Zadrwił z Donalda Trumpa na wizji. "Dziadek bez filtra. To twoje imię w aktach Epsteina?"
31 marca 2026
Jon Stewart podczas najnowszego wydania "The Daily Show" ostro skrytykował Donalda Trumpa w związku z pojawieniem się jego nazwiska w aktach Jeffreya Epsteina. Komik wykorzystał fragment wypowiedzi prezydenta USA, by zakwestionować jego otwartość wobec dziennikarzy oraz odnieść się do kontrowersyjnych dokumentów.
W poniedziałkowym programie Jon Stewart wyemitował nagranie, na którym Donald Trump zapewniał dziennikarzy, że nie wymaga selekcji pytań i mogą go pytać o wszystko, nawet jeśli są to "bzdury". Następnie gospodarz "The Daily Show" sięgnął po teczkę z napisem "akta Epsteina", co wywołało burzliwą reakcję w studiu. Stewart wskazał na zaczerniony fragment w dokumentach, pytając, czyje nazwisko zostało tam ukryte.
Jon Stewart punktuje prezydenta: "Czyje to nazwisko?"
Wiecie, jego zachowanie przypomina mniej prezydenta Stanów Zjednoczonych w trakcie wojny, a bardziej dziadka bez filtra
Poniżej streszczenie artykułu:
- Jon Stewart ostro skrytykował Donalda Trumpa w "The Daily Show" w kontekście dokumentów związanych z Jeffreyem Epsteinem.
- Stewart odniósł się do wypowiedzi Trumpa, który twierdził, że nie wymaga selekcji pytań od dziennikarzy.
- Komik wskazał na "akta Epsteina", sugerując, że Trump powinien być gotowy na trudne pytania.
- Zachowanie Trumpa porównano do dziadka, który nie potrafi zachować powagi w ważnych sytuacjach.
- Stewart zauważył, że Trump często wprowadza zamieszanie swoimi wypowiedziami, zamiast uspokajać opinię publiczną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz