Miażdżące zwycięstwo TISZY. Prawdziwa katastrofa Viktora Orbana [ANALIZA]
13 kwietnia 2026
Po 16 latach nadszedł koniec ery rządów Viktora Orbana. Opozycyjna TISZA w wyborach odniosła miażdżące zwycięstwo z niemal 15 pkt proc. przewagi nad Fideszem i wszystko wskazuje na uzyskanie przez nią większości konstytucyjnej. Takiej skali zwycięstwa nie przewidziały nawet najbardziej optymistyczne dla opozycji sondaże.
Po 99 proc. zliczonych głosów wynik TISZY to 53,1 proc. Fidesz natomiast zdobył poparcie 38,4 proc. Węgrów, co jest spadkiem o 14,6 pkt. proc. względem wyborów z 2022 r. Do parlamentu dostanie się jeszcze skrajnie prawicowa Mi Hazank.
Dzięki mieszanej ordynacji wyborczej, która promuje zwycięzcę wyborów, TISZA prawdopodobnie zdobędzie większość konstytucyjną. Do tego potrzeba 133 mandatów. Według aktualnych wyników może ona liczyć na aż 138 reprezentantów w parlamencie, Fidesz na 55, a Mi Hazank na 6.
To oznacza, że Magyar ma pięć mandatów zapasu ponad większość konstytucyjną. Szansa na to, że ostatnie spływające głosy, w tym diaspory, mu je odbiorą, jest znikoma.
Katastrofa Fideszu
Skala zwycięstwa TISZY jest tak duża, że wygrywa ona w 93 ze 106 jednomandatowych okręgach wyborczych. Partia Orbana zdołała wyrwać jedynie 13. Nawet najbardziej optymistyczne sondaże przedwyborcze nie wskazywały tak dużej przewagi opozycji.
W naszej analizie przedwyborczej pokazywaliśmy, że nawet według średniej sondaży sprzyjających opozycji, Fidesz mógłby liczyć na co najmniej 16 mandatów w JOWach. Rzeczywistość okazała się tutaj brutalna.
Fidesz w 2022 r. zwyciężył we wszystkich komitatach, czyli odpowiednikach naszych województw, poza Budapesztem. W tegorocznych wyborach sytuacja się odwróciła i to TISZA wygrywa we wszystkich komitatach. To kolejny dowód skali porażki, jaką w tych wyborach poniósł Viktor Orban.
Wielkie zwycięstwo TISZY było możliwe między innymi dzięki rekordowej frekwencji. Ostatecznie wyniosła niemal 80 proc. Jest to wyraźny wzrost w porównaniu z poprzednimi wyborami, kiedy było to niespełna 70 proc. Sytuacja przypomina więc mobilizację wyborców znaną z polskich wyborów parlamentarnych z 2023 r., kiedy bardzo wysoka frekwencja odegrała kluczową rolę w zmianie układu sił politycznych.
Młodzi wybrali zmianę
Według sondażu Median, który w swoim ostatnim pomiarze przewidział skalę zwycięstwa partii Pétera Magyara, grupą demograficzną, która napędzała zwycięstwo TISZY, byli najmłodsi wyborcy. W przedziale 18-29 lat wybierali oni TISZĘ niemal siedem razy częściej niż Fidesz (73 do 11 proc.). Partia Viktora Orbana natomiast najlepsze wyniki osiągała wśród wyborców 65+ i tych z przedziału 50-64. Te grupy wiekowe jednak nie były w stanie zbilansować strat poniesionych wśród młodszych wyborców
Orban stracił nawet bastiony
W sondażowych danych TISZA zdecydowanie wygrywała w dużych ośrodkach, szczególnie w stolicy (58 proc.) i innych dużych miastach (53 proc.). Wraz ze spadkiem wielkości miejscowości jej poparcie maleje. Na wsi przegrywa z Fideszem (38 proc. do 41 proc.), który ma tam swoją główną bazę wyborczą.
W cząstkowych oficjalnych danych TISZA osiągnęła najlepsze wyniki w największych miastach, czyli Budapeszcie i Segedynie, gdzie jej przewaga nad Fideszem wyniosła ponad 40 pkt proc. W innych miastach takich jak Pecz, Debreczyn, Miszkolc, czy Gyor zapas partii Magyara nad Fideszem przekraczał 20 pkt proc.
Fidesz liczył na zbilansowanie strat w miastach w swoich bastionach na prowincji, takich jak wschodni region Szabolcz-Szatmár-Bereg. Jeszcze cztery lata temu partia Viktora Orbána wygrywała tu z przewagą aż 32 pkt proc., a dziś nie tylko nic nie zyskała, ale nawet przegrała o 4 pkt proc. z TISZĄ.
Do policzenia zostały przede wszystkim głosy licznej diaspory, na które możemy czekać nawet do końca tygodnia. Najprawdopodobniej nieznacznie poprawią one wynik Fideszu, który tradycyjnie cieszy się bardzo dużym poparciem wśród wyborców mieszkających za granicą. Ich wpływ będzie jednak ograniczony i może przełożyć się co najwyżej na zmianę pojedynczych mandatów, bez wpływu na ogólny rezultat wyborów.
Głosy kompensacyjne ratują Fidesz
TISZA absolutnie zdominowała głosowanie w jednomandatowych okręgach wyborczych. Jednak jeśli spojrzymy na podział mandatów z list krajowych, rywalizacja wydaje się bardzo zacięta — 45 do 42 dla zwycięskiej opozycji. To właśnie stąd będzie pochodzić większość reprezentacji parlamentarnej Orbana.
To wynik działania mechanizmu wyrównującego wykorzystującego tzw. głosy kompensacyjne, który ma ograniczyć skutki "zmarnowanych głosów" w okręgach. W węgierskim systemie głosy kandydata przegrywającego w jednomandatowym okręgu wyborczym są doliczane do puli partii z listy krajowej. Dodatkowo doliczana jest także przewaga zwycięskiego kandydata nad kandydatem z drugiego miejsca.
W praktyce oznacza to, że partie przegrywające w okręgach jednomandatowych otrzymują dodatkowe "wyrównanie" w części krajowej.
Poniżej streszczenie artykułu:
- Opozycyjna partia TISZA wygrała wybory na Węgrzech z przewagą niemal 16 punktów procentowych nad rządzącym Fideszem.
- TISZA zdobyła 53,6% głosów, Fidesz 37,9%, co oznacza spadek poparcia o 15,6 punktów procentowych w porównaniu z wcześniejszymi wyborami.
- Partia TISZA prawdopodobnie uzyska większość konstytucyjną, co znacząco wpłynie na układ sił politycznych w kraju.
- Wyborcy w wieku 18-29 lat masowo poparli TISZĘ, co było kluczowe w zwycięstwie.
- Fidesz, pomimo dużych strat, zyskał dodatkowe mandaty dzięki głosom kompensacyjnym w części krajowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz