Konflikt w PiS narasta. "Kaczyński dał zielone światło do ataku", 19.04.2026



 

Konflikt w PiS narasta. "Kaczyński dał zielone światło do ataku"

Ostatnia aktywność medialna Patryka Jakiego oraz Tobiasza Bocheńskiego stała się zarzewiem kolejnej odsłony brutalnej walki frakcyjnej wewnątrz PiS. Dr Anna Materska-Sosnowska nie ma wątpliwości, że była to zaplanowana akcja, która została przeprowadzona za zgodą Jarosława Kaczyńskiego. — Wszystko zmierza do wypchnięcia Morawieckiego i jego ludzi z partii — zaznacza politolożka w rozmowie z Onetem.

19 kwietnia 2026

Eskalacja zamiast zawieszenia broni

W sobotę wieczorem europoseł PiS Patryk Jaki udzielił wywiadu TV Republika, w którym omawiał m.in. sytuację wewnątrz partii. Ta zaogniła się po tym, jak Mateusz Morawiecki kilka dni temu ogłosił powstanie nowego stowarzyszenia Rozwój Plus, do którego dołączyło 38 osób, w większości posłów Prawa i Sprawiedliwości.

— Zastanówmy się dziś, czy ta cała akcja z powoływaniem nowego stowarzyszenia przez Mateusza Morawieckiego pomaga PiS-owi, czy pomaga bardziej PO — mówił na antenie Patryk Jaki.

Wkrótce potem europoseł zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym stwierdził, że "ludzie" Mateusza Morawieckiego zaatakowali go słownie. Polityk wskazał konkretne nazwiska (Piotra Mullera, Pawła Jabłońskiego oraz Marcina Horały), do wpisu dołączając zrzuty ekranu ich wpisów na portalu X.

Do tej sytuacji odniosła się dr Anna Materska-Sosnowska. W rozmowie z Onetem analizuje strategię Mateusza Morawieckiego, rolę Jarosława Kaczyńskiego w podgrzewaniu emocji oraz kreśli scenariusze ewentualnego rozłamu. Czy czeka nas powstanie nowej formacji i egzotyczne sojusze na polskiej scenie politycznej?

"Zielone światło" od Jarosława Kaczyńskiego

Zdaniem ekspertki, mamy obecnie do czynienia z zaplanowanym procesem, a nie przypadkowym wybuchem emocji.

— Byłam przekonana, że sytuacja będzie eskalować, ponieważ wszystko zmierza do wypchnięcia Morawieckiego i jego ludzi z partii. Oczywiście sam Morawiecki twierdzi, że wszystko odbywa się w zgodzie, bez łamania statutu partii i ku chwale ojczyzny, ale tak naprawdę wiadomo, czemu to ma służyć. Te wypowiedzi Patryka Jakiego w Republice i wpisy Tobiasza Bocheńskiego absolutnie świadczą o rosnącym napięciu — argumentuje.

Kluczowe pytanie brzmi: czy ataki na frakcję byłego premiera Mateusza Morawieckiego są oddolną inicjatywą, czy zaplanowaną akcją? Według politolożki, tak ostra ofensywa, nie mogłaby się odbyć bez wiedzy i przyzwolenia lidera PiS.

— Poza tym, dochodzi tu do głosów również taka wewnętrzna rywalizacja, bo Patryk Jaki ewidentnie walczy o podmiotowość Solidarnej Polski w PiS — zwłaszcza po tym, co zrobił Zbigniew Ziobro. Tak że mam nieodparte wrażenie, że nakłada się tu na siebie kilka różnych czynników — nie tylko rywalizacja między politykami wiernymi Kaczyńskiemu a ludźmi związanymi z Morawieckim, ale także indywidualna walka o pozycję w partii — tłumaczy.

Nie ulega jednak wątpliwości, że w centrum tego sporu znajduje się Mateusz Morawiecki, który — mimo narastającej krytyki — nie zamierza dobrowolnie rezygnować ze swojej pozycji w partii. Ekspertka wskazuje na specyficzną taktykę byłego premiera, który stara się zachować pozory lojalności, jednocześnie budując własne zaplecze.

— Morawiecki nie odejdzie sam, bo robi wszystko, żeby zostać wyrzuconym. Natomiast Kaczyński nie do końca może sobie na to pozwolić, ponieważ takie rozdrobnienie byłoby dla partii bardzo dużym ciosem — zauważa.

— Jednocześnie rośnie siła samego Morawieckiego, który mając za sobą około 40 osób z klubu, mógłby nawet jako lider mniejszej formacji dyktować warunki. I nie sądzę, żeby jakiekolwiek rozmowy dyscyplinujące coś tutaj zmieniły — podkreśla.

Patryk Jaki i Mateusz MorawieckiPaweł Supernak / PAP
Patryk Jaki i Mateusz Morawiecki

Sojusz Morawieckiego z PSL?

Jeśli dojdzie do ostatecznego rozłamu i powstania nowej formacji pod przywództwem Morawieckiego, polską prawicę czeka okres głębokiej dywersyfikacji, co zdaniem dr Materskiej-Sosnowskiej w krótkim terminie wpłynie negatywnie na jej wyniki wyborcze. Jednak w dłuższej perspektywie możliwe są zaskakujące przetasowania.

— Jeśli miałabym dzisiaj obstawiać przyszłość, to widzę raczej samodzielny start formacji Mateusza Morawieckiego. Natomiast jestem w stanie wyobrazić sobie również potencjalną współpracę tej formacji z partią Kaczyńskiego, ze wspólną listą włącznie — tak jak wcześniej było to w przypadku partii Ziobry — przekonuje.

— Na koniec dnia nie wykluczałabym też współpracy nowej partii Mateusza Morawieckiego z PSL-em. Choć dziś wydaje się to niemożliwe, to im bliżej będzie wyborów, tym bardziej aktorzy polityczni będą musieli szukać dla siebie nowego miejsca, by przetrwać — wyjaśnia.

Otwarte pozostaje również pytanie o postawę Konfederacji oraz Korony Brauna, które mogą stać się beneficjentami chaosu w największej partii opozycyjnej. — Jak będą ostatecznie wyglądały ich listy? W jakich konfiguracjach wystartują w najbliższych wyborach? To wszystko będzie miało wpływ na ostateczny wynik — zaznacza ekspertka.

Poniżej streszczenie artykułu:

  • Ostatnie działania Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego spowodowały wzrost napięcia w PiS, co może prowadzić do wypchnięcia Mateusza Morawieckiego z partii.
  • Morawiecki ogłosił utworzenie nowego stowarzyszenia Rozwój Plus, co spotkało się z krytyką i atakami ze strony Jakiego.
  • Dr Anna Materska-Sosnowska sugeruje, że ataki na Morawieckiego mają miejsce za zgodą Jarosława Kaczyńskiego.
  • W obliczu narastającego konfliktu Morawiecki mógłby rozważyć utworzenie nowej formacji politycznej.
  • Możliwe są różne sojusze, w tym współpraca z PSL-em w przyszłości.

Wróć do artykułu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz