Spór o TK: Sędziowie w gmachu, śledztwo na wniosek ministra Żurka [PODSUMOWANIE]
14 kwietnia 2026
Nie milkną echa sejmowego ślubowania nowych sędziów TK. Prokurator generalny Waldemar Żurek polecił wszcząć śledztwo wobec osób z Kancelarii Prezydenta, które miały doradzać Karolowi Nawrockiemu w sprawie nieodbierania ślubowań od części sędziów TK.
W czwartek 9 kwietnia br. w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła się uroczystość ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm 13 marca.
Wbrew oczekiwaniom części polityków i społeczeństwa, wszyscy nowo wybrani sędziowie zostali wpuszczeni do gmachu TK. Nikt czwórce nieuznawanej przez prezydenta drzwi nie zabarykadował. To jednak nie oznacza, że będą orzekać i zarabiać. Spór o TK przybiera na sile i w poniedziałek trafił już do prokuratury. Oto najważniejsze fakty w sprawie TK.
Ślubowanie w Sejmie
Media nie zostały wpuszczone na uroczystość. Dziennikarze, fotoreporterzy i kamerzyści czekali na sędziów i zaproszonych gości w holu. Uroczystość była jednak transmitowana i można ją obejrzeć na stronie Sejmu.
W uroczystości wzięli udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa Błońska, a także wicemarszałkowie Dorota Niedziela, Monika Wielichowska, Szymon Hołownia i Piotr Zgorzelski.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się także m.in. byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll oraz prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie sędzia Dorota Markiewicz, a przede wszystkim notariusz, który protokował czynność. To jednak za mało, by nowi sędziowie zostali dopuszczeni do spraw.
Czytaj też: Po sejmowym ślubowaniu wybuchła fala ataków. Notariusze mówią: dość
Czterech sędziów ślubowało pierwszy raz "wobec prezydenta"
Ślubowanie w Sejmie złożyło sześcioro sędziów TK.
Dwoje sędziów: Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek ślubowało po raz drugi. Od nich bowiem zgodnie z ustawą 1 kwietnia br. odebrał ślubowanie prezydent.
Czwórka: Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski oraz sędzia Anna Korwin‑Piotrowska — ślubowała po raz pierwszy. Prezydent Karol Nawrocki jak dotąd nie zaprosił ich na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego i nie pojawił się w Sejmie mimo zaproszenia..
Zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK osoba wybrana na stanowisko sędziego składa ślubowanie wobec prezydenta. Mówi:
"Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością." Na końcu może dodać "Tak mi dopomóż Bóg".
Prezydent osobiście odebrał ślubowanie tylko od dwójki sędziów.
Wobec braku działania ze strony Nawrockiego czworo sędziów najpierw wysłało list z prośbą o odebranie ślubowania także od nich. Gdy nie dostali odpowiedzi, zaprosili głowę państwa na ceremonię ślubowania do Sejmu.
Prezydent Karol Nawrocki nie pojawił się jednak na sejmowej uroczystości. Mimo tego sędziowie w ślubowaniu używali sformułowania "wobec prezydenta" i zwracali się do niego.
Marszałek Czarzasty na konferencji po ślubowaniu przypomniał, że 18 marca zwrócił się z prośbą do prezydenta o przyjęcie ślubowania od nowo wybranych sędziów, a 25 marca poprosił o spotkanie, żeby ustalić wspólne stanowisko w tej sprawie.
— Prezydent nie odpowiedział na te prośby, wobec czego 9 kwietnia, w odpowiedzi na inicjatywę wybranych sędziów TK, zostało przyjęte ślubowanie sędziów TK wobec prezydenta. Na tym procedurę uważam za zakończoną — podkreślił. Dodał, że "odmowa odebrania ślubowania od części wybranych sędziów nie znajduje podstawy prawnej i stanowi uzurpację kompetencji przez prezydenta.
O tym, że prezydent nie może odmówić ślubowania, w Business Insiderze mówił też prof. Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich.
Czytaj też: "Prezydent strzelił sobie w stopę". Ostre komentarze po decyzji Karola Nawrockiego
Pałac prezydencki nie uznaje ślubowania w Sejmie
Pałac prezydencki nie uznaje sejmowego ślubowania. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, zapowiedział w czwartek wieczorem, że w najbliższych dniach będzie wniosek do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem, co do kwestii tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach wokół ślubowania sędziów TK.
Jeszcze przed uroczystością w Sejmie Bogucki wydał oświadczenie w imieniu prezydenta na skutek zapowiedzi działań pozbawionych podstawy prawnej, mających w istocie doprowadzić do zlekceważenia obowiązku złożenia ślubowania wobec prezydenta.
To co najważniejsze, Bogucki napisał na końcu oświadczenia. Wskazał, że "ostentacyjne i świadome działania sprzeczne z ustawą powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania (...). Ustawa nie przewiduje bowiem żadnego alternatywnego sposobu skutecznego złożenia ślubowania, a podejmowanie prób zastąpienia ustawowej procedury inną formą musi zostać ocenione jako odmowa podporządkowania się obowiązującemu prawu. Taka odmowa wywołuje zaś skutek wprost przewidziany w art. 4 ust. 2 wskazanej ustawy, zgodnie z którym odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego" — czytamy w oświadczeniu.
Bogucki dodał też, że alternatywne ślubowanie będzie musiało zostać ocenione przez prezydenta jako świadome i jawne naruszenie prawa, co musi być uwzględnione przy dalszej ocenie możliwości odebrania od nich ślubowania przez prezydenta.
Szef Kancelarii Prezydenta dał więc do zrozumienia, że prezydent choć zwlekał, to nie odmówił ślubowania, a w wybranie w tej sytuacji drogi alternatywnej, oznacza odmowę jego złożenia i zrzeczenie się stanowiska.
Według Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości, takie uzasadnienie jest "żenujące".
— To nie jest poziom prawny, tylko to jest poziom jakiegoś krętacza, który próbuje uzasadnić bezprawne decyzje — stwierdził Żurek.
Sędziowie wpuszczeni do gmachu TK, ale bez pracy
Z Sejmu sędziowie udali się do Kancelarii Prezydenta (budynek znajduje się tuż obok Sejmu), gdzie złożyli pisemne roty ślubowań wobec prezydenta
— W ten sposób dopełniliśmy wszystkich formalności koniecznych do objęcia urzędu. Jesteśmy prawidłowo i skutecznie wybranymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego — podkreślił Krystian Markiewicz po wyjściu z Kancelarii Prezydenta. I dodał, że obowiązkiem całej szóstki jest w związku z tym "niezwłoczne rozpoczęcie wykonywania obowiązków sędziowskich"
Po opuszczeniu Kancelarii Prezydenta sędziowie zostali zawiezieni busem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. I wszyscy weszli do budynku.
Część polityków i komentatorów obawiało się, że Bogdan Święczkowski, prezes TK, do budynku wpuści tylko dwoje sędziów. Brak przepychanek w TK, nie oznacza jednak, że prezes TK uznał czwartkowe ślubowanie.
— Dzisiejsze wydarzenie, które miało miejsce w Sejmie, oceniam negatywnie. Uważam, że te osoby, które zostały wybrane na stanowisko sędziów, podjęły decyzję najgorszą z możliwych — tłumaczył na spotkaniu z mediami Bogdan Święczkowski, prezes TK.
Dodał, że dwie osoby, które 1 kwietnia złożył przysięgę przed prezydentem Karolem Nawrockim, otrzymały swoje gabinety i będą mogły zacząć pracę. Pozostałej czwórce nie przydzielił gabinetów ani konkretnych spraw.
— Z pozostałą czwórką osób wybranych na urząd sędziego spotkałem się z każdym z nich indywidualnie. Każdemu przekazałem, że niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK, albowiem nie zostałem poinformowany przez prezydenta, że złożyli ślubowanie wobec jego osoby. No chyba, że pan prezydent mnie poinformuje, że takie spotkanie w Sejmie on uzna za złożenie ślubowania wobec niego — podkreślił prezes TK.
To on organizuje prace TK i może czwórki sędziów nie dopuszczać do orzekania. W efekcie czwórka choć musiała zrezygnować z większości dotychczasowych aktywności zawodowych, od wyboru minął blisko miesiąc, to nie mają pensji w Trybunale.
Wszyscy czterej sędziowie, którzy ślubowali w czwartek w Sejmie, napisali w piątek pisma do Bogdana Święczkowskiego. Business Insider Polska dotarł do treści pisma.
Proszą w nim uprzejmieprezesa TK o przydział gabinetu do pracy, wydanie kart dostępu do budynku, umożliwienie dostępu do systemów informacyjnych oraz o przydzielenie spraw, a także o wdrożenie wszystkich innych czynności niezbędnych po nawiązaniu stosunku służbowego sędziego. Bez tego nie mają prawa do wynagrodzenia, choć niektórzy musieli zrezygnować z dotychczasowej pracy zawodowej.
Czytaj też: Proszą o gabinety. Ujawniamy list nowych sędziów do prezesa Trybunału Konstytucyjnego
PiS organizuje protesty i składa zawiadomienia do prokuratury
W czwartek 9 kwietnia br. przez budynkiem Sejmu protestowali zwolennicy PiS i opozycji, którzy wspierali decyzję prezydenta o nieprzyjęciu ślubowań.
— Oni chcą tej demokracji walczącej, a raczej warczącej — przekonywał Adam Borowski, działacz opozycji niepodległościowej z czasów PRL. Nazwał on ślubowanie sędziów TK "kabaretem" i "zagrożeniem dla naszej wolności". W pikiecie aktywnie uczestniczył działacz środowisk narodowych Robert Bąkiewicz. Ślubowanie w Sejmie nazwano "spotkaniem towarzyskim".
PiS zapowiedział też złożenie zawiadomienia do prokuratury na uczestników tego spotkania w Sejmie.
Poseł Mariusz Gosek wskazał na złamanie art. 231 Kodeksu karnego, czyli nadużycie uprawnień, a nawet zamach stanu z art. 127 Kodeksu karnego.
Jeszcze większy tłum zebrał się przed budynkiem TK. Tu jednak pojawili się już zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy ślubowania w Sejmie. Przeciwników było więcej.
Hejt wobec notariusza
Fala hejtu spadła też na notariusza obecnego przy sejmowym ślubowaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dane rejenta nie były oficjalnie podawane do publicznej wiadomości, ale ustalił je portal "Do Rzeczy".
W wypowiedzi dla portalu zastrzeżenia co do roli rejenta w sejmowym ślubowaniu zgłosił prof. Paweł Czubik, sędzia Sądu Najwyższego i były notariusz. "Albo w Sejmie miała miejsce czynność prywatna bez skutków publicznoprawnych, albo notariusz naruszył prawo" — powiedział Czubik dla portalu "Do Rzeczy".
W internecie pojawił się adres kancelarii, screeny z jego prywatnej aktywności w mediach społecznościowych, zarzuty popełnienia przestępstwa. Z takimi komentarzami nie zgadza się Rada Izby Notarialnej, która wieczorem w poniedziałek 13 kwietnia podjęła oficjalnie uchwałę w tej sprawie. Rada Izby Notarialnej stanęła oficjalnie w obronie zawodu i notariusza.
Czytaj też: Po sejmowym ślubowaniu wybuchła fala ataków. Notariusze mówią: dość
Prokurator Generalny poleca rozpocząć śledztwo
W poniedziałek 13 kwietnia br. Prokuratura Krajowa poinformowała, że prokurator generalnego Waldemara Żurka zlecił śledztwo w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez osoby, które miały doradzać Karolowi Nawrockiemu w sprawie nieodbierania ślubowań od części sędziów.
Chodzi o zarzut podejrzenia pomocnictwa w niedopełnieniu obowiązków przez prezydenta, co – zdaniem prokuratury – mogło naruszać zarówno interes prywatny wybranych sędziów, jak i interes publiczny.
Według Prokuratora Generalnego, doniesienia o analizowaniu życiorysów kandydatów i selektywnym dopuszczaniu ich do zaprzysiężenia budzą poważne wątpliwości prawne, także w kontekście prawa karnego. Podkreślono, że z chwilą wyboru przez Sejm osoby te uzyskały status sędziów, a działania zmierzające do opóźnienia ich zaprzysiężenia mogły być niedopuszczalne.
Postępowania przygotowawcze ma wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz ocenił, że minister „przekroczył granice śmieszności”.
Do sprawy odniósł się również szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki. Zarzuca on Żurkowi nadużycie władzy oraz działania motywowane politycznie. W jego ocenie takie kroki są przejawem "absurdalności" i mogą mieć poważne konsekwencje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz