Wybory na Węgrzech: Koniec epoki Viktora Orbana. Wyniki potwierdzają zwycięstwo TISZY
12 kwietnia 2026
Na Węgrzech polityczne trzęsienie ziemi. Po 16 latach nieprzerwanych rządów Viktor Orban ponosi wyborczą klęskę, a zwycięstwo opozycyjnej partii TISZA Petera Magyara jest już pewne. Spływające oficjalne dane z komisji wyborczych pokazują skalę porażki Fideszu i wskazują na możliwość historycznej większości nowej formacji. To rozstrzygnięcie, które otworzy nowy rozdział w relacjach Węgier z Unią Europejską, Ukrainą i państwami regionu. W tym miejscu na żywo prezentujemy wyniki i najważniejsze konsekwencje wyborów nad Dunajem.
Na Węgrzech nie przeprowadza się sondaży exit poll. Pierwsze oficjalne dane z komisji wyborczych zaczęły spływać od godz. 20. Słupki poparcia początkowo wskazywały na prowadzenie Fideszu, ale trend szybko się odwrócił.
Kto wygrywa wybory na Węgrzech? Wyniki wskazują na klęskę Orbana
Wyniki wyborów na Węgrzech. Podział mandatów
Mapa Węgier. Kto wygrywa w poszczególnych okręgach
Viktor Orban po 16 latach odejdzie. Sondaże nie dawały jasnej odpowiedzi
Peter Magyar i TISZA, czyli nowa twarz węgierskiej polityki
Poniżej streszczenie artykułu:
- Węgrzech doświadczył znaczącej zmiany politycznej; Viktor Orban, po 16 latach rządów, przegrał wybory.
- Opozycyjna partia TISZA, prowadzona przez Petera Magyara, zyskała przewagę w wynikach wyborów.
- Po 95% głosów, TISZA prowadzi w zarówno w wyborach krajowych, jak i jednomandatowych okręgach wyborczych.
- Orban, po rozmowie z Magyarem, ogłosił przejście do opozycji.
- TISZA ma szansę osiągnąć większość konstytucyjną w nowym parlamencie.
Peter Magyar: z pierwszą wizytą jako premier udam się do Warszawy [RELACJA NA ŻYWO]
13 kwietnia 2026
Onet >>>
Komentarz
Węglarczyk: przegranych wyborów na Węgrzech jest wielu
12 kwietnia 2026
Tego wyniku nie da się interpretować w żaden inny sposób — Węgrzy jednoznacznie podziękowali Viktorowi Orbanowi i uznali, że ktoś inny powinien dalej poprowadzić ich kraj. Przegranych tych wyborów jest dużo więcej niż wygranych.
Wygrała oczywiście demokracja. Mimo bezprecedensowego zaangażowania się obcych państw w tę kampanię — a czegoś takiego nie oglądaliśmy w Europie od kilkudziesięciu lat — Węgrzy poszli do urn w rekordowej liczbie. Nikt nie może kwestionować mandatu węgierskiej opozycji do samodzielnego rządzenia, bo jest on krystalicznie jasny.
- 1Viktor Orban. Jest dowodem na to, że żadna władza w demokratycznym kraju nie jest w stanie się nie zdeformować, jeśli rządzi zbyt długo. Warto bowiem pamiętać, że Orban był kiedyś liberalnym demokratą. Wiemy, jak wyglądają problemy polskiego systemu politycznego po ośmiu latach władzy PiS. Fidesz rządził 16 lat. TISZA będzie miała gigantyczne problemy z przejęciem zabetonowanego systemu władzy, ale lekcja dla wyborców w innych krajach jest taka, że oddawanie władzy w jedne ręce na tak długo niesie za sobą olbrzymie prawdopodobieństwo jej zgnicia.
- 2Władimir Putin. Nie pomogła wielka akcja poparcia Kremla dla Fideszu. Oto zmieciony z polityki został człowiek, który sam o sobie mówił, że jest przyjacielem rosyjskiego zbrodniarza. Wiemy, że w Unii Europejskiej bliższego sojusznika Putin po prostu nie miał i miejmy nadzieję, że mieć już nie będzie (choć wszystko jeszcze przed Marine Le Pen).
- 3Donald Trump. Trudno o lepszy dowód na to, jak toksyczny jest dziś w Europie prezydent USA. Biały Dom w absolutnie bezprecedensowy sposób zaangażował się w poparcie dla Viktora Orbana. Klęska Fideszu to klęska Trumpa i jego wiceprezydenta JD Vance'a, który prawdopodobnie bardziej by pomógł Orbanowi atakując go w czasie kampanii, niż ściskając się z nim na wiecu wyborczym.
- 4Siły antyeuropejskie w UE. Wyborom na Węgrzech przyglądamy się nie tylko dlatego, że nasze kraje łączą silne więzy polityczne, historyczne i społeczne. Klęska Orbana to również jasny sygnał, że siły antyeuropejskie wcale nie są skazane na wygrane w kolejnych europejskich wyborach.
- 5Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski. Dwaj najsławniejsi zbiedzy polityczni z Polski po upadku komunizmu mają dziś oczywiście olbrzymi problem. Mogą liczyć oczywiście na przychylność nowego rządu, ale dzisiejszy wieczór spędzają raczej na przeglądaniu atlasu świata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz