — stwierdził lider Lewicy.
Później na mównicy sejmowej pojawił się niezrzeszony poseł Janusz Kowalski, który niedawno opuścił szeregi PiS. Nazwał rząd Tuska "najgorszym od 1989 r.". Zwrócił się również do parlamentarzystów PiS z apelem, by ci "zajęli się Polską i Tuskiem, a nie wewnętrznymi konfliktami". Po chwili wrócił do ławy, którą zajmują politycy partii Jarosława Kaczyńskiego.
— Panie pośle, bo widzę, jak pan jest witany, ja mogę panu zmienić miejsce do siedzenia, jak pan chce — powiedział do Kowalskiego Czarzasty, na co sala zareagowała śmiechem.
Zobacz także:

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Włodzimierz Czarzasty zakpił z Przemysława Czarnka, nazywając go "panem potencjalnym premierem".
  • Czarnek w swoim wystąpieniu odniósł się do trudności rolników, apelując do rządu o pomoc.
  • Poruszył kwestię transkrypcji aktu ślubu jednopłciowej pary, krytykując rządzących.
  • Czarzasty skomentował, że oklaski w ławach PiS "słabną" po wystąpieniu Czarnka.
  • W dyskusji uczestniczył także Janusz Kowalski, który skrytykował rząd Tuska.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz