Minister Kierwiński o pracy żony. Zarabia więcej niż on
2 czerwca 2026
Marcin Kierwiński w radiowej Trójce odpiera zarzuty dotyczące pracy i zarobków swojej żony w Kolejach Mazowieckich. Stwierdził też, że kiedy PiS doszedł do władzy, stanowisko jego żony "zostało zlikwidowane, żeby ją zwolnić".
Marcin Kierwiński w programie "Bez Uników" w radiowej Trójce odniósł się do doniesień "Gazety Wyborczej" o zatrudnieniu swojej żony w Kolejach Mazowieckich. Jako dyrektorka ds. strategii i rozwoju Kolei Mazowieckich zarabia ponad 340 tys. zł rocznie, czyli więcej niż prezydent Warszawy. Jest też wyższa niż wynagrodzenie Kierwińskiego na stanowisku ministra spraw wewnętrznych.
— W Polsce niestety wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie, czy ważnych polityków pełniących funkcje wykonawcze, nie są najwyższe — stwierdził Marcin Kierwiński. Podkreślił też, że jego żona pracuje w Kolejach Mazowieckich od sześciu lat i dobrze wywiązuje się z obowiązków. Dodał, że radną jest od 24 lat i była nią, zanim się poznali.
Minister Kierwiński o zarobkach żony. Odpiera zarzuty
Szef MSWiA zaznaczył, że w takich sytuacjach zawsze pojawiają się rozmaite domysły. Dodał też, że wiele decyzji w jego życiu prywatnym podejmował właśnie po to, by nikt nie mógł mu nic zarzucać.
Stwierdził też, że kiedy PiS doszedł do władzy, stanowisko jego żony "zostało zlikwidowane, żeby ją zwolnić". — To było zajęcie, które lubiła, kochała. Od najniższego stanowiska dochodziła do poziomu jednego z kierowników. Nie wróciła do swojej starej pracy, żeby nie było żadnych zarzutów — powiedział.
Czytaj także
Poniżej streszczenie artykułu:
- Marcin Kierwiński komentuje zarobki swojej żony, która pracuje jako dyrektorka ds. strategii i rozwoju w Kolejach Mazowieckich, zarabiając ponad 340 tys. zł rocznie.
- Zaznaczono, że wynagrodzenie jego żony jest wyższe niż prezydenta Warszawy oraz jego własne jako ministra spraw wewnętrznych.
- Minister obala domysły dotyczące jego żony, wskazując, że pracuje w Kolejach Mazowieckich od sześciu lat i dobrze wywiązuje się z obowiązków.
- Kierwiński podkreślił, że po objęciu władzy przez PiS, jego żona straciła poprzednie stanowisko, które lubiła.
- Dodał, że jego żona była radną przez 24 lata, zanim się poznali.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz