Zondacrypto i wschodni łącznik. Wiemy, kto wprowadził rosyjską mafię do giełdy kryptowalut, 30.04.2026


Zondacrypto i wschodni łącznik. Wiemy, kto wprowadził rosyjską mafię do giełdy kryptowalut

 30 kwietnia 2026

Powiązaną z Kremlem rosyjską mafię z Tambrowa wprowadził do Zondacrypto znany inwestor giełdowy, który sam prowadzi interesy na Wschodzie — ustalił Onet. Jego nazwisko pada w tajnym raporcie ABW, na który powoływał się w Sejmie premier Donald Tusk. Rozmawialiśmy z człowiekiem, który zapoznał Suszka z biznesmenem, mającym kontakty z mafiozami. — To był 2016 lub 2017 r. i czas, kiedy Sylwek razem z jednym ze swoich wspólników potrzebowali gotówki — słyszymy.

Znamy nazwisko tego biznesmena, ale go nie ujawnimy. To dlatego, że raport ABW to informacje operacyjne, a dopiero rozpoczęte niedawno śledztwo pokaże, jaki udział miał ów biznesmen w operacji sprowadzenia mafii tambrowskiej do Zondacrypto i wyprowadzenia z tej firmy pieniędzy. Wiemy jedno — dla kluczowych ministrów raport ABW jest wiarygodny i stanowi punkt odniesienia w rozpoczętym śledztwie.

Bankructwo Zondacrypto to jeden z głównych politycznych tematów ostatnich tygodni. To dlatego, że szef Zondy Przemysław Kral finansował polityków i media prawicy. W kampanii prezydenckiej Zondacrypto była sponsorem kongresu konserwatywnej organizacji CPAC, na którym promował się Karol Nawrocki. Firma finansowała także Telewizję Republika, której szef Tomasz Sakiewicz jeździł do Monako, żeby spotykać się z Kralem, który mieszkał tam na stałe, obawiając się zatrzymania w Polsce. Kral finansował też prawicowe organizacje — jak stowarzyszenie Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry i fundację Przemysława Wiplera z Konfederacji.

Jednocześnie Karol Nawrocki już jako prezydent dwukrotnie wetował ustawy, które miały uregulować rynek kryptowalut. Sam przyznał, że już po pierwszym wecie otrzymał informacje od rządu, wskazujące na rosyjskie powiązania Krala i Zondy. Mimo to zawetował także drugą ustawę kryptowalutową.

Sylwester Suszek, nazywany "polskim królem bitcoina", zaginał w marcu 2022 r.Źródło zbiorcze dla obrazków importowanych w ramach Onet Editorial Workflow
Sylwester Suszek, nazywany "polskim królem bitcoina", zaginał w marcu 2022 r.

Czego dowiedział się Nawrocki? Chodzi o wspomniany raport ABW, który w połowie kwietnia — po drugim wecie — ogólnikowo omówił w Sejmie premier Donald Tusk: — U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi.

W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że chodzi o tzw. tambowską bratwę.

Bratwa to jedna z najgroźniejszych zorganizowanych grup przestępczych w Rosji, wywodząca się z Tambowa, ale której przedstawiciele działają przede wszystkim w Petersburgu, a jej członkowie mają bezpośrednie powiązania z Kremlem. Jak pisała "Wyborcza" powołując się na rosyjskie media — jej członkowie niemal zmonopolizowali cały sektor paliwowo-energetyczny w Sankt Petersburgu. W Rosji klany mafijne kontrolowane są przez specłużby — to rodzaj nieformalnej umowy między mafiozami a Putinem. Mafia opłaca się ludziom władzy, a jednocześnie wykonuje dla nich brudną robotę tam, gdzie Kreml nie może działać otwarcie — choćby eliminując niewygodnych ludzi, którzy uciekli z Rosji za granicę.

Rosjanie z Tambowa, czyli mafia Putina

Wedle raportu ABW ok. 2018 r. zmagającemu się wówczas z problemami finansowymi Sylwestrowi Suszkowi, twórcy giełdy BitBay — poprzedniczki Zondacrypto — mieli pomóc właśnie Rosjanie z Tambowa.

W notatce jest mowa nie tylko o rosyjskich pieniądzach, które miały zasilić BitBay, ale wskazany jest również Polak, który skontaktował Suszka z Rosjanami.

Logo Zondacrypto - poprzedniczki i następczyni giełdy BitBayLeszek Szymański / PAP
Logo Zondacrypto - poprzedniczki i następczyni giełdy BitBay

To znany biznesmen i kontrowersyjny inwestor, znany ze spekulacji na Giełdzie Papierów Wartościowych. Działa na Wschodzie i inwestuje w kryptowaluty. Jego nazwisko potwierdziliśmy w kilku niezależnych źródłach w rządzie i polskich służbach specjalnych.

— To właśnie on miał skontaktować Sylwestra Suszka z Rosjanami, z którymi prowadził wcześniej interesy — przekonuje nasze źródło w służbach. — Znał ludzi z otoczenia Suszka, z którymi łączyły go wcześniejsze interesy. Wszystkie te informacje zostały ujęte w notatce dla premiera.

Zaginął w pobliżu bazy paliwowej, w której tankował swój helikopter

Suszek zaginął w marcu 2022 r. w niejasnych okolicznościach, w pobliżu bazy paliwowej w Czeladzi, gdzie tankował swój helikopter. BitBay został wówczas przejęty przez Krala, który był prawnikiem Suszka. Kral zmienił nazwę firmy na Zondacrypto i przeniósł ją do Estonii.

O ile Kral wyraźnie stawiał na finansowanie prawicy, to wspomniany biznesmen z kontaktami na Wschodzie inwestuje politycznie również w relacje z obecnym rządem. W ostatnim czasie, przy różnych okazjach, kilkakrotnie spotykał się z ministrami i ważnymi politykami samorządowymi obecnej koalicji. Nie możemy podać szczegółów, bo to jasno pokazałoby, kim jest ów biznesmen. Wszystkie te spotkania odbywały się, zanim ABW przygotowała swój raport na temat rosyjskich powiązań Zondacrypto.

Ze wspomnianym biznesmenem nie udało nam się skontaktować. Jego telefon od kilku dni pozostaje wyłączony. Nie zareagował również na wiadomość przesłaną mu na jego prywatny adres e-mail.

Jego kontakty z zaginionym Sylwestrem Suszkiem potwierdził w rozmowie z Onetem były pracownik giełdy BitBay.

Opowiada też o rozliczeniach między nimi. Biznesmen miał udzielić Suszkowi osobistej pożyczki rzędu milionów złotych.

Nasz informator związany z BitBay nie zgodził się na podanie swojego nazwiska. Od kilku lat nie ma już związków z tą firmą, mieszka za granicą i nie chce być kojarzony z aferą Zondacrypto. Oto jego opowieść:

— Ja ich sobie przedstawiłem. To był 2016 lub 2017 r. i czas, kiedy Sylwek razem z jednym ze swoich wspólników potrzebowali gotówki. I ten biznesmen po prostu im ją pożyczył. Chodziło o sporą kwotę, nie pamiętam już — kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów zł. Pamiętam jednak, że zastawem były posiadane przez jedną ze spółek Sylwka bitcoiny. Z moich informacji wynika jednak, że pożyczka została spłacona.

Prokuratura przesłuchiwała oszczędnie

O pożyczce udzielonej Sylwestrowi Suszkowi usłyszeliśmy także od dwóch osób. Od jego znajomego, w którego nieruchomościach usytuowane był "kopalnie" kryptowalut pracujących dla BitBay.

A także od jego siostry Nicole Suszek, która od czterech lat nie ustaje w poszukiwaniach brata. Choć nie wierzy już, że kiedykolwiek zobaczy go żywego.

— Tak, słyszałam o pożyczce, jakiej mojemu bratu udzielić miał pan [tu pada nazwisko biznesmena — przyp. red.]. Chodziło bodajże o kilkanaście milionów złotych. Ale z tego, co wiem, pożyczka została przez mojego brata spłacona — przekazała nam siostra poszukiwanego twórcy giełdy BitBay.

Nicole Suszek ze swoim bratem, zaginionym Sylwestrem SuszkiemFacebookk
Nicole Suszek ze swoim bratem, zaginionym Sylwestrem Suszkiem

Nasi rozmówcy twierdzą, że wszystkie te informacje od dawna są w posiadaniu śledczych ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, którzy próbują ustalić, co się stało z Sylwestrem Suszkiem. — Osobiście jeździłem na przesłuchania i przekazywałem śledczym te informacje — podkreśla nasz pierwszy rozmówca, kiedyś związany z BitBay.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika jednak, że prowadzący śledztwo prokurator Marcin Rodzaj nie zdecydował się dotychczas na przesłuchanie biznesmena wymienionego w notatce ABW. Zwlekał nawet z przesłuchaniem Przemysława Krala, który sugeruje, że Suszek żyje.

Niedawno Rodzaj został odsunięty od prowadzenia śledztwa, a delegacja z prokuratury okręgowej do krajowej została mu cofnięta.

Gdzie jest Sylwester Suszek? I dlaczego upadła Zondacrypto?

Prokuratury w Katowicach — tamtejszy wydział Prokuratury Krajowej i prokuratura regionalna — prowadzą dwa różne śledztwa związane z działalnością BitBay i Zondacrypto.

W pierwszym badane są okoliczności zaginięcia Suszka. I choć nikt tego oficjalnie nie przyznaje, prokuratorzy zakładają, że twórca Zondy nie żyje, a jego ciało nigdy nie zostanie odnalezione.

— Najbardziej prawdopodobne są dwie wersje: że został zabity przez któregoś ze swoich byłych partnerów lub znajomych, oraz taka, wedle której został właśnie zamordowany przez Rosjan — słyszymy od osób znających kulisy śledztwa. — Wokół Suszka i jego sukcesu od początku aż roiło się od dziwnych osób. A to związanych z mafiami paliwowymi, a to zwyczajnych oszustów. Nie ma też wątpliwości, że stworzona przez niego giełda służyła grupom przestępczym do ukrywania dochodów i prania brudnych pieniędzy.

Drugi wątek dotyczy działalności Krala i bankructwa Zondacrypto. — Badamy, co było powodem upadku kryptogiełdy. Najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja, wedle której cały interes od początku pomyślany był na wyciągnięcie pieniędzy od klientów i zaplanowany upadek — słyszymy od naszych rozmówców. — To była piramida finansowa.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Rosyjska mafia z Tambowa nawiązała współpracę z giełdą Zondacrypto za pośrednictwem znanego inwestora, którego nazwisko zostało ujawnione w tajnym raporcie ABW.
  • Szef Zondy, Przemysław Kral, finansował prawicowe media i organizacje, a także był związany z politycznymi projektami w Polsce.
  • Sylwester Suszek, twórca giełdy BitBay, zaginął w 2022 roku; spekulacje sugerują, że jego zniknięcie może być powiązane z jego działalnością w przestępczym świecie.
  • Prokuratura prowadzi dwa śledztwa dotyczące zaginięcia Suszka oraz upadku Zondacrypto, który może być wynikiem zaplanowanego wyciągnięcia pieniędzy od klientów.
  • Istnieją powiązania między Zondacrypto a rosyjskimi grupami przestępczymi, a raport ABW opisuje finansowe wsparcie z tych źródeł.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz