Żurek odwołał żonę Boguckiego. Uzasadnienie nie było potrzebne
Waldemar Żurek odwołał Julitę Dziedzic-Bogucką z delegacji do Zamiejscowego Wydziału Prokuratury Krajowej w Szczecinie - ustaliło RMF FM. Żona szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego ma wrócić do Prokuratury Okręgowej.
Waldemar Żurek podpisał decyzję 11 czerwca. Dokument ma formę jednozdaniowego komunikatu o odwołaniu prokuratorki z delegacji do jednostki zajmującej się przestępczością zorganizowaną i korupcyjną.
Prokuratura: Żurek skorzystał z ustawowych uprawnień
Rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak przekazała RMF FM, że minister skorzystał ze swoich ustawowych kompetencji. Jak wyjaśniła, podobne decyzje kadrowe nie zawierają uzasadnienia.
Odwołanie następuje z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Julita Dziedzic-Bogucka ma zakończyć pracę w Prokuraturze Krajowej 30 września, a następnie objąć stanowisko w Prokuraturze Okręgowej.
Awans
W połowie 2017 roku Julita Dziedzic-Bogucka została oddelegowana do Prokuratury Krajowej, do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Przeszła tam bezpośrednio z Prokuratury Rejonowej, z pominięciem szczebla Prokuratury Okręgowej.
Jej mąż Zbigniew Bogucki był wówczas adwokatem i działaczem Prawa i Sprawiedliwości. W 2020 roku został wojewodą zachodniopomorskim, a obecnie pełni funkcję szefa Kancelarii Prezydenta RP.
Zajmowała się aferą melioracyjną
Dziedzic-Bogucka prowadziła m.in. czynności w śledztwie dotyczącym tzw. afery melioracyjnej. Brała udział w przeszukaniu Stanisława Gawłowskiego, ówczesnego sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej, później aresztowanego i nieprawomocnie skazanego.
Gawłowski zarzucał małżonkom Boguckim polityczne prześladowanie. Twierdził, że prokuratorka była nadmiernie zaangażowana i stronnicza w jego sprawie. Zbigniew Bogucki stanowczo odrzucał oskarżenia o nękanie.
Decyzja bez uzasadnienia
Prokuratura nie podała powodów odwołania Julity Dziedzic-Boguckiej z delegacji. Zgodnie z informacją przekazaną przez Annę Adamiak decyzje tego rodzaju nie są uzasadniane.
To oznacza, że po ponad dziewięciu latach pracy w strukturach Prokuratury Krajowej prokuratorka wróci na niższy szczebel organizacyjny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz