Zaskakujące porównanie z Kancelarii Sejmu. Pałac Prezydencki, psy i "lanie gazetą po nosie"
— Jeśli ktoś liczy na to, że najbliższe lata to będzie czas wysyłania sobie całusków, gołąbków czy serduszek do Pałacu Prezydenckiego, to mogę zagwarantować, że Sejm będzie dawał bardzo mocny opór — powiedział w TOK FM szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec. Współpracownik Włodzimierza Czarzastego, krytykując działania Pałacu Prezydenckiego, użył zaskakującego porównania. Nawiązał do tresowania psów "laniem gazetą po nosie".
28 listopada 2025
Marek Siwiec po ustąpieniu z funkcji marszałka Sejmu Szymona Hołowni został nowym szefem Kancelarii Sejmu. W TOK FM był pytany o kształt relacji z Pałacem Prezydenckim. Przypomnijmy, że Włodzimierz Czarzasty w swoim orędziu użył sformułowania o "marszałkowskim wecie" wobec "szkodliwych projektów legislacyjnych służących populizmowi i rozregulowaniu zasad funkcjonowania państwa". Słowa te, choć nie powiedział tego wprost, marszałek Sejmu kierował w stronę Karola Nawrockiego.
Zaskakujące porównanie z Kancelarii Sejmu. Pałac Prezydencki, psy i "lanie gazetą po nosie"
— Jeśli ktoś liczy na to, że najbliższe lata to będzie czas wysyłania sobie całusków, gołąbków czy serduszek do Pałacu Prezydenckiego, to mogę zagwarantować, że Sejm będzie dawał bardzo mocny opór — zadeklarował Siwiec.
Szef Kancelarii Sejmu podkreślił, że nie ma "żadnego problemu z dogadaniem się pod warunkiem, że nie będziemy dostawać za każdym razem w twarz". Oceniając relacje i działania polityczne Pałacu Prezydenckiego, użył porównania z dziedziny tresowania zwierząt.
— Czym innym jest perswazja z małym zwierzątkiem, psem, bo jestem psiarzem akurat — "nie rób tego". Psy małe robią czasami niefajne rzeczy, […] można go nauczyć. A czym innym jest po prostu lanie go gazetą po nosie — mówił Siwiec.
— Ja mam takie wrażenie, że w dużym pałacu [Pałacu Prezydenckim] im się bardzo podoba takie lanie gazetą po nosie. Oczywiście raz można udawać, że to jest błąd przy pracy, drugi raz będziemy się dziwić. A za trzecim razem oddamy. No i tyle. I może oni wtedy pomyślą, czy to warto — dodał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz